25 obserwujących
233 notki
374k odsłony
759 odsłon

Manowce smoleńskie: dwie relacje (+3)

Wykop Skomentuj19

(notka dla Kol. XL4.PL, ale pro domo sua)

 

2015 r. - relacjonuje operator „Faktów” TVN, Jurij Kołtowicz:

(mówi prac. komisu sam.) siedziałem… leciało cos nade mną… potem zaczęło padać, ja przestraszyłem się… https://www.youtube.com/watch?v=fAs6gucUC3M [38.30’’ – 38.40’’]

Kołtowicz: i on to tak mówił, jakby codziennie coś takiego, jakby deszcz padał…

 

Cytat znalazł onegdaj Kolega i tak mi nim zabełtał w głowie, że zacząłem pisać, jak to ten znany z godz. 8.28’ „bort” rozsypywał przy okazji „zrzutu” ten „deszcz” – tymczasem… natrafiłem na drugi cytat (zaraz przedstawię) i dało mi to do myślenia: cóż bowiem znaczyło owo „zaczęło padać”, skoro „leciało” – czy aby nie (to „ono”) samolot? Właśnie: ono, to samolot! – leciał, zaczął (u)padać!

Czyli – żadnego „borta” ze „zrzutem” w tej opowieści nie ma!

Tak mnie Kolega wyprowadził na manowce…

ALE się nie poddałem i znalazłem:

 

2011 r. - relacjonuje Bloger Amelka 222:

zapodam jeden szczegół o porannym lądowaniu samolotu na Siewiernyj (wg relacji, był to polski samolot). Mówi on, że kiedy tuż nad ziemią nadlatywał w rejonie komisu, przed drogą, coś z tego samolotu SYPAŁO SIĘ. I świadek - bliski znajomy mówiącego - wziął sobie na pamiątkę kawałek tego, co się wysypało.

Więc albo "sypało się" z SAMOLOTU, albo to samolot zaczął się rozpadać na kawałki, co znamy już z innych przekazów.

http://lamelka222.salon24.pl/279021,specjalisci-z-sieszczi-na-siewiernym-10-04-2010#comment_3994529

 

Wprawdzie nie sposób dziś ustalić, skąd nieoceniona Kol. Amelka (brakuje nam Cię!!!) miała tę swoją re(we)lację (link się zadział), ale że coś się jednak sypało, i to już nie „w całości”, to mamy jak na dłoni!

Jakby jednak kto myślał, że to dowód na katastrofę tupolewa „nad Siewiernym” , bo „(wg relacji, był to polski samolot)” to tylko zapytam jak Moryc w „Ziemi obiecanej”: a gdzie dowód, że pieniądze, które mi pan dałeś w czeku na Lipsk są pańskie – a nie moje!? Czyli, po adaptacji do okoliczności: gdzie dowód, że ten pomalowany „po polsku” samolot był nasz, a nie ruski?

Manowce smoleńskie… a Okęciem nadal nikt się nie zajmuje – po co?

 

P.S. - JUŻ PIĘĆ RELACJI!

Komentarze do notki dostarczyły kolejne dwie relacje, a i sam coś sobie przypomniałem:

Pod tym artykułem Wyborczej: http://wyborcza.pl/1,75478,7752603,Odradzano_ladowanie.html jest wideo z Polsat News, na którym dziennikarz mówi, że świadkowie widzieli, że krążący nad lotniskiem samolot "ZRZUCAŁ PALIWO". Teraz wiemy że to był IŁ (którego świadkowie pomylili z naszym - stąd początkowe informacje o wielu próbach podejścia lub o okrążeniach), ale przecież IŁ nie zrzucał paliwa, bo i po co. Natomiast COŚ MUSIAŁ ZRZUCAĆ SKORO LUDZIE TO WIDZIELI!http://tommy.lee.salon24.pl/174185,il-76-i-godzina-katastrofy-w-smolensku#comment_2528824

Как сообщили люди, находившиеся в это время в толпе и не желающие уходить с места трагедии(...) весь асфальт был усыпан мелкими обломками самолета.
http://www.smolnk.ru/2010/04/14/

Wiem od borowców, że samolot kilka razy podchodził do lądowania. Podobno miał też na wysokości ok. 300 m zrzucać paliwo, co utrwalił jeden z dziennikarzy http://m.e-dp.pl/pl/aktualnosci/kraj/1011046-relacje-uczestnikow-uroczystosci-w-katyniu.html,0:pag:4,0:pag:3#nav0

Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka