64 obserwujących
335 notek
339k odsłon
  211   0

Raport Macierewicza - Oparzenia ciał ofiar

Katastrofa Smoleńska - wyjaśnienie różnych aspektów

Opinię publiczną zszokowały nieocenzurowane zdjęcia umieszczone w załączniku do raportu podkomisji Macierewicza jak i fragmenty jego prezentacji (tu w notce). Widzimy fragment skóry poddany działaniu wysokiej temperatury, bądź promieniowania cieplnego. Efekt taki może dać wybuch przestrzenny, ale obrażenia takie mogą również powstać w wyniku najzwyklejszych procesów zachodzących w trakcie katastrofy.

Więc skąd mogło pochodzić ciepło które spowodowało widoczne obrażenia ciał ofiar?

Katastrofa lotnicza to zdarzenie bardzo dynamiczne. Na pokładzie samolotów pasażerskich znajduje wiele ton paliwa które najczęściej ulega zapłonowi. Mało kto z nas miał, i całe szczęście, być naocznym świadkiem katastrofy lotniczej. Ale mamy relacje filmowe. 

22 stycznia w bazie Oleniegorsk w obwodzie Murmańskim  rozbił się ww. rosyjski bombowiec. Poradziecka konstrukcja z biura konstrukcyjnego Tupolewa. Na You-Tube jest filmik z tego wypadku:


Nagranie to jest o tyle ciekawe, że zawiera wiele elementów podobnych do katastrofy smoleńskiej, a jednocześnie w sposób widoczny dla laika zadaje kłam smoleńskiemu praniu mózgów serwowanemu przez podkomisję  z Salonu24 udającą KBWL.

Pierwsze co widzimy, to to, że niewiele widzimy. Kiepska widoczność, zaśnieżony krajobraz. Ok. 1:10 nagrania pojawiają się reflektory lądującego samolotu. Po 12 sekundach samolot twardo uderza podwoziem o powierzchnię pasa startowego. Uderzenie jest tak potężne, że samolot przełamuje się przed centropłatem.

Widzimy tutaj, że opowiadania smoleńskiej sekty o radzieckich, pancernych bombowcach, są wyssanym z palca bajdurzeniem. Tu-22 łamie się podobnie jak Tu-154 w czeskiej Pradze któremu zaserwowano podobnie twarde przyziemienie (złamał się za centropłatem). A gdzie temu zdarzeniu do warunków uderzenia w pozycji odwróconej, gdzie nie ma amortyzującego wpływu goleni podwozia, gdzie wg. symulacji symulacji dr. Biniendy z Acron USA nie rozpadł by się nawet kokpit, co uroczyście i z namaszczeniem zakomunikował publicznie bez cienia zażenowania Antonii M.

Dalej widzimy strzelające z przełamującej się maszyny płomienie. To nie wydumane bomby Macierewicza, lecz wylewające się z uszkodzonych zbiorników paliwo, które się zapaliło.

1:25 widzimy jak sekcja kokpitu twardo uderza o grunt. Szansa przeżycia, nawet dla przypasanej do foteli wyrzucanych załogi na granicy cudu. Jakieś cztery sekundy później trochę obok spada reszta samolotu, która pozbawiona ciężaru dziobu poderwała się w powietrze.

Nie widzimy żadnej eksplozji. Nic takiego nie ma miejsca. Sam zbiornik raczej nie wybuchnie, zawarte w nim paliwo bez utleniacza też nie, a na wybuch oparów paliwa było po prostu za zimno.

Widzimy za to rozbryzgujące się z rozerwanych zbiorników, w wyniku impetu uderzenia, paliwo, które z uwagi na dużą powierzchnię kontaktu z powietrzem gwałtownie się spala.

Początek tego procesu to minuta 1:30 nagrania. Mamy kulę ognia i CZTERY SEKUNDY  później jest już po wszystkim. Zostaje kilka niewielkich ognisk pożaru. Podobnych do tych które znamy z filmu p. Wiśniewskiego z miejsca smoleńskiej katastrofy.

W CZTERY SEKUNDY spaliło się większość paliwa które ten samolot miał na pokładzie. Nie trzeba wielkiej przenikliwości by zrozumieć jak wielkie ilości ciepła wydzieliły się w czasie tych CZTERECH SEKUND.


I to jest logiczne i zupełnie banalne wytłumaczenie śladów działania wysokiej temperatury na elementach wraku czy ciała ofiar.


Tu-22M3 jest naddźwiękowym samolotem bombowym wielkością i masą porównywalnym z samolotem Tu-154. Warunki na filmie są prawie identyczne jak w Smoleńsku; zimno, mgła.


Notka ta jest rozwiniętym wyborem z  notki z 28.01.2019.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale