Ojciec 1500 plus Ojciec 1500 plus
654
BLOG

Przeczytaj to zanim będzie za późno

Ojciec 1500 plus Ojciec 1500 plus Polityka Obserwuj notkę 11
Wyobraź sobie Polskę za około 10 lat. W wyniku wyborów z 15 października 2023 władzę przejęła opozycja pod wodzą Donalda Tuska. Bardzo szybko "zakończono wojnę polsko-polską" w ten sposób, że Tusk "zrobił porządki żelazną miotłą" - setki polityków, urzędników i dziennikarzy związanych z byłym obozem władzy "poniosły odpowiedzialność karną swoich zbrodni" czyli trafiły do więzień, zostały pozbawione pracy i posiadanych majątków. Całe społeczeństwo, w tym także zwolennicy dawnej władzy "zostało przywrócone normom demokratycznym" czyli w większości zastraszone, a w tej upartej części co się nie dała zastraszyć - wykluczone ze wszystkiego - także z dawnych relacji międzyludzkich. Na ulicach ludzie uśmiechają się do siebie (bo brak uśmiechu może być odczytany jako "tęsknota za kaczystowskim reżimem"). Zwalczono inflację metodą starą jak III RP - podniesieniem bezrobocia i zamrożeniem płac. Zerwano i wyśmiano kontrakty zbrojeniowe ze Stanami Zjednoczonymi i Koreą Południową, bo przecież nikt nas nie zaatakuje - jesteśmy w NATO, Rosja na Ukrainie straciła swój ofensywny potencjał wojskowy, więc po co w myśl pisowskiej megalomanii zadłużać przyszłe pokolenia? Ponieważ PiS został zdelegalizowany, więc nie ma możliwości zmiany władzy za pomocą kartki wyborczej na taką, która radykalnie nie zgadza się z jedyną przyjętą linią. Konfederacja pełni rolę "opozycji reglamentowanej" która stwarza pozór wyboru a jednocześnie jest straszakiem przedstawianym jako kolejne po PiSie "ucieleśnienie zła". I tylko jest jeden problem - wskutek sztucznie utrzymywanego bezrobocia, polityki klimatycznej, drenowania gospodarki przez zagraniczne korporacje oraz utraty bezpieczeństwa wynikającej z agresywnych zachowań niezasymilowanych imigrantów poziom życia gwałtownie spada. Ponieważ nie ma możliwości demokratycznej zmiany władzy, więc gdzieś za fasadą podszytych strachem uśmiechów rodzi się bunt. Na początku jest on brutalnie tłumiony (oczywiście przy aplauzie UE mieszającej manifestantów z błotem). Ale w pewnym momencie siły policyjne nie wystarczają, a wojsko odmawia udziału w tłumieniu demonstracji. Polska staje się areną gwałtownych starć pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami nowej władzy. NATO się nie wtrąca - wycofuje z Polski resztki swoich żołnierzy i sprzętu. Z tej sytuacji korzysta Rosja wkraczając "z misją przywrócenia praworządności i demokracji". Wchodzące właśnie w dorosłość dzieci które w 2023 roku zagrały chwytającym za serce w spocie PO oraz te małe dzieci, które się później urodziły nie mogą opuścić kraju, bo decyzję o otwarciu lub zamknięciu granicy przed polskimi uchodźcami podjęli zachodni politycy, który nasłuchali się wybranych także oddanym także przez Ciebie w 2019 roku głosem europarlamentarzystów oskarżających Polaków o rasizm, faszyzm i działania podobne do tych, które poprzedziły stworzenie obozu Auschwitz - Birkenau. Dodatkowo ci zachodni politycy i ich wyborcy ukształtowali sobie opinię o Polakach na podstawie filmu "Zielona granica" Agnieszki Holland. Twoja Córka lub Wnuczka trzymająca małe Dziecko na rękach stoi twarzą w twarz z rosyjskim żołnierzem, któremu przed atakiem na Polskę puszczano ten film kilkakrotnie.

Prolog

Aby wszystko było jasne: ze względu na zmianę polityki wyświetlania artykułów na portalu Salon24 piszę ten artykuł dla NIELICZNYCH WYBRANYCH. Wiem, że nie przeczyta go ponad 4000 czytelników, jak to dawniej bywało, tylko będzie miał maksymalnie około 100 odsłon. Ale nie piszę tego w tym celu by narzekać na obecną administrację Salonu, ale wyłączne po to, abyś - jeśli ten artykuł trafi do twojej skrzynki mailowej - wiedział / wiedziała że pisałem go SPECJALNIE DLA CIEBIE. Zawsze uważałem, że polityki nie wolno traktować w sposób fanatyczny jako "walki dobra ze złem" w której "my" jesteśmy obrońcami "dobra" a "oni" stanowią samo "zło". Wyraziłem to ponad wszelką wątpliwość w artykule "Gdyby wszyscy podchodzili do polityki tak, jak Ty..."

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/913389,gdyby-wszyscy-tak-podchodzili-do-polityki-jak-ty 

To moje POLITYCZNE CREDO zostało wystawione na bardzo ciężką próbę od dnia 3 lipca 2021, kiedy to Donald Tusk w swoim przemówieniu inaugurującym jego powrót do krajowej polityki wypowiedział słowa, które są ANTYTEZĄ tego credo: 

"Nie przyzwyczaiłem się do tej nowej prawdy. Że trzeba walczyć z PiS-em, ale nie to jest najważniejsze, że warto wygrać z PiS-em, ale... Wiecie, że to, co jest przed „ale” się nie liczy. Każdy, kto uważa, że istnieje inny priorytet polityczny, że jest coś ważniejszego w Polsce, niż na nowo, z otwartą przyłbicą, z prostym tekstem, powiedzieć: Dzisiaj zło rządzi w Polsce. Wychodzimy na pole, żeby się bić z tym złem. Każdy kto w tej przestrzeni, w debacie publicznej wciska to słowo „ale”. Jak to słyszę, dostaję furii! To zło, które czyni PiS jest tak ewidentne, bezwstydne, permanentne... Może ta bezczelna determinacja w czynieniu złych rzeczy spowodowała, że wszyscy ludzie w Polsce opuścili ręce i mówią: Nie no, oni są tak bezczelni w tych złych sprawach, że nic się nie da zrobić – mówił Donald Tusk. – Otóż trzeba zacząć od tego pierwszego, najważniejszego zadania: jak widzisz zło, walcz z nim i nie pytaj o dodatkowe powody!"

Od tamtej chwili z ust tego polityka padło dużo cytatów, przy których nawet ten powyższy blaknie. Przez PONAD DWA LATA od tego momentu byłem wierny zasadzie, że każda osoba ma prawo do własnych poglądów i wyborów, a ja nie mam prawa w nie ingerować - nawet jeśli uważam je z błędne lub wręcz podłe i niebezpieczne. Przez wiele miesięcy zastanawiałem się czy nie przesadzam i nie pogrążam się w orwellowskie czarnowidztwo odkrywając kolejne symptomy nienawistnego obłędu Tuska i jego elektoratu. Ale w tej chwili trafiłem na NIEPODWAŻALNY DOWÓD na to, że jest to człowiek bardziej niż niebezpieczny - cynik na miarę największych zbrodniarzy XX wieku i danie mu władzy - zwłaszcza w tym momencie w jakim dziś znajduje się Polska, Europa i Świat stanowi EGZYSTENCJALNE ZAGROŻENIE dla życia mojego i moich Dzieci, a także dla życia Twojego i ewentualnie Twoich Dzieci lub Wnuków, jeśli takowe posiadasz. Dlatego każdy, kto w jakikolwiek sposób się do tego przyczyni będzie WSPÓLWINNYM wszelkich nieszczęść, które dotkną Polaków w wyniku decyzji podjętej za pomocą jego kartki wyborczej. Dotkną także jego przyjaciół, członków rodziny i jego samego. Dlatego czuję się w obowiązku aby CIEBIE OSTRZEC. Gdybym tego nie uczynił, wówczas miałbyś / miałabyś prawo mieć do mnie za jakiś czas pretensje, że wiedziałem, a Ciebie nie ostrzegłem. Jednak teraz jeśli nie przeczytasz tego artykułu lub zignorujesz jego przesłanie, to w przyszłości nie będziesz mógł / mogła nigdy powiedzieć "nie wiedziałem" / "nie wiedziałam". Jak zwykle w moich artykułach zachęcam Cię do MAKSYMALNEJ DOCIEKLIWOŚCI - nie wierz mi na słowo, kliknij każdy link, sprawdź czy żaden z nich nie pochodzi z jakiejś strony "pisowskiej" lub tym bardziej ze strony "tylko dla przebudzonych antyszczepionkowców", sprawdź każdą informację czy nie jest fake-newsem, przeanalizuj każdy akapit próbując w nim znaleźć choć jeden przypadek kłamstwa lub manipulacji - tylko wtedy będziesz mógł / mogła samodzielnie wyrobić sobie zdanie na tematy o których piszę. Po przeczytaniu tego artykułu i tak zrobisz co zechcesz - nie będę Ci sprawdzał kartki wyborczej, nie zerwę z Tobą relacji nawet jeśli zagłosujesz na PO. Jednak jeśli zlekceważysz ten wysiłek i nie przeczytasz artykułu do końca, to zostanie to przeze mnie odebrane jako WYRAZ TWOJEJ POGARDY wobec mojej osoby i z pewnością przełoży się na pewną utratę szacunku dla Ciebie. Oceń sam / sama czy traktowałbyś / traktowałabyś z szacunkiem kogoś, kto uważa twoje zdanie za godne zlekceważenia? 

Artykuł będzie poruszał bardzo trudne tematy. I ostrzegam, że z kolejnymi "epizodami" w nim omawianymi temperatura będzie rosła.

Epizod 1. Impreza pożegnalna.

Wyobraź sobie taką CZYSTO HIPOTETYCZNĄ sytuację (podkreślam: NIE MAM ZAMIARU czegoś takiego zrobić, a nawet gdybym kiedyś został do tego zmuszony, to nigdy nie zrobię tego W TEN SPOSÓB). Wyobraź sobie, że postanowiłem zerwać kontakty ze znajomymi prezentującymi poglądy i postawy, które uważam za szkodliwe. Ale zamiast zrobić to w sposób w miarę kulturalny - robię to "z przytupem". Zapraszam więc wielu gości do domu na imprezę, a następnie na oczach wszystkich biesiadników wyrzucam z niej wszystkich, którzy wcześniej popisywali się radykalnym antypisizmem. Wylatuje więc kilkoro moich kolegów i koleżanek z pracy (łatwo sobie wyobrazić, czym by to się zakończyło w pracy). Wylatuje kilkoro członków rodziny mojej i mojej Żony (z Teściem na czele... oj już widzę tę awanturę i sprawę rozwodową). Ale mi jest jeszcze tego mało. Wyrzucam także wszystkich, którzy z programów informacyjnych oglądają wyłącznie "Fakty TVN" lub też oglądają TVN regularnie. I tak wylatuje już nie kilka tylko kilkanaście osób - wraz z megainteligentną Przyjaciółką która zainspirowała mnie do napisania artykułu "Gdyby wszyscy podchodzili do polityki tak, jak Ty..." (sorki - wygadałaś się na jednej imprezie) i moją najukochańszą Siostrą (widziałem wielokrotnie telewizor włączony na tę stację). Skutków nawet nie próbuję sobie wyobrażać. Dlaczego wywalam tylko oglądających wyłącznie" bądź "regularnie" TVN, a nie także tych oglądających je "sporadycznie"? Bo wtedy musiałbym wyrzucić wszystkich - także siebie samego, bo jak każdy "pisior" co jakiś czas sprawdzam u źródła co w tym TVN-ie o nas mówią, a nawet się tym publicznie chwaliłem na blogu:

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1227118,wlaczylem-tvn24-jak-wolne-media-pokazywaly-rosyjska-operacje-sluza  

Ale wyobraź sobie, że tego upokorzenia osób o innych poglądach jeszcze mi mało. Przed ich wyrzuceniem z imprezy dokonuję REWIZJI portfeli i smartfonów wszystkich gości w poszukiwaniu ewentualnych dowodów ich "zbrodni" (aby przypadkiem jakiś "kodziarz" z mojego otoczenia o którym nie wiem się nie ukrył), a po całym tym zdarzeniu CHWALĘ SIĘ NIM W MEDIACH oraz podaję je innym jako PRZYKŁAD DO NAŚLADOWANIA. 

Dlaczego każę Ci wyobrażać sobie jakąś absurdalną sytuację, choć na początku jasno deklaruję, że nie mam zamiaru niczego podobnego robić? Bo analogiczną akcję przeprowadził (i to dwukrotnie) ktoś po drugiej stronie sceny politycznej. "Jakiś pojeb?" - myślisz? Więcej szacunku! TO PROFESOR! Znany socjolog, dyrektor "Centrum Studiów nad Demokracją" (o KUR..!!!!!) prof. Radosław Markowski wyznał, że w czasie przyjęć przeglądał portfele swoich gości i wyrzucił z domu tych, którzy posiadali kartę lojalnościową Orlenu. Te niezwykłe słowa padły w ramach “Studia Wyborczego” na kanale “Sekielski” w serwisie YouTube. 

"Ja od lat namawiałem, zresztą bez skutku, że protest przeciwko PiS-owi mógł być nie tylko obywatelski. Mógł być też konsumencki. W moim domu na dwóch przyjęciach posprawdzałem wszystkim portfele i wszystkich, którzy mieli kartą Vitay w portfelach wyrzuciłem z domu"

 – chwalił się intelektualny guru opozycji.

Proszę: sprawdź czy powyższy tweet nie jest wygenerowany przez sztuczną inteligencję. Wygooglaj słowa "szanownego" profesora. Sprawdź które media o nich pisały, kto i jak je komentował (szczególnie uważnie przeczytaj to, co na temat tych słów napisała Anna Maria Żukowska z Lewicy) oraz które media o tych słowach nie wspominały i zastanów się DLACZEGO nie wspominały. I zaznaczę, że te słowa nie są "wypadkiem przy pracy" tego profesora. Przytoczę kilka cytatów z TYLKO JEDNEGO WYWIADU: 

Nie mieliśmy nigdy w Polsce partii, która tak jak PiS miałaby poparcie SKRZYWIONE w stosunku do struktury społecznej. Dwie trzecie to są osoby powyżej 60 roku życia, dwie trzecie ci, którzy są na emeryturze lub rencie. Tak więc dwie trzecie ludzi z wykształceniem podstawowym głosuje na PiS.

"POGARDA jest bardzo ważną rzeczą. I tylko NIEUZASADNIONA jest problemem"  

Na moje oko, obywatelskie, ta partia zasługuje na to, żeby podjąć wobec niej procedurę DELEGALIZACJI.
"Chcę tylko powiedzieć, że mamy historyczne zapisy, czym były Niemcy za czasów Hitlera; wiemy, jak szybko te Niemcy po II wojnie światowej i całe społeczeństwo zostały przywrócone normom demokratycznym. Więc jeśli tam udała się tak wielka sprawa, to my tutaj mamy o wiele mniejszy problem z elektoratem PiS-u czy z samym PiS-em niż tamten przypadek. To się da zrobić."


Czy uważasz, że ja i moja rodzina - niczym niemieccy naziści głosujący na Hitlera - musimy być "przywróceni normom demokratycznym"? Jeśli tak, to wskaż mi jeden kraj z wyjątkiem totalitarnej Korei Północnej, putinowskiej Rosji i najbardziej radykalnych krajów islamistycznych, w którym obecnie dokonywałoby się takie "przywracanie" osób o poglądów innych od obowiązujących (szukaj dobrze, jestem ciekawy - warto wiedzieć które kraje w swoich podróżach omijać). 

Czy masz świadomość tego jakie konsekwencje miałaby (a w zasadzie będzie miała, jeśli tylko opozycja przejmie władzę) DELEGAIZACJA NAJWIĘKSZEJ W POLSCE partii politycznej, którą popiera prawie 40% biorących udział w elekcji wyborców?

Czy to jeszcze będzie DEMOKRACJA? Czy już "demokracja ludowa" zwana dla zmyłki "liberalną" w której możesz wybierać każdą partię, pod warunkiem że będzie rządziła Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska? 

JAK SOBIE WYOBRAŻASZ ŻYCIE OSÓB, KTÓRE NIE ZGADZAJĄ SIĘ Z TUSKIEM, PO WYGRANIU PRZEZ NIEGO WYBORÓW I DORWANIU SIĘ DO WŁADZY TAKICH "AUTORYTETÓW" W DZIEDZINIE "DEMOKRACJI" JAK "PROFESOR" MARKOWSKI? 

Jak myślisz: czy zachowam pracę czy stracę ją? Jak mam się zachować, jeśli moje Dzieci zostaną obowiązkowo zapisane na wyjście do kina na film, w którym ludzie w polskich mundurach (tacy jak mój Siostrzeniec - weteran z Iraku i Afganistanu oraz jego Bratanek - od miesięcy na granicy - jak widać w rodzinie duch nie ginie) MORDUJĄ dziecko Bogu ducha winnej cudzoziemki przerzucając ją w zaawansowanej ciąży przez płot i próbują ZAMORDOWAĆ innego cudzoziemca rzucając mu celowo potłuczony termos? Czy jeśli nie wyrażę zgody na ich wyjście do kina, moje dzieci nie trafią na "czarną listę" przeznaczonych do "RESOCJALIZACJI" (jak to było? "przywrócenia normom demokratycznym") a ja, jako element utrudniający ten proces stanę się kandydatem do ograniczenia lub odebrania praw rodzicielskich? A jeśli za artykuł taki jak ten, w którym nikogo nie obrażam, nikogo nie pomawiam zostanie mi wytoczony proces o "naruszenie dóbr osobistych" na sumę, przez którą moje Dzieci nie tylko stracą dach nad głową, ale jeszcze "odziedziczą" po ojcu niespłacalny dług? Przecież już było w "tym kraju" wiele takich sytuacji - zawsze rozpętanych przez stronę platformerską choć formalnie od ośmiu lat rządzi PiS. Chyba nie jesteś tak naiwny / naiwna, aby wierzyć w to, że po zmianie władzy takich dramatów nie będzie więcej - DUŻO WIĘCEJ. I co najgorsze, to TY będziesz WINNYM / WINNĄ tych dramatów, bo od 2005 roku albo nie widziałeś / widziałaś jakich "ludzi" gromadzi wokół siebie Tusk i jaki jest on sam, albo udawałeś / udawałaś że nie widzisz! 

W czym problem? Przecież poglądy polityczne to nie to samo, co bycie Żydem - to nie jest nieodwracalne, więc teoretycznie mogłem i nadal mogę przejść na "właściwą stronę mocy". No właśnie w tym problem, że NIE MOGĘ - NIE JESTEM TAKI JAK "PROFESOR" MARKOWSKI. Nie uważam POGARDY za coś dobrego i ważnego, jeśli tylko jest ona skierowana w odpowiednią stronę. Moja Babcia była analfabetką, która dopiero w wieku dorosłym tuż przed wojną nauczyła się czytać, a została największą bohaterką w rodzinie - Sprawiedliwą Wśród Narodów Świata. Moi Rodzice byli prostymi robotnikami, ale oni nauczyli mnie SZANOWAĆ każdego człowieka bez względu na poglądy, wykształcenie, wiek czy status materialny - nie GARDZIĆ nim, nie traktować go jako "niewygodny balast" który "uniemożliwia nam skok cywilizacyjny" (jeśli nie wiesz o czym piszę, to odsłuchaj wywiad z prof. Markowskim w całości). Nie potrafię gardzić swoimi Rodzicami, swoją Babcią, bo byli DOBRYMI, choć niewykształconymi LUDŹMI - dokładnym przeciwieństwem tego indywiduum, które widać na filmie powyżej. 

Ale przecież ten facet, który nawet za bardzo nie ukrywa swojego fanatyzmu (tylko ubiera go niekiedy w ładne słówka) nie jest jedynym socjologiem w Polsce. Istnieją także inne ośrodki badawcze. Jest coś takiego jak Czy Centrum Badań nad Uprzedzeniami. Czy to jakaś "pisowska szczujnia"? Ależ skąd! Specjalizuje się w raportach krytykujących "mowę nienawiści" oraz tragiczny wpływ retoryki obecnego rządu na postrzeganie mniejszości seksualnych, religijnych i narodowych. Samo centrum na swojej stronie internetowej opisuje swoje powstanie i działalność tak: 

image

W na początku roku 2019 ukazał się raport tegoż centrum: 

"Polaryzacja w Polsce. Jak bardzo jesteśmy podzieleni?" 

Oto jego konkluzje raportu (dosłowny cytat - różnice pomiędzy elektoratami zaznaczyłem kolorem):

  • Zarówno zwolennicy PiS, jak i zwolennicy partii opozycyjnych mają negatywny stosunek do swoich oponentów politycznych – jeśli traktować negatywne uczucia wobec osób o przeciwnych preferencjach wyborczych jako wskaźnik polaryzacji politycznej, można uznać, że społeczeństwo polskie jest podzielone;
  • Postawy zwolenników partii opozycyjnych wobec zwolenników PiS są bardziej negatywne niż postawy zwolenników PiS wobec zwolenników opozycji – wyborcy partii opozycyjnych żywią bardziej negatywne uczucia, w większym stopniu dehumanizują i mają mniejsze zaufanie do swoich oponentów politycznych niż zwolennicy partii rządzącej;
  • Zwolennicy partii opozycyjnych mają bardziej negatywne postawy wobec zwolenników PiS niż wobec grup, które są najmniej lubiane w społeczeństwie polskim (tj. Żydów, muzułmanów, uchodźców, osób homoseksualnych i osób transpłciowych);
  • Zwolennicy PiS mają tak samo negatywne postawy wobec zwolenników partii opozycyjnych i tradycyjnie nielubianych przez Polaków grup;
  • Zwolennicy partii opozycyjnych uważają, że są bardziej nielubiani przez swoich oponentów politycznych niż zwolennicy partii rządzącej;
  • Zwolennicy partii opozycyjnych uważają, że są bardziej dehumanizowani przez swoich oponentów politycznych niż zwolennicy partii rządzącej;
  • Zarówno wśród zwolenników PiS, jak i zwolenników partii opozycyjnych negatywne uczucia wobec oponentów politycznych przewidywane są przez przekonanie, że przeciwnicy polityczni nie lubią i dehumanizują grupę, do której należy respondent;
  • Zarówno w grupie wyborców PiS, jak i wyborców partii opozycyjnych dehumanizacja oponentów politycznych przewidywana jest przez przekonanie, że przeciwnicy polityczni dehumanizują grupę, do której należy respondent;
  • Zwolennicy PiS mają częstszy kontakt ze zwolennikami opozycji niż zwolennicy opozycji ze zwolennikami PiS;
  • W grupie zwolenników PiS kontakt ze zwolennikami opozycji wiąże się z pozytywnymi postawami wobec nich – im częstsze są interakcje z wyborcami partii opozycyjnych, tym cieplejsze są uczucia żywione wobec tej grupy, większe zaufanie wobec jej członków oraz mniejsza dehumanizacja.
  • Efekty kontaktu z oponentami politycznymi są znacznie słabsze w grupie zwolenników opozycji; kontakt ze zwolennikami PiS-u wiązał się z większym zaufaniem wobec tej grupy, ale tylko u tych wyborców partii opozycyjnych, którzy nie postrzegali swoich postaw w kategoriach moralnych. U osób, które swój stosunek do oponentów widziały jako kwestię moralności, kontakt ze zwolennikami PiS-u wiązał się z mniejszym zaufaniem wobec tej grupy.

Żródło: Paulina Górska "Polaryzacja w Polsce. Jak bardzo jesteśmy podzieleni?"

http://cbu.psychologia.pl/wp-content/uploads/sites/410/2021/02/Polaryzacja-polityczna-2.pdf 

I co trzeba koniecznie podkreślić, przytoczony powyżej raport nie jest takim jedynym ani pierwszym. Ta analiza z przełomu lat 2018 i 2019 potwierdziła bowiem wzorce zachowań przeprowadzonych pięć lat wcześniej (w roku 2013). Więc bez względu na to, czy PiS jest u władzy czy nie, to jego przeciwników cechują gorsze postawy wobec osób o innych poglądach. Podobnie wypadły zresztą badania przeprowadzone po katastrofie smoleńskiej, gdy wbrew opowieściom o "agresywnej, fanatycznej i żądnej zemsty sekcie smoleńskiej" okazało się, że przeciwnicy teorii o zamachu żywią wobec zwolenników tej teorii większą niechęć niż na odwrót. żródło: https://www.rp.pl/plus-minus/art9468321-uprzedzony-jak-liberal Potwierdzają to także autorzy powyższego raportu (cytat z raportu, strony 6-7): 

"Wynik ten koresponduje z rezultatami uzyskanymi we wcześniejszych badaniach Centrum Badań nad Uprzedzeniami – np. w sondażu przeprowadzonym w roku 2013 19% respondentów przekonanych, że Prezydent Lech Kaczyński zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku (w większości zwolenników partii opozycyjnych), zadeklarowało, że nie zaakceptowałoby w miejscu pracy osoby przekonanej o zamachu (w większości zwolenników PiS). W grupie osób wierzących w zamach tylko 5% nie zaakceptowałoby w miejscu pracy osoby uważającej, że w Smoleńsku miał miejsce nieszczęśliwy wypadek."

Czy teraz już rozumiesz dlaczego kilka akapitów wcześniej zadałem Ci pytanie "Jak myślisz: czy zachowam pracę czy stracę ją?"???

A przecież ten raport ukazał się na początku roku 2019, czyli jeszcze przed powrotem Tuska - od tej pory środowisko opozycyjne bardzo się zradykalizowało. Opisywałem to wielokrotnie w artykułach takich jak: 

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1242606,zelazna-miotla-cz-1-najstraszniejsze-ze-oni-w-to-wierza 

I znów proszę Cię: nie wierz mi na słowo - kliknij w powyższy link do raportu (jeśli chcesz, to także do mojego artykułu, ale przede wszystkim do raportu "Polaryzacja w Polsce..."). Samodzielnie przeczytaj konkluzje raportu, a jeszcze lepiej cały raport. Porównaj go z innymi artykułami na ten temat (np. z artykułem w dzienniku "Rzeczpospolita"). Wyszukaj w Internecie informacji na temat "Raportu 1000" opracowanego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą. Nie bój się - zweryfikuj wszystko i nie bądź niedowiarkiem tylko wierzącym. I przede wszystkim sprawdź dokładnie owo Centrum Badań nad Uprzedzeniami - choćby to jak o jego kierownik dr hab. Michał Bilewicz z entuzjazmem wypowiada się o filmie "Zielona granica" Agnieszki Holland i jak ostro krytykuje reakcję polskich władz na ten film. 

https://noizz.pl/film/politycy-o-zielonej-granicy-bilewicz-pogromowa-atmosfera/gryj6r9 

Epizod 2. Film.

Czy uważasz, że rzeczywiście nikt, kto nie widział filmu nie ma prawa go krytykować? Nawet jeśli jest to wyjątkowy paszkwil pokazujący na przykładzie pewnego inteligenckiego małżeństwa cudzoziemców (nauczycielki i lekarza) jak polska zbrodnicza władza, owładnięta demonem ksenofobii i nacjonalizmu władza szczuje Polaków na cudzoziemców zamienia ich w krwiożercze bestie gotowe na różne okrucieństwa (np. odmawiają udzielenia pomocy medycznej ciężko rannemu lekarzowi w stanie zagrożenia życia) z morderstwem włącznie (Polacy tam nawet biednym zwierzątkom nie przepuszczają - bezbronny ptaszek w klatce jest żywcem wrzucony do ogniska i tylko odwaga pewnego chłopca wyciągającego go z płomieni ratuje zwierzęciu życie, za co jakiś polski chłopak rozkwasza mu nos). Tłem do ludzkich dramatów są organizowane przez tę zbrodniczą władzę kolejne parady wojskowe, a motywem muzycznym ilustrującym te dramaty jest powracający "Mazurek Dąbrowskiego"? Czy nie uważasz, że taki film powinien zostać ZAKAZANY - nawet jeśli debiutował w Wenecji i zdobył tam nagrodę? Jeśli uważasz, że nie wolno zakazać takiej "wolności artystycznej" to dałeś / dałaś się wkręcić, bo właśnie opisałem zakazany w wielu państwach (w tym w państwach, które nakręciły ten film: Niemczech i Austrii) film "Hemikehr" - szczytowe dzieło nazistowskiej, antypolskiej propagandy. Nawet ten debiut i nagroda w Wenecji się zgadza - ciekawe czy to tylko przypadek i złośliwy chichot historii czy typowe dla agresywnych osób z silnie zaburzoną osobowością czerpanie inspiracji z innych podobnych osób (tak jak kolejni zamachowcy przed zabiciem swojego idola czytają książkę "Buszujący w zbożu"). Jedna z polskich stacji telewizyjnych chciała wyemitować ten film poprzedzając go odpowiednim wprowadzeniem, ale strona niemiecka nie wyraziła na to zgody i nie udostępniła kopii. Ciekawe dlaczego, skoro film ten można w fatalnej jakości, ale bez żadnego problemu obejrzeć na różnych serwisach filmowych takich jak poniższy:

https://archive.org/details/1941-Heimkehr 

Obejrzałem ten film, a wcześniej przeczytałem na kilku portalach jego opis i streszczenie. Nie rozumiałem nic z dialogów, bo nie znam języka niemieckiego, więc przebiły mi się tylko nieliczne zdania wypowiadane w języku polskim (w filmie zagrało wielu polskich aktorów - część zrobiła to aby ratować swoje żydowskie żony, część dla pieniędzy lub tylko dla sławy - możliwości pojawienia się z austriackimi gwiazdami kina). W zrozumieniu pewnych niuansów tego "dzieła" oraz kulisów jego powstania pomógł mi polski film dokumentalny "Powrót do Hemkehr": 

https://www.youtube.com/watch?v=Z6n6kBZLx60 

Co ciekawe: zauważyłem, że wielu krytyków filmowych opisujących ten szmatławiec nie obejrzało go i znało go wyłącznie z opowieści - rzekoma scena usiłowania gwałtu przez obleśnych Polaków zakończona ukamienowaniem uciekającej Niemki w rzeczywistości nie dotyczy gwałtu, ale znalezienia na jej szyi swastyki. Inną kwestią jest to, że ponoć istniały dwie wersje filmu: jedna przeznaczona dla widzów zagranicznych i Niemców mieszkających w Reichu (i tę prawdopodobnie obejrzałem), oraz drugą dla Niemców mieszkających na terytoriach okupowanej Polski oraz dla żołnierzy wyruszających na ziemie. Ta druga wersja, której nie widziałem ponoć była bardziej brutalna - cytując za Wikipedią: 

"ukazywano w tym filmie rzeczy straszne. Tłumy matek z dziećmi na rękach biegły pędzone kolbami karabinów. Eleganccy oficerowie bili pejczami po twarzach przerażone staruszki. Woźny kopał w twarz młodą kobietę, błagającą polskiego burmistrza o ratunek. Zbliżenie ukazywało ciężki but i twarz kobiecą zalaną łzami. (…) Obraz naszego zwyrodnienia miał przysposobić Niemców przebywających w Polsce[c] do właściwego postępowania z Polakami."

Źródło: Bohdan Korzeniewski, Teatr warszawski podczas okupacji, „Pamiętnik Teatralny”, 1–2, Warszawa 1966, s. 104, 111.

Nie wiem czy prawdą jest opowieść o dwóch wersjach filmu. Niewykluczone też, że pewne sceny przemocy mogły przeze mnie zostać niedostrzeżone wskutek bardzo złej jakości kopii filmu udostępnionej w Internecie. Jednak dwie rzeczy są w tym przypadku uderzające.

Po pierwsze ZBIEŻNOŚĆ PRZESŁANIA niemieckiego szmatławca i filmu Agnieszki Holland. O ile fabuła jest różna, to zasadnicze przesłanie najnowszego dzieła i dwóch trzecich niemiecko-austriackiej produkcji z 1941 roku jest identyczne. Napisałem "dwóch trzecich" bo ostatnie pół godziny filmu "Heimkehr" to kompletny propagandowy odlot - w filmie to nie Niemcy 1 września 1939 r. napadają na Polskę, tylko Polska i Francja napadają na Niemcy, polscy żołnierze spędzają niemieckich obywateli Wołynia do jakiejś piwnicy, w której nieskutecznie próbują ich wszystkich rozstrzelać serią z karabinu maszynowego oddaną przez małe okienko - niemieckich obywateli ratuje odwaga Niemca, który parząc sobie dłonie uwiesił się na lufie ciężkiego karabinu maszynowego oraz nadlatujące niemieckie samoloty Junkes Ju 87 Stuka przed którymi polscy żołnierze uciekają w panice i wyzwalające uwięzionych Niemców niemieckie czołgi (w rzeczywistości we wrześniu 1939 niemieckie czołgi nie dotarły do Wołynia - tereny te zostały zajęte wówczas przez ZSRR, a Niemcy wkroczyli tam dopiero w 1941 roku). Ostatnie pół godziny filmu Heimkehr to także długie i z pewnością obce pani Holland długie, nacjonalistyczne monologi bohaterów, takie jak ten najbardziej charakterystyczny: 

Wyobraźcie sobie, jak to będzie, mieszkać pośród Niemców. Jeśli wejdziecie do sklepu, nikt nie będzie gadać po polsku albo po żydowsku, a tylko po niemiecku. Nie tylko wieś, a cała okolica, całe państwo będzie niemieckie. Gleba na polu będzie niemiecka i kamienie, i trawa, i leszczyna. I nie tylko żyjemy niemieckim życiem, a też umieramy niemiecką śmiercią. Nawet zmarli zostaniemy Niemcami i zostaniemy częścią Niemiec, niemiecką glebą…

Ale jeśli obcięlibyśmy ostatnie pół godziny niemieckiego paszkwilu, to przesłanie niemieckiego, nazistowskiego, ultranacjonalistycznego, propagandowego gówna i przesłanie "internacjonalistycznego, uniwersalnego, humanistyczno-chrześcijańskiego arcydzieła polskiej reżyserki" byłyby IDENTYCZNE. Proszę, przeczytaj jeszcze raz początek "Epizodu 2" w którym wkręcam Cię opisując dwie trzecie fabuły dzieła nazistowskiej propagandy tak, jakbym opowiadał film Agnieszki Holland, którego nota bene jeszcze nie obejrzałem - całe jego przesłanie wziąłem z wywiadów udzielanych przez Agnieszkę Holland polskim i zagranicznym mediom.

Po drugie jeśli wytniemy z niemieckiego szmatławca ostatnie pół godziny, to nawet sam OFICJALNY ZWIASTUN "Zielonej granicy" jest dużo bardziej brutalny, epatujący przemocą i grozą. W "Heimkehr" polscy mundurowi (np. policjanci) i polskie władze do momentu przybycia polskiego wojska w ostatniej "odjechanej" tercji filmu traktują Niemców lepiej niż w zwiastunie zachęcającym do obejrzenia "Zielonej granicy" pogranicznicy traktują imigrantów i "wolontariuszy" - porównaj sam / sama:

 

Natomiast scen TAK BRUTALNYCH I SUGESTYWNYCH jak te z filmu "Zielona granica" ujawnione przez TVP nie znalazłem w całym filmie "Heimkehr" - nawet w jego przesyconej propagandowymi kłamstwami końcówce.

W "Heimkehr" nikt nie każe nauczycielce walczącej o niemiecką szkołę rozbierać się do naga. Żaden polski policjant nie używa siły wobec żadnego Niemca. Władze owszem podburzają ludność, milczą wobec aktów przemocy na Niemcach dokonywanych przez tę ludność i nie pozwalają udzielać pomocy medycznej Niemcom poszkodowanym w wyniku tych aktów, ale same czynnie aż do momentu "ostatecznego rozwiązania" (celowo użyłem eufemizmu, którym Niemcy kamuflowali zbrodnię Holocaustu) w żadnych aktach przemocy nie uczestniczą.

Pominę milczeniem oczywisty fakt, że nazistowska propaganda nie mogła oskarżyć polskich władz o objęcie patronatem "nazistowskiego spędu", bo przecież w jej wykonaniu takie oskarżenie byłoby komplementem. Ale słuchając monologu Stuhra zastanawiam się kto w swoich propagandowych kłamstwach bardziej odleciał od rzeczywistości: hitlerowcy czy Holland? Przecież polskie władze objęły patronatem "Marsz Niepodległości" w roku 2018. Dlaczego to zrobiły? Bo specjalnie na tę okazję została przygotowana WIELOPOZIOMOWA PROWOKACJA która miała doprowadzić do KOMPROMITUJĄCYCH ZAMIESZEK na polskich ulicach. Z jednej strony spodziewano się REKORDOWYCH TŁUMÓW które przybędą świętować okrągłą SETNĄ ROCZNICĘ ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI. Z drugiej strony Rafał Trzaskowski ZDELEGALIZOWAŁ MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI. Z trzeciej strony środowiska lewicowe (np.: "Krytyka polityczna") zapowiedziały na ten dzień (podobnie jak to było w latach ubiegłych) kontrmanifestacje z udziałem zadymiarzy zwiezionych z Niemiec. A z czwartej strony media na czele z "Gazetą Wyborczą" promowały akcję nazwaną "psią grypą" czyli branie FAŁSZYWYCH ZWOLNIEŃ LEKARSKICH przez funkcjonariuszy Policji właśnie na ten dzień, aby uniemożliwić opanowanie zamieszek w Warszawie (a przy okazji zmusić rząd do dania policjantom podwyżek - to miała być motywacja dla "stróżów prawa" do brania lewych zwolnień). Prezydent RP uratował sytuację obejmując patronatem Marsz Niepodległości i nadając mu charakter obchodów państwowych z udziałem przedstawicieli władz, wojska, historycznych grup rekonstrukcyjnych itp... a środowisko będących obecnie w "konfederacji" narodowców "odwdzięczyło mu się" najpierw rozpuszczając plotki, że przygotowane do parady pojazdy wojskowe mają rzekomo służyć do spacyfikowania marszu, następnie głosząc wszem, że delegalizacja marszu w wykonaniu Trzaskowskiego była "ustawką" aby Duda mógł przejąć ich marsz, a w końcu zrobiły wyraźną przerwę pomiędzy marszem państwowym a marszem własnym, aby ich część z jednej strony była oficjalnie chroniona przez władze państwowe, a z drugiej nieoficjalnie odbywała się w kontrze do tych władz. Ale skąd o tym może wiedzieć wyborca opozycji oglądający wyłącznie TVN który w tamtym czasie wyłącznie zachwycał się "psią grypą" i radośnie dywagował czy 11 listopada 2018 roku na ulicach Warszawy dojdzie do rekordowych zamieszek które będą komentowane przez cały świat, czy nie? 

Wyobraź sobie taką scenę. Do prowizorycznych zasiek podjeżdża woskowa ciężarówka którą polscy pogranicznicy przywożą schwytanych imigrantów. Zasieki zostają uniesione, imigranci przechodzą pod nimi. Jakaś kobieta krzyczy, że jej dziecko zostało po drugiej stronie. Inna zgłasza, że jej mąż gdzieś zaginął. W ciężarówce leży kobieta w zaawansowanej ciąży. Pogranicznicy niecenzuralnymi słowami poganiają kierowcę ciężarówki, aby podjechał bliżej zasiek. Chwytają ciężarną za ręce i nogi jak worek kartofli. Na twarzy jednego z imigrantów stojących po drugiej stronie zasiek rysuje się obraz przerażenia, którego mogliby pozazdrościć twórcy najlepszych dzieł czarno-białego kina niemego (trzeba przyznać, że Agnieszka Holland potrafi robić filmy). Pogranicznicy przerzucają ciężarną nad zasiekami. Jeden z nich patrzy na swoje "dzieło" z sadystycznym uśmiechem. W tym samym czasie przerzucona przez zasieki ciężarna patrzy na dłoń całą oblaną krwią wydobywającą się z jej narządów rodnych. CIĘCIE.

Nie pytam nawet o to czy taka akcja mogłaby się wydarzyć, bo przecież funkcjonariusze są LUDŹMI a nie całkiem ZDEHUMANIZOWANYMI MORDERCAMI, zaś imigrantka, której po poronieniu aktywiści naopowiadali bajek o fundamentalistycznie katolickim kraju w którym poronienie jest ciężko karalne gotowa była powiedzieć WSZYSTKO. Tym bardziej, że już nie taki historyjki pojawiały się w mediach i nagle znikały - czy to o facecie, który rzekomo pływał przez kilka dni w lodowatej wodzie, czy to o małżeństwie LEKARZY, którzy widząc że ich dziecko umiera zamiast udzielić mu pomocy lub zwrócić się o pomoc do szpitala wałęsali się przez 45 dni po lasach aż dziecko zmarło i zakopali je w nieustalonym miejscu. Gdyby ta historia była prawdziwa i gdyby byli to Polacy, to nawet gdyby nie byli lekarzami trafiliby za kratki na wiele lat i byli przedstawiani jako rażący przykład patoli, którzy "chleją, biją swoje dzieci, biją kobiety i pracą się nie zhańbili od wielu lat", a ich lekarska profesja posadziłaby ich na ławie oskarżonych za zabójstwo z premedytacją: 

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1182740,kryzys-na-granicy-gdzie-jest-zmarle-roczne-dziecko-syryjskich-lekarzy 

Oczywiście w każdym środowisku (zwłaszcza mundurowym) może się trafić jakaś czarna owca, która czerpie przyjemność ze stresowania lub poniżania kontrolowanych (sam kiedyś na takiego "funkcjonariusza drogówki" znanego mi wcześniej jako szkolny chuligan trafiłem) ale czy morderca rzucający ciężarnymi i częstujący spragnionych potłuczonym szkłem z termosu? Nawet gdyby się taki psychopata trafił (jak ci "policjanci" z Wrocławia - nota bene matecznika PO - co używali paralizatora do torurowania zatrzymanego i doprowadzili do jego śmierci) to taka sprawa nadaje się na śledztwo i proces sądowy, a nie na propagandową publicystykę obarczającą winą całą formację rządzącą - JUŻ RAZ W TEN SPOSÓB niechcący DOPROWADZONO DO MORDERSTWA... i nie piszę tutaj o mordzie w łódzkim biurze PiS. Co krzyczał Stefan Wielmont w chwilę po śmiertelnym ugodzeniu w serce prezydenta Gdańska? 

"Nazywam się Stefan Wielmont. Siedziałem niewinnie w więzieniu. Platforma Obywatelska mnie torturowała - dlatego właśnie zginął Adamowicz."

Ile potem TVN musiał się nakłamać, że więźniowie rzekomo mogli oglądać TVP, choć kumple Stefana W. z celi zgodnie mówili coś przeciwnego. Ale załóżmy, że dziennikarz nie musi wiedzieć jaki efekt wywoła jego materiał w głowie skrzywionego psychicznie przestępcy. 

Natomiast muszę tu zadać Ci pytanie: JAKIE UCZUCIA W OCZACH PRZECIĘTNEGO CZŁOWIEKA, KTÓRY ALBO MIESZKA W INNYM KRAJU I NIE WIE NIC O POLAKACH ALBO CO GORSZA JEST ROSJANINEM I NASŁUCHAŁ SIĘ O POLAKACH BARDZO ZŁYCH RZECZY... LUB EWENTUALNIE JEST WYBORCĄ PO I NASŁUCHAŁ SIĘ O "PIOSIORACH" JESZCZE GORSZYCH RZECZY... JAKIE UCZUCIA MOŻE WZBUDZAĆ OPISANA POWYŻEJ PRZEZE MNIE SCENA Z RZUCANIEM KOBIETĄ CIĘŻARNĄ?

CZY NIE ISTNIEJE OGROMNE PRAWDOPODOBIEŃSTWO, ŻE TO BĘDĄ UCZUCIA NIEBEZPIECZNIE ZBLIŻONE DO TYCH, KTÓRYCH DOŚWIADCZYŁ NIEMIECKI INTELIGENT (inteligentny i wykształcony facet - wcześniej nawet grał w kwartecie smyczkowym... w końcu III Rzesza byle kogo nie awansowała na stopnie oficerskie) NA MOMENT PRZED TYM, GDY ROZTRZASKAŁ O BETON GŁÓWKĘ POLSKIEGO DZIECKA NA OCZACH JEGO BŁAGAJĄCEJ O LITOŚĆ MATKI?

Bo skoro właśnie w tym celu III Rzesza faszerowała Niemców takimi obrazkami jak ukamienowanie niemieckiej kobiety za to że miała swastykę na łańcuszku, a NAWET TA SCENA UKAMIENOWANIA W PORÓWNANIU ZE SCENĄ Z RZUCANIEM CIĘŻARNĄ WYGLĄDA TRAGIKOMICZNIE, TO JAKIE UCZUCIA SCENA RZUCANIA CIĘŻARNĄ WYWOŁA U ROSYJSKIEGO SOŁDATA STOJĄCEGO NAPRZECIW TWOJEJ CÓRKI TRZYMAJĄCEJ NIEMOWLĘ NA RĘKU? 

I pamiętaj - jeśli w jakikolwiek sposób przyczynisz się do dojścia PO do władzy, to TY będziesz WSPŁWINNYM / WSPÓŁWINNĄ tych zbrodni - GŁOSOWAŁEŚ / GŁOSOWAŁAŚ na ugrupowania, których propaganda nakręciła te uczucia!

Powiem więcej. Już jesteś częściowo współwinny / współwinna, bo prawdopodobnie w wyborach do Parlamentu Europejskiego głosowałeś / głosowałaś na jedną z dwóch list ("Koalicji Europejskiej" lub "Lewicy"), z której wybrani Twoimi głosami eurodeputowani w momencie kiedy Polacy przyjmowali do swoich domów miliony Kobiet i Dzieci uciekających z Ukrainy przed okrucieństwami wojny mówili o Polsce i Polakach tak: 

i tak: 


Wczoraj jeszcze mogłeś powiedzieć, że nie wiedziałeś / nie wiedziałaś jak Polskę będzie "reprezentować" w Parlamencie Europejskim taki Robert Biedroń lub Janina Ochojska i jaką "laurkę" wystawi Polakom Agnieszka Holland.

Ale dziś już nie możesz zasłaniać się nieświadomością. Czy rzeczywiście tak bardzo nienawidzisz PiS-u i tak bardzo boisz się Kaczyńskiego i całej reszty, że gotów / gotowa jesteś zagłosować za PROPAGOWANIEM NIENAWIŚCI DO POLAKÓW I PRZYSZŁEGO OKRUCIEŃSTWA WOBEC TWOICH DZIECI I WNUKÓW, aby tylko zemścić się na PiS-ie lub chociaż odsunąć go od władzy? Czy naprawdę uważasz, że w tym przypadku cel uświęca środki? Nawet takie środki, jak przedstawione powyżej?  

Ostro? Mówiłem, że temperatura będzie rosła. Kolejne "epizody" będą jeszcze ostrzejsze, choć mam nadzieję, że zdecydowanie krótsze. 

Epizod 3. Zdrada czy zatracony instynkt samozachowawczy?

Jeśli nawet przyjęlibyśmy absurdalne założenie, że wśród imigrantów podstawionych przez reżim Łukaszenki na polską granicę nie ma ani jednego terrorysty, ani jednego fanatycznego islamisty, który w przyszłości zostanie terrorystą, ani jednego rosyjskiego lub białoruskiego szpiega, ani jednej osoby pochodzącej z krajów w których przemoc wobec kobiet i dzieci jest czymś powszednim aż do gwałtów, morderstw "w obronie honoru" i oblewania kwasem kobiety podejrzewanej o "zamiar zdradzenia męża" (karą za dokonaną zdradę małżeńską jest śmierć, podobnie jak za stosunek homoseksualny - stosunek przedmałżeński karany jest "tylko" chłostą) oraz że wszyscy są świetnie wykształceni, doskonale się tu zaaklimatyzują, będą pracować lub pojadą dalej na zachód i nie będzie z nimi żadnego problemu, oraz że liczne zakończone powodzeniem próby przejścia nie spowodowałyby wykładniczego przyrostu chętnych na dostanie się do Europy tym szlakiem, to jak należałoby postąpić z imigrantami podstawianymi pod granicę przez Putina i Łukaszenkę?

Nawet przy przyjęciu tak nierealnych, huraoptymistycznych założeń TYCH LUDZI NALEŻAŁOBY BEZWZGLĘDNIE POWSTRZYMĆ UŻYWAJĄC WSZYSTKICH ŚRODKÓW DOZWOLONYCH WOBEC CYWILÓW W POWAŻNY SPOSÓB NARUSZAJĄCYCH PRAWO. Wynika to z prostego faktu, że ich przejście przez polską granicę jest przez wrogi nam reżim SPROWOKOWANE JAKO AKT AGRESJI WOBEC POLSKI, a ci ludzie stanowią rodzaj ZWERBOWANEGO PODSTĘPEM WOJSKA SPRZECZNEGO ZE WSZYSTKIMI AKTAMI PRAWNYMI DOTYCZĄCYMI ZARÓWNO WOJNY JAK I POKOJU - nawet w intensywnym konflikcie zbrojnym NIE WOLNO używać ludności cywilnej jako "żywych tarcz", a tym bardziej jako "żywych pocisków" - czy to w postaci cywilnych samolotów z pasażerami na pokładzie jak to było w przypadku ataku na World Trade Center, czy też nieuzbrojonej w broń palną "armii" siłą przepychanej na terytorium przeciwnika jak to jest w przypadku presji migracyjnej na białorusko-polskiej granicy. 

Dla Łukaszenki i Putina jakiekolwiek przyzwolenie strony polskiej na nielegalne przekraczanie białorusko-polskiej granicy byłoby AKTEM KAPITULACJI POLSKI - UPOKORZENIEM JEGO WŁADZ I SŁUŻB PROWADZĄCYM DO UTRATY ZAUFANIA OBYWATELI, DESTABILIZACJI SYTUACJI W POLSCE I PRAWDOPODOBNEGO UPADKU POLSKIEGO RZĄDU LUB POSTAWIENIA GO W SYTUACJI TAK TRUDNEJ, ABY JAKAKOLWIEK POMOC UKRANINIE NIE BYŁA MOŻLIWA. 

Dla Total[itar]nej oPOzycji jakiekolwiek przyzwolenie strony polskiej na nielegalne przekraczanie białorusko-polskiej granicy byłoby AKTEM KAPITULACJI POLSKI - UPOKORZENIEM JEGO WŁADZ I SŁUŻB PROWADZĄCYM DO UTRATY ZAUFANIA OBYWATELI, DESTABILIZACJI SYTUACJI W POLSCE I PRAWDOPODOBNEGO UPADKU POLSKIEGO RZĄDU LUB POSTAWIENIA GO W SYTUACJI TAK TRUDNEJ, ABY PRZEJĘCIE PRZEZ NIĄ WŁADZY BYŁO FORMALNOŚCIĄ.

CZY WIDZISZ JAKĄKOLWIEK RÓŻNICĘ W GŁÓWNYCH CELACH ZAGRANICZNYCH AGRESORÓW I "POLSKIEJ" OPOZYCJI? Jeśli tak, to zmień okulary, bo w pełni świadomie cały główny cel aż do słowa "ABY" (oddzielającego główny cel od jego dalszych skutków) powieliłem metodą "Ctrl+C - Ctrl+V" (skróty klawiaturowe od "kopiuj" - "wklej").

Oczywiście zarówno Total[itar]na oPOzycja jak i Lukaszenka z Putinem nie używają słowa "Polski", "władz", "służb" itp... Zamiast tego posługują się pogardliwymi określeniami takimi jak "państwo PiS", "totalitarny reżim", "aparat opresji". Po jednej i po drugiej (czyli rosyjsko-białoruskiej i "polsko"-opozycyjnej) stronie pojawiają się liczne porównania do niemieckich zbrodni wojennych dokonanych w czasie II Wojny Światowej, o "zbrodniczych rozkazów" i wykonujących je "zbrodniarzy w mundurach". 

Co najważniejsze TE OBRAŹLIWE "ARGUMENTY" PADAJĄ OD SAMEGO POCZĄTKU KRYZYSU, KIEDY W SIERPNIU 2021 ROKU MALUTKA GRUPKA IMIGRANTÓW KOCZOWAŁA PO BIAŁORUSKIEJ STRONIE GRANICY, NIE DOCHODZIŁO DO ŻADNEGO FIZYCZNEGO KONTAKTU TEJ GRUPKI Z POLSKIMI FUNKCJONARIUSZAMI, nie było jeszcze nawet prowizorycznej zapory z drutu kolczastego (nad którą rzekomo miano przerzucić ciężarną imigrantkę) i jedynymi osobami próbującymi coś na tej sytuacji ugrać byli politycy pozycji i antyrządowi aktywiści próbujący dostarczyć przez granicę środki mające dać im możliwość jak najdłuższego koczowania oraz OBRZUCAJĄCY POLSKICH ŻOŁNIERZY I POGRANICZNIKÓWNAJGORSZYMI OBELGAMI JAKIE POLAK MOŻE USŁYSZEĆ - porównaniami do nazistowskich zbrodniarzy w niemieckich mundurach wykonujących zbrodnicze rozkazy - porównania przy których nawet takie oskarżenia jak "zdrajca" i "ruski agent" brzmią jak komplement. Należy także podkreślić, że gdyby nie akcja Total[itar]nej oPOzycji, to na tym etapie cała prowokacja Łukaszenki zakończyłaby się fiaskiem i nie byłoby jej dalszej eskalacji lub miałaby ona charakter bardziej rozproszony (np. przeniosłaby się w rejon mniej strzeżony - np.: na granicę z Litwą). POLITYCY OPOZYCJI WYŚWIADCZYLI PUTINOWI I ŁUKASZENCE OGROMNĄ PRZYSŁUGĘ. Bez ich aktywności Putin z Łukaszenką nie zyskaliby w tej prowokacji jednego atutu na którym najbardziej im zależało - ROZGŁOSU. Z ręką na sercu wyznam, że kiedy się to wszystko zaczynało byłem z Żoną i Dziećmi na wakacjach na Suwalszczyźnie i Mazurach - gdy po powrocie do domu włączyliśmy telewizor nie mogliśmy uwierzyć w to, co widzimy, bo tydzień wcześniej tam na miejscu życie toczyło się całkiem normalnie - jedno na co można było narzekać, to pogoda. 

Gdyby polski rząd cofnął się nawet o krok, to mielibyśmy powtórkę z tego, co stało się w 2020 roku między pierwszą a drugą falą koronawirusa - polski rząd zostałby wzięty w "kleszcze" - jednej strony atakowany przez PO, że nie chciał przyjąć garstki imigrantów przysłanych przez UE, a teraz wpuszcza ich tysiące z terenów Białorusi (proszę zauważyć, że tę samą "logikę" stosuje się dziś mnożąc przez 1000 liczbę zagranicznych pracowników, których firmy dały łapówki firmie obsługującej ruch wizowy aby przyśpieszyć lub ominąć procedury), zaś z drugiej strony byłyby masowe demonstracje Konfederacji skandującej, że rząd "klęknął przed Putinem". Mielibyśmy jednocześnie gwałtowne protesty zwolenników polityki migracyjnej UE jak i jej przeciwników. Na tym zależało Putinowi i Łukaszence. Na tym zależy Total[itar]nej oPOzycji. I ta zbieżność interesów nie jest kwestią przypadku. W KAŻDYM KONFLIKCIE POMIĘDZY POLSKIMI WŁADZAMI A INNYMI PAŃSTWAMI OPOZYCJA STAWAŁA PO STRONIE INNYCH PAŃSTW.

  •  W konflikcie z Izraelem o używanie zwrotu "Polskie obozy śmierci" i oskarżanie Polski o współudział w Holocauście - stanęła po stronie Izraela. 
  • We wszystkich konfliktach pomiędzy Polską a UE wzywała do nakładania sankcji na Polskę, blokowania środków, braku jakiejkolwiek współpracy z polskim rządem (nawet w kwestii pomocy dla uchodźców z Ukrainy wzywała do nieprzyznawania żadnych środków rządowi - ewentualne przekazanie ich samorządom) i uchwalania rezolucji przeciw Polsce. 
  • W konflikcie z Czechami dotyczącym kopalni w Turowie stanęła po stronie Czech. 
  • We wszystkich konfliktach ze stroną niemiecką (bez względu na to czy dotyczyły energetyki, obecnego stanu rzeki i przyszłości Odry, gazociągu Nord Stream, wysłania Patriotów na Ukrainę, czy polityki historycznej i reparacji) stawała po stronie Niemiec. 
  • Nawet kiedy zaatakował nas koronawirus najpierw siała panikę że niby już mamy liczne zachorowania i zgony, tylko rząd je ukrywa, następnie PO groziła posłom ugrupowań chcących wejść w konstruktywną współpracę z rządem „Kiedy będziemy rządzili z Konfederacją, to my będziemy rządzili, a Konfederacja zajmie się Wami”, aż wreszcie zaczęła podważać wszelkie środki zaradcze (lockdown, maseczki) 
  • W momencie kiedy Polska, Litwa i inne kraje wschodniej flanki NATO zostały zaatakowane w cyberprzestrzeni i przestrzeni informacji / dezinformacji przez działającą w GRU grupę hakerską UNC1151 włamującą się na konta polityków i generałów oraz publikującą materiały mające zdestabilizować sytuację w tych krajach i podważyć zaufanie do nic innych państw NATO opozycja i powiązane z nimi media były (i są nadal) JEDYNYMI OŚRODKAMI W CAŁYM SOJUSZU PÓŁNOCNOATLANTYCKIM, KTÓRE PODJĘŁY WSPÓŁPRACĘ Z AGENTAMI PUTINA. 
  • Konsekwentnie kiedy polską i litewską granicę szturmowały podstawione przez Putina i Łukaszenkę nieuzbrojone (lub uzbrojone tylko w kije i kamienie) grupy cywilów oszukanych przez wschodnich despotów, aby zdestabilizować sytuację w tych krajach, upokorzyć ich rządy i zmusić je do ustępstw TYLKO "POLSKA" OPOZYCJA I TYLKO "POLSKIE" MEDIA WITAŁY TE GRUPY PIZZĄ I ŚPIWORAMI JEDNOCZEŚNIE OPLUWAJĄC WŁASNYCH ŻOŁNIERZY I POGRANICZNIKÓW - wskutek tego CAŁY WYWOŁANY PRZEZ PUTINA I ŁUKASZENKĘ RUCH MIGRACYJNY ZOSTAŁ PRZEKIEROWANY TAM, GDZIE POWODOWAŁ NAJWIĘKSZĄ DESTABILIZACJĘ, CZYLI NA POLSKĄ GRANICĘ. 

Zatrzymajmy się na chwilę przy przedostatnim punkcie. Czy kolportowanie maili dostarczanych przez wrogie mocarstwo a stawiające polski rząd w niekorzystnym położeniu jest dobre czy złe? Jeśli jest złe, to dlaczego opozycja i zblatowane z nią media takie jak Onet, TVN i Gazeta Wyborcza w dalszym ciągu to robią? Jeśli jest dobre, to dlaczego jednomyślnie jak na rozkaz w dniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę wszyscy politycy opozycji i wszystkie media PRZERWAŁY CYTOWANIE KANAŁU "POUFNA ROZMOWA" NA RÓWNO DWA MIESIĄCE? Czyżby bały się, że współpraca z Rosjanami w tym momencie może się dla nich skończyć wizerunkową katastrofą, więc odłożyły ją na czas gdy wywołane wojną emocje już opadły? Znów zachęcam: nie wierz mi na słowo - sprawdź z którego dnia pochodzi ostatni cytat z tego kanału przed 24 lutego 2022. Pojawił się on w tweecie Donalda Tuska wysłanym 23 lutego 2022 o godzinie 11:22 

image

Sprawdź kiedy pojawiają się pierwsze cytaty z tego kanału po 24 lutego 2022 - pojawiają się równo po dwóch miesiącach - 25 kwietnia 2022 w Onecie:

emisja testowa starego materiału (z początku roku 2022) o mailu Dominiki Ćosić o godzinie 10:58

https://plejada.pl/programy/dominika-cosic-z-tvp-info-doradzala-mateuszowi-morawieckiemu-kim-jest/3y1sdwb 

i ponieważ po emisji testowej nie posypały się gromy, emisja zasadnicza nowości z rosyjskiego konta o godzinie 15:56

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/afera-e-mailowa-kolejny-wyciek-to-jest-masakra-tylko-dymisja-rozwiaze-sprawe/f75wed3,79cfc278 

Sprawdź sam / sama czy między 24 lutego a 24 kwietnia 2022 pojawiły się na kontach polityków i w "wolnych mediach" jakiekolwiek doniesienia z kanału "Poufna rozmowa". 

Do 24 lutego 2022 działania Total[itar]nej oPOzycji można było traktować "tylko" jako zdradę. Kolaborowali przeciw Polsce z UE, Niemcami, Izraelem, Czechami a nawet Rosją, Białorusią czy koronawirusem, bo im było po drodze ze wszystkimi, którzy mogli zaszkodzić rządowi PiS. ALE OD DNIA DRUGIEJ ROSYJSKIEJ NAPAŚCI NA UKRAINĘ TE DZIAŁANIA NABRAŁY INNEGO CIĘŻARU GATUNKOWEGO. Po pierwsze musiałby być ostatnim frajerem lub niepoprawnym idealistą każdy, kto by nie skorzystał z okazji, jaką mu stwarza taka opozycja zawsze stająca przeciw własnemu krajowi i nastawiająca przeciw niemu instytucje unijne. Przecież to jest niepowtarzalna okazja, aby coś ugrać dla siebie niezależnie od tego czy jest się Niemcem, Żydem, Czechem czy Rosjaninem. UE w ciemno będzie przeciw Polsce - nawet w tak oczywistych sprawach jak obrona przed rosyjską agresją i zasługi Polaków w ratowaniu i wbije nam NÓŻ W PLECY przyjmując przeciw Polsce kolejne rezolucje takie jak ta z 9 marca 2022 czyli dokładnie W TRZYNASTYM DNIU ROSYJSKIEJ AGRESJI NA NASZEGO SĄSIADA wzywającą do szybkiego uruchomienia mechanizmu warunkowości w budżecie UE czy ta z 5 MAJA 2022 (moment w którym do Polski napływała rekordowa liczba uchodźców z Ukrainy), w której Parlament Europejski wzywa Radę i Komisję Europejską do szybszych i konsekwentnych działań związanych z postępowaniem w ramach art. 7 wobec Polski i Węgier (debata nad tą rezolucją odbyła się w nasze święto 3 maja 2022 - cóż za "kurtuazja"). A dodatkowym bonusem tej okazji jest to, że zawsze znajdą się kolaboranci chętni do kolportowania materiałów propagandowych pochodzących z cyberataku lub do robienia rozpierduchy na granicy i rozwalania morale polskiego wojska.

TAKIE ZDRADZIECKIE HARCE MOŻNA BY BYŁO OSTATECZNIE WYBACZYĆ I TOLEROWAĆ, GDYBYŚMY BYLI BEZPIECZNĄ WYSPĄ NIEZAGROŻONĄ ŻADNYM ATAKIEM. ALE NIE W MOMENCIE, KIEDY PUTIN BOMBARDUJE UKRAIŃSKIE MIASTA I WYZNACZA POLSKĘ JAKO NASTĘPNY CEL DO ZNISZCZENIA. TRZEBA TU WYRAŹNIE PODKREŚLIĆ, ŻE DZIĘKI KREATYWNOŚCI OPOZYCJI POLSKA AWANSOWAŁA W TYM RANKINGU O CZTERY POZYCJE - JESZCZE W ROKU 2008 NA LIŚCIE CELÓW PUTINA WYPRZEDZAŁY NAS KRAJE BAŁTYCKIE: LITWA, ŁOTWA I ESTONIA ORAZ MOŁDAWIA. 

I tu znów zachęcam Ciebie, abyś nie wierzył / nie wierzyła w moje słowa. Gorąco zachęcam Cię do samodzielnego przeczytania rewelacyjnego artykułu w Onecie (tak, w Onecie - tym samym, który kolportuje rosyjskie materiały propagandowe z kanału "Poufna rozmowa"... może to Ciebie bardzo zdziwić, ale jeśli jakiś korespondent lub inny dziennikarz nawet tak ekstremalnie wrogo nastawionego medium wykona dziennikarską dobrą robotę, to potrafię to docenić) pod tytułem "Wyrwał: czy ludobójstwo w Ukrainie można już nazwać ludobójstwem". 

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/inwazja-rosji-na-ukraine-czy-to-juz-ludobojstwo-komentarz-marcina-wyrwala/cvmq1st,79cfc278 

Gdyby Ci czasu brakowało na lekturę całości, to poniżej wklejam kilka fragmentów. 

Kiedy w 2014 r. Rosjanie rozpoczęli wojnę z Ukrainą, wkraczając na Krym oraz do części obwodów donieckiego i ługańskiego, fundament pod "walkę z nazizmem" był już dobrze przygotowany. Kiedy na Krymie pojawiły się "zielone ludziki", poleciałem tam z Kijowa, na którym właśnie wygrała rewolucja godności. Prosto z lotniska pojechałem do centrum stolicy Krymu, Symferopola, gdzie podczas dużej prorosyjskiej manifestacji ludzie przekonywali mnie, że "naziści" dosypywali ludziom na Majdanie narkotyki do kanapek i stąd ta cała zawierucha.

Kiedy podczas działań w Donbasie zacząłem wybierać się na drugą stronę tej wojny, do opanowanego przez Rosjan Doniecka, na punktach kontrolnych młodzi chłopcy, którym dopiero co włożono do ręki AK-47, pytali mnie, czy to prawda, że w Kijowie wiszą flagi ze swastykami. To nie były żadne wyjątki – to było powszechne przekonanie o tym, co dzieje się w niepodległej części Ukrainy.

3 kwietnia (2022) w RIA Novosti opublikowano artykuł pod tytułem "Co Rosja powinna zrobić z Ukrainą". RIA Novosti jest państwową agencją informacyjną i jako taka przekazuje oficjalną linię propagandową rosyjskiej władzy. Z perspektywy zachodniego czytelnika jest to tekst szalony, który przedstawia demokratycznie wybrany rząd Ukrainy jako nazistowski reżim siejący terror na miłujących pokój wschodnich rubieżach kraju. Tyle że autorom tego tekstu obojętna jest reakcja zachodniego czytelnika. Jest on skrojony pod odbiorcę wewnętrznego. Ma go przygotować do kolejnych działań rosyjskiego wojska poprzez usprawiedliwienie ich. 

Tekst zapowiada ukaranie "nazistowskiego rządu" oraz zniszczenie na polu bitwy "nazistów, którzy chwycili za broń". Przewiduje "totalną lustrację" oraz "przykładowe karanie" nazistów. Ale kluczowy fragment tego tekstu brzmi następująco: "Jednak oprócz przywódców, znaczące części ludzkich mas, które są biernymi nazistami, kolaborantami nazizmu, także są winne. Oni wspierali i pobłażali nazistowskiemu rządowi. Sprawiedliwe ukaranie tej części populacji jest możliwe tylko wtedy, gdy poniosą nieunikniony ciężar sprawiedliwej wojny przeciwko nazistowskiemu systemowi, wprowadzony tak delikatnie i dyskretnie jak to tylko możliwe przeciwko cywilom".

Porównaj proszę powyższe słowa z tym, co rosyjska propaganda wbiła do łbów swoim żołdakom z tym, co na temat "pisowskiego reżimu" mówi codziennie "polska" opozycja - czy to w kraju czy zagranicą (vide: filmiki z przemówieniami Ochojskiej i Biedronia, monolog Stuhra w filmie Holland), ale także na wcześniejsze wypowiedzi polityków opozycji, która ma w tej dziedzinie "długie i bogate tradycje" - przykładowo wypowiedź Janusza Lewandowskiego z 2016 roku:


TO JUŻ NIE JEST ZDRADA - TO JEST COŚ TYSIĄC RAZY GORSZE OD ZDRADY. TO JEST PRZYGOTOWYWANIE PROPAGANDOWEGO GRUNTU POD PRZYSZŁĄ INWAZJĘ ROSJI NA POLSKĘ I POD LUDOBÓJSTWO DOKONANE W PRZYSZŁOŚCI NA POLSKICH OBYWATELACH. W TEJ SYTUACJI GŁOSOWANIE NA POLITYKÓW POSUWAJĄCYCH SIĘ DO CZEGOŚ TAKIEGO JUŻ NIE JEST TYLKO AKTEM POLITYCZNEJ NIEŚWIADOMOŚCI BĄDŹ ZACIETRZEWIENIA. ABY ZROBIĆ COŚ TAKIEGO SOBIE, WŁASNYM DZIECIOM I WNUKOM TRZEBA NIE TYLKO BYĆ POZBAWIONYM SERCA I ROZUMU - TU TRZEBA WYRAŹNIE POWIEDZIEĆ O ZNISZCZENIU W WYBORCACH NAWET ZWIERZĘCEGO INSTYNKTU SAMOZACHOWAWCZEGO NA POZIOMIE RYBKI CHRONIĄCEJ W PYSZCZKU SWOJE POTOMSTWO. 

CZY CHCESZ NIE TYLKO ZAGŁOSOWAĆ NA UNIWERSALNYCH ZDRAJCÓW WSPIERAJĄCYCH KAŻDY ATAK NA POLSKĘ Z NADZIEJĄ, ŻE TEN ATAK OSŁABI POLSKI RZĄD I NASTAWI SPOŁECZEŃSTWO PRZECIW NIEMU, ALE JESTEŚ GOTÓW / GOTOWA SWOJĄ KARTKĄ WYBORCZĄ POPRZEĆ DZIAŁANIA PRZYGOTOWUJĄCE GRUNT POD PRZYSZŁĄ MILITARNĄ AGRESJĘ NA POLSKIĘ? PRZECIEŻ WTEDY BĘDZIESZ WINNY / WINNA TEMU, ŻE TWOJE DZIECI / WNUKI MOGĄ STRACIĆ WSZYSTKO: DACH NAD GŁOWĄ, DOROBEK SWÓJ I ICH RODZICÓW, STRACIĆ RODZICÓW, STRACIĆ ŻYCIE! 

CZY JUŻ ZABITO W TOBIE NIE TYLKO ROZUM I SUMIENIE, ALE NAWET PODSTAWOWE INSTYNKTY: SAMOZACHOWAWCZY I RODZICIELSKI? 

W JAKI SPOSÓB TO ZROBIONO?

No to uważaj, bo teraz będzie naprawdę ostro!

Epizod 4. Przypisać swoim ofiarom własne paranoje.

Jeśli obejrzysz film "Heimkehr" to wyłapiesz tam jeden charakterystyczny tekst w języku polskim "Dwudziestu ludzi i karabin maszynowy". NAWET DZIECKO POBIEŻNIE OBEZNANE Z HISTORIĄ POLSKI POTRAFIŁOBY ROZSZYFROWAĆ ZNACZENIE TEJ SCENY - NIEMCY CHCIELI PRZYPISAĆ POLAKOM WŁASNE ZBRODNIE MASOWEGO MORDOWANIA LUDNOŚCI CYWILNEJ. Widać, że film powstał w roku 1941, kiedy Polaków i Żydów rozstrzeliwano jeszcze w egzekucjach dokonywanych głównie za pomocą ciężkich karabinów maszynowych. Gdyby film powstawał później, to Niemcy przypisaliby nam spalenie ich obywateli w stodole. Ale to był początek inwazji na Związek Radziecki, kiedy to Żydzi byli masowo rozstrzeliwani na podstawie rozkazów Heinricha Himmlera takich jak ten: 

image

Przeczytaj proszę ten rozkaz kilka razy. Zwłaszcza jego trzy ostatnie zdania. Zdanie trzecie od końca. 

Nawet najmniejsze dziecko w kołysce należy zdeptać jak jadowitą gadzinę. 

Nie ośmielę się obrazić Ciebie pytaniem "czy uważasz, że któreś z moich dzieci należy zdeptać jak jadowitą gadzinę", bo zakładam, że jesteś człowiekiem, masz jeszcze serce i MORDOWANIE DZIECI jest dla Ciebie ODRAŻAJĄCĄ ZBRODNIĄ - tak samo jak dla mnie i każdego, kto jest jeszcze człowiekiem. Zdanie drugie od końca. 

Niech każdy z was pamięta o przysiędze, którą składał, i niech wykonuje rozkazy, jakiekolwiek one by nie były. 

Nie będę Ciebie obrażał pytaniem czy widzisz tutaj analogię do tych obelg, jakie posypały się pod adresem polskich żołnierzy, gdy w sierpniu 2021 nie pozwalali wejść na terytorium RP małej grupce imigrantów koczujących po białoruskiej stronie granicy. Tę analogię także wychwyciłoby nawet małe dziecko. Ale czy Twoja inteligencja wychwytuje FAŁSZ i PODSTĘP jakim posłużono się w tamtych obelgach? Czy rozkaz niewpuszczania na teren RP grupki imigrantów których Putin i Łukaszenka użyli do prowokacji mającej uderzyć w Polskę jest równoważny z rozkazem mordowania dziesiątek tysięcy bezbronnych kobiet i dzieci? Ale ponieważ zarówno Putinowi i Łukaszence jak i Total[itar]nej oPOzycji zależało na tym, aby w wyniku tej prowokacji rząd RP wyszedł z tej sytuacji UPOKORZONY lub ZDEHUMANIZOWANY (a najlepiej jedno i drugie) więc uniwersalni zdrajcy postawili znak równości pomiędzy niepopularnym rozkazem a zbrodniczym rozkazem, zaś Łukaszenka zamiast przemycać swoich migrantów tam, gdzie byłoby im najłatwiej się przedostać (czyli pewnie gdzieś w słabiej chronione rejony Litwy lub zupełnie niechronione Łotwy i Estonii) rzucił ich w prawie stu procentach tam, GDZIE JEGO AKCJA SPOTKAŁA SIĘ Z REAKCJĄ MIEJSCOWYCH KOLABORANTÓW, CZYLI NA ODCINEK POLSKI. I aby było wszystko jasne jeszcze raz powtórzę: gdyby się okazało, że gdziekolwiek dopuszczono się jakiegokolwiek przestępstwa na emigrantach, to sprawcami powinna się zająć prokuratura. Tak jak żołnierzom armii wroga po bitwie udziela się pomocy medycznej, tak powinno być (i było) także w tym przypadku - żołnierze i pogranicznicy transportowali osoby chore do szpitali w których otrzymywali pomoc od lekarzy takich jak ten: 

https://wideo.wp.pl/kurdyjski-lekarz-z-polski-ostrzega-migrantow-przed-przyjazdem-apeluje-do-wladz-iraku-ratujcie-tych-ludzi-6707826468771457v 

Osoby, które zgłaszały chęć pozostania w Polsce miały możliwość złożenia wniosku o azyl. Ale taki wniosek oznaczał, że wnioskodawca nie mógł się ubiegać o żadne świadczenia w innych krajach UE i jeśli zostali wylegitymowani np.: w Niemczech, to byli natychmiast odstawiani do Polski. Dlatego większość migrantów wolała ukrywanie się przed polskimi żołnierzami, kolejne próby nielegalnego przekraczania granicy i błąkanie się po lasach od złożenia wniosku azylowego. No to przejdźmy do ostatniego zdania. 

Żyjemy w epoce żelaza w której porządki trzeba robić żelazną miotłą. 

To zdanie było zbrodniczym mottem Heinricha Himmlera. Było na tyle charakterystyczne, że Richard Rhodes w przytoczonej powyżej książce "Mistrzowie śmierci. Einsatzgruppen." umieścił je na stronie tytułowej jej drugiej części: 

image

Pisali o nim także inni autorzy np.: Mateusz Zimmerman

https://wiadomosci.onet.pl/kiosk/kochanka-zbrodniarza-tajemnicza-blondynka-przy-biurku/pqdpm 

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/80-lat-temu-doszlo-do-jednej-z-najwiekszych-egzekucji-ludnosci-zydowskiej-podczas/fjbdn0p 

Oczywiście Himmler użył zwrotu "robić porządki żelazną miotłą" nie jako jedyny i nie jako pierwszy - wcześniej jego przyjaciel Karl Maria Wiligut (m.in. pomysłodawca logo "SS" - dwóch przypominających błyskawice runicznych znaków "Sieg" - leczony psychiatrycznie okultysta marzący o przekształceniu nazizmu w nieśmiertelną religię, którego rojenia zainspirowały twórców filmu "Poszukiwacze zaginionej arki") wydawał w Austrii antyżydowski szmatławiec o tytule "Żelazna miotła". Używał tego zwrotu także największy totalitarny miłośnik symboliki żelaza i stali, który nawet swoje nazwisko zmienił z Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili na Józef Stalin. Sięgali po tę frazę (także w PRL-u) lizusy Stalina i Bieruta popierający brutalne opresje wobec żołnierzy AK i opozycji niepodległościowej.

Ale prawie nikt z liczących się polityków w państwach demokratycznych nie sięgnął po ten przeklęty, upiorny, bezwzględny i bezlitosny zwrot... nikt z wyjątkiem Donalda Tuska. 

Powiedział to 4 maja 2022 w trakcie spotkania z mieszkańcami Lublina. Nie był w tym momencie wytrącony z równowagi, sprowokowany ani w jakikolwiek sposób zdenerwowany. Ot po prostu, polityk będący HISTORYKIEM Z WYKSZTAŁCENIA całkiem spokojnie sparafrazował motto Heinricha Himmlera aby opisać swój sposób działania po przejęciu rządów: 

"Jestem generalnie łagodnym człowiekiem, nie mam w sobie potrzeby odwetu, wolałbym łagodzić konflikt. Ale bardzo wielu, RACZEJ SETKI, NIŻ DZIESIĄTKI, FUNKCJONARIUSZY PiS będzie musiało odpowiedzieć i to karnie, bo popełniali przestępstwa i robili to w świetle dnia. Dajcie mi 100, no może 400 dni, żeby ZROBIĆ PORZĄDEK NAPRAWDĘ ŻELAZNĄ MIOTŁĄ."

Cóż za łagodność! Później coś powiedział o tym, że po tych 400 dniach terroru przekaże władzę jeszcze łagodniejszym ludziom w swojej partii, aby ci zaprowadzili powszechną zgodę i szczęśliwość. 

To teraz zadanie dla Ciebie. Spróbuj wyszukać w Google lub dowolnej innej wyszukiwarce internetowej wypowiedź Tuska zawierającą powyższy cytat. Poszukaj, a później czytaj dalej.........

Znalazłeś / znalazłaś? Trudno było? No właśnie mnie samego zastanawia ciekawy fakt, że o ile w pierwszych dniach po wypowiedzeniu tych słów nie miałem najmniejszych problemów aby znaleźć zarówno film, jak i transkrypcję z tego spotkania, gdyż "wolne media" triumfalnie głosiły "Donald Tusk zapowiedział robienie porządków żelazną miotłą", to odkąd kilku internautów zaczęło "węszyć" wokół tematu, nagle większość artykułów z tą frazą rozwodniono niczym w książce "Rok 1984" George'a Orwella. Wszędzie dodano jakieś obszerne wstawki o porozumieniu z samorządowcami spychając słowa o "robieniu porządków żelazną miotłą" na sam koniec lub nawet całkowicie je wycinając. Wystarczy porównać oryginalny tytuł i "zajawkę" artykułu Polsatu wrzuconą do Twittera (obecnie "X") 

z obecną wersją artykułu do którego się ona odnosi

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2022-05-04/donald-tusk-do-wakacji-porozumienie-z-samorzadowcami-i-innymi-partiami-opozycji-demokratycznej/ 

CZY WYOBRAŻASZ SOBIE CO BY SIĘ DZIAŁO, GDYBY KTÓRYKOLWIEK Z POLITYKÓW PIS UŻYŁ CYTATU HEINRICHA HIMMLERA???

Właśnie od odkrycia tego cytatu zacząłem się zastanawiać czy nie przesadzam, czy analizując każde zdanie Donalda Tuska nie pogrążam się w czarnowidztwo podobne do tego, które doprowadziło Orwella do śmierci (wskutek depresji i marazmu jego organizm przestał walczyć z gruźlicą). Niestety przypadkiem wpadły mi w ręce artykuły, które jak zwykle pokazały, że gdy zastanawiałem się czy nie przesadzam z czarnowidztwem, wyszedłem na naiwnego, niepoprawnego optymistę. 

Okrutny ojciec, nadopiekuńcza matka i mały socjopata, wymuszający na kolegach posłuszeństwo. To nie mogło skończyć się dobrze. Ale chyba nikt nie przypuszczał, że trudne dzieciństwo małego Adolfka z Braunau będzie miało aż tak tragiczne konsekwencje dla świata... (...) Po wielu latach autorka poczytnych książek o psychologii dziecięcej określiła rodzinny dom małego Adolfa jako prototyp ustroju totalitarnego. Choć z naukowego punktu widzenia to wniosek tyleż ryzykowny, co swobodny, jedno jest pewne – był to skomplikowany rodzinny układ. (...) O tym, co się działo pod dachem Hitlerów w miasteczku Braunau – i w każdym z kolejnych domów, bo często się przeprowadzali – w istocie decydował charakter głowy rodziny. (...) Po wielu latach wódz III Rzeszy miał przyznać się sekretarce: "Ojca nie kochałem, raczej się go bałem". Alois był oschłym, zapalczywym despotą. Od bliskich oczekiwał przede wszystkim posłuszeństwa. (...) Powiedzieć, że [Adolf Hitler] od ojca obrywał – to nic nie powiedzieć. Według siostry Pauli codziennie wieczorem dostawał lanie, gdyż nie wracał punktualnie do domu. Ręka Hitlera seniora była na tyle ciężka, że, jak twierdzi biografka przyszłego wodza III Rzeszy, pewnego razu [ojciec] przestraszył się nawet, że zabił chłopca. 

źródło: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/06/01/jakim-dzieckiem-byl-adolf-hitler/ 

Jak musi się czuć POLITYK będący z wykształcenia HISTORYKIEM, którego dzieciństwo do złudzenia przypomina opisane powyżej dzieciństwo Hitlera? Dzieciństwo różniące się głównie tym, że ojciec Hitlera zmarł, gdy ten miał niespełna 14 lat, a Tuska ojciec bił o dwa lata dłużej (zmarł, gdy Donald miał niespełna 16 lat). Czy wyobrażasz sobie ojca bijącego codziennie szesnastolatka. Oburzasz się, jak mogłem o tym napisać? No to przeczytaj to: 

Kaczyński ma ten sam lęk co Hitler, który był bity do nieprzytomności przez ojca czy też Stalin. Jarosław Kaczyński ma w sobie lęk słabego człowiek, który nie jest w stanie sprostać rzeczywistości. On się sam wpisuje w republikę III Rzeszy i obrazki, które znamy z najgorszych stron historii. (...) Ale ja nie mówię, że oni są tacy sami, ale że mają tę samą konstrukcję psychologiczną, mówią podobnym językiem, wybierają podobne motywy, Kaczyński jest człowiekiem, który przeszedł w dzieciństwie podobne odrzucenie co Hitler i Stalin i stąd jego psychopatyczne skłonności.

źródło: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kaczynski-ma-ten-sam-lek-co-hitler-czy-stalin/pltt8 

No to teraz spróbuj znaleźć jedno źródło (z wyjątkiem przytoczonych powyżej urojeń Janusza Palikota), które potwierdzałoby, że Kaczyński był bity przez Ojca. CZAS START! 

Co, poddajesz się? Nie sposób znaleźć źródło, które by to potwierdzało, bo Rajmund Kaczyński był bardzo mocno skoncentrowany na karierze, więc przez większość czasu nie było go w domu - stąd dość oschłe relacje z synami. Prawdziwą głową rodziny była Jadwiga Kaczyńska, która podejmowała wszystkie decyzje dotyczące wychowania Leszka i Jarka - z jednej strony dawała im dużo swobody (co ojcu się nie podobało), a z drugiej zapewniła im dobre wykształcenie, zaszczepiła u nich pasję czytelniczą i przedwojenny inteligencki etos (stąd intrygujące dla niektórych używanie przez nich słów dla części współczesnych Polaków niezrozumiałych np.: "kindersztuba", "kondominium" etc...). 

Cała opowieść Palikota o dzieciństwie Kaczyńskich była jednym wielkim KŁAMSTWEM - przeniesieniem na nich traumatycznych doświadczeń Donalda Tuska, jego kompleksów z tym związanych, a nawet obsesji. I tylko jeden "człowiek" mógł to zlecić: ten, który wiedział o tym jak Tusk był bity przez ojca i który panicznie bał się ujawnienia tego faktu: Donald Tusk. 

I nie była ona bynajmniej jedynym porównaniem Kaczyńskiego do Stalina i Hitlera jakie Tusk zlecił Palikotowi w latach 2009 -2010. Takich porównań było wiele - nie wiem czy kilka czy kilkanaście. Nie będę się nad Tobą pastwił każąc Ci szukać tych porównań, bo oprócz doniesień o przegranym przez Palikota procesie za przytoczone powyżej słowa niczego nie znajdziesz. Tagi artykułów zostały tak dokładnie wyczyszczone, aby ktoś szukający po słowach "Kaczyński", "Palikot", "Stalin" i "Hitler" niczego z wyjątkiem doniesień o procesie nie znalazł - nie pomoże nawet wyłączenie z wyszukiwania słów "-proces", "-przeprasza", "-sąd" itp... Dopiero kiedy wie się czego dotyczyła wypowiedź zawierająca porównania z tymi zbrodniarzami i wpisze w wyszukiwarkę inne słowa np.: "Palikot czyta akta SB Kaczyńskich" wówczas wyświetli mu się odpowiedni zestaw artykułów zawierających następujący tekst: 

- Obraz jaki wyłania się z teczki Kaczyńskiego to obraz w "formule Ericha Fromma", czyli obraz człowieka strachliwego i niepewnego siebie. Podobną autorytarną osobowość mieli też Adolf Hitler i Józef Stalin - ocenił Janusz Palikot.

Źródło: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/palikot-dwa-szczegoly-z-teczki-skonczylyby-kariere-kaczynskiego/1lnlj 

Zwracam uwagę na słowo "ocenił" - w przytaczanych przez Palikota aktach UB nie ma żadnego odniesienia do tych dwóch zbrodniarzy - porównanie z nimi dodał sam Palikot. 

Jak byli przedstawiani bracia Kaczyńscy przez Tuska i cały mainstream "III RP"? Ile razy używano w stosunku do nich zwrotu "zakompleksieni"? Rozumiem, że powód tych "kompleksów" mógł być tylko jeden: w czasie gdy mały Donek był bity przez ojca niczym mały Adolfik, wówczas Jaruś z Leszkiem świetnie bawili się na planie filmu "O dwóch takich co ukradli księżyc"... a o tym, jak skandalicznie się zachowywali podczas kręcenia zdjęć zaświadczył Marek Kondrat - aktor, który nie grał w tym filmie... ale strasznie nie lubił Kaczyńskich z powodu wywleczenia przez Jacka Kurskiego sprawy "dziadka z Wehrmachtu"... bo jego stryjek Józef Kondrat zagrał w filmie "Heimkehr" (kur.. ale bagno... ale jak zwykle zachęcam: nie wierz mi na słowo, SPRAWDŹ TO!) 

Całe tabuny "domorosłych psychoanalityków" w mediach wyspecjalizowały się w "analizowaniu" tego co robi i mówi Jarosław Kaczyński, co mówił i robił jego brat... jakie straszne myśli "naprawdę" kłębią się w jego nienawistnej główce gdy mówi to co mówi, a nawet gdy "nienawistnie, jątrząco i dzieląco" milczy. Podobnej liczności tabuny wyspecjalizowały się w głoszeniu światu rzekomej charakterystyki nie tylko "przeciętnego polityka" ale nawet "przeciętnego wyborcy" PiS. To były w sumie nie dziesiątki, nie setki ale TYSIĄCE wypowiedzi stawiających Kaczyńskich w jednym rzędzie ze Stalinem i Hitlerem, PiS w jednym rzędzie z nazistami i komunistami, czasów rządów PiS z okupacją niemiecką i stanem wojennym oraz elektoratu PiS w jednym rzędzie ze środowiskami głosującymi na Hitlera. Nie wierzysz mi? To posłuchaj sobie jeszcze raz wypowiedzi "profesora" Markowskiego z początku niniejszego artykułu: 

"Niemcom udała się denazyfikacja, z elektoratem PiS będzie łatwiej"

SKĄD WIEM JAK WYGLĄDAŁO DZIECIŃSTWO DONALDA TUSKA?

SKĄD WIEM, ŻE BYŁ BITY PRZEZ OJCA AŻ DO JEGO ŚMIERCI?

SKĄD WIEM, ŻE PRZYPISANIE KACZYŃSKIM JEGO KOMPLEKSÓW I PARANOI ODBYŁO SIĘ NA JEGO ZLECENIE? 

Jeśli stoisz, to usiądź, a jeśli siedzisz, to trzymaj się mocno aby nie spaść z wrażenia. 

Dziesięć lat po rozpętaniu akcji przypisywania Kaczyńskim rzekomo wyniesionych z dzieciństwa kompleksów, psychopatycznych skłonności i wszelkich podobieństw do Hitlera i Stalina Donald Tusk sam napisał o swoim traumatycznym dzieciństwie w książce "Szczerze" i potwierdził to w kilku wywiadach. 

"Ojca się bałem, lał mnie. Standardowe to nie było. Nie powiem, że z dobrym efektem, bo przemoc nigdy nie daje dobrych efektów. Wszyscy moi koledzy dostawali, ale mój ojciec może bił trochę częściej i mocniej. Jedyny dzień, kiedy starał się być łagodniejszy, to Wigilia, ale i tak mu nie wychodziło."(...)"Dlatego poczułem nawet jakąś ulgę po jego śmierci, o czym myślę dziś z pewnym zażenowaniem. Nigdy nie marzyłem o powrocie do dzieciństwa. Pewnie dlatego, że jak coś zmalowałem - a nie byłem łatwym dzieckiem - ojciec nie wahał się sięgać po pas i lał" (...) "Był człowiekiem bardzo silnym i zdecydowanym, cholerykiem. Był bardzo wymagający. I stąd zapewne nadgorliwość w karaniu. Miał różnej grubości paski. Mogłem wybrać pasek cienki lub gruby. Od tego czasu zrozumiałem znaczenie słowa »wybór«" - powiedział w książce.
Donald był związany z matką, która umarła przed laty, w 2009 roku. Jak ją wspomina po latach? "Wiadomo, czym jest na przykład śmierć matki. Moja zmarła w 2009 r., miała 75 lat. Mama – Ewa – od dziecka kojarzyła mi się ze słońcem, moje pierwsze wspomnienie to mama w okularach przeciwsłonecznych. Uśmiechnięta, bardzo dobra, no i blondynka. Kochałem ją bez pamięci."

źródło: https://jastrzabpost.pl/newsy/donald-tusk-o-swoim-ojcu-jak-ukladaly-sie-ich-relacje_836015.html 

Ewa Tusk miała korzenie niemieckie — jej matka, Anna Gertrude Liebke, była Niemką. Anna chciała wrócić ze swoimi rodzicami do ojczyzny po zakończeniu wojny, jednak związała się z Franciszkiem Dawidowskim, który odmówił wyjazdu. Mała Ewa również nie popierała decyzji ojca i chciała wyjechać, ponieważ nie mówiła płynnie po polsku i dzieci dokuczały jej w szkole (rodzina komunikowała się w domu w jęz. niemieckim).

źródło: https://www.wprost.pl/tematy/10126334/donald-tusk-pochodzenie-wyksztalcenie-kariera-polityczna.html 

"Obie jednak zostały w Gdańsku, bo tata [Franciszek Dawidowski - red] stanowczo powiedział, że nigdzie nie pojedzie. (…) Ja chciałam wyjechać, bo dzieci w szkole swastyki na tornistrze mi rysowały. Słabo mówiłam po polsku, więc przedrzeźniały mnie" - wyznała w "Gazecie Wyborczej" w 2008 r.

źródło: https://plejada.pl/newsy/donald-tusk-kim-byli-jego-rodzice-z-ojcem-nie-mial-dobrych-relacji/w02ee97  

Okrutny ojciec - Polak, nadopiekuńcza matka - Niemka, której Polskie dzieci robiły różne przykrości i nienawidzący polskości socjopata z wykształceniem historycznym budzącym w nim kompleks, że był wychowywany tak samo jak Adolf Hitler i strach, że ktoś może to ujawnić i wykorzystać. To nie może skończyć się dobrze!

 JAKO CZŁOWIEK MOGĘ WSPÓŁCZUĆ DONALDOWI TUSKOWI WYJĄTKOWO TRUDNEGO DZIECIŃSTWA. ALE NIC NIE USPRAWIEDLIWIA TEGO, CO ZROBIŁ BRACIOM KACZYŃSKIM - JAK SAM I ZA POŚREDNICTWEM POLITYCZNYCH I MEDIALNYCH PACHOŁKÓW PRZYPISAŁ IM SWOJE TRAUMY, WADY, KOMPLEKSY, A PRZEDE WSZYSTKIM SKŁONNOŚCI PSYCHOPATYCZNE ZBIEŻNE ZE SKŁONNOŚCIAMI STALINA I HITLERA. 

JAKO POLAK MOGĘ WYRAŻAĆ ŻAL Z POWODU PRZYKROŚCI, JAKICH MATKA TUSKA W DZIECIŃSTWIE DOŚWIADCZYŁA OD POLSKICH DZIECI ODREAGOWUJĄCYCH NA NIEJ SWOJĄ WOJENNĄ TRAUMĘ. ALE NIC NIE USPRAWIEDLIWIA TEGO, CO DONALD TUSK ZROBIŁ POLSCE I POLAKOM: TEJ FALI NIENAWIŚCI, TYCH TŁUMÓW Z OŚMIOMA GWIAZDKAMI I BŁYSKAWICAMI, WZNOSZĄCYCH WULGARNE HASŁA PRZY KTÓRYCH "JUDE RAUS" BRZMI WRĘCZ KURTUAZYJNIE.

JAKO WYBORCA PIS OD ZAWSZE WYRAŻAŁEM DEZAPROBATĘ DLA TEGO CO ZROBIŁ JACEK KURSKI: POTWIERDZENIA NA ANTENIE TELEWIZYJNEJ ŻE DZIADEK TUSKA SŁUŻYŁ W WEHRMACHCIE. GOTÓW BYŁBYM TUSKA W NASZYM IMIENIU ZA TO OSOBIŚCIE PRZEPROSIĆ. ALE ŻADNE PRZEPROSINY Z JEGO STRONY NIE SĄ W STANIE NAM WYNAGRODZIĆ JEGO ZEMSTY ZA TO UPOKORZENIE: ŻE CHOĆ FORMALNIE WŁADZĘ SPRAWUJE PIS, MY JAKO WYBORCY TEJ PARTII JESTEŚMY TRAKTOWANI JAK ŻYDZI W POCZĄTKACH III RZESZY: "BŁYSKANIE DOWCIPEM" NA NASZ TEMAT JEST TRAKTOWANE JAK COŚ NIE TYLKO NORMALNEGO, ALE MEGAPOZYTYWNEGO ZARÓWNO NA IMPREZACH "KULTURALNO - ROZRYWKOWYCH" (WSZYSTKICH DUŻYCH FESTIWALACH Z WYJĄTKIEM TYCH ORGANIZOWANYCH PRZEZ TVP... CHOĆ I NA NICH ZDARZAJĄ SIĘ TAKIE PRZYPADKI, KTÓRYMI PÓŹNIEJ ZACHWYCAJĄ SIĘ WSZYSTKIE "WOLNE MEDIA") JAK I NA SPOTKANIACH KORPORACYJNYCH. ŻE CHOCIAŻ ORGANIZOWAŁEM PIERWSZE KONCERTY WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY, DZIŚ JERZY OWSIAK PLUJE MI W TWARZ Z BILBOARDÓW NAZYWAJĄC MNIE I LUDZI PRZEZE MNIE WYBRANYCH "ZŁEM" I SZYDZĄC Z POLSKEGO PRAWA ZA POMOCĄ MAŁEGO, SZAREGO DOPISKU "Z SEPSĄ" NA CIEMNOSZARYM TLE, KTÓRY JEST TAK "WIDOCZNY" JAK NA PONIŻSZYM ZDJĘCIU: 

image


Jeśli jesteś zainteresowany / zainteresowana tym, jak we współczesnej Polsce przez "tolerancyjnych" i "kulturalnych" zwolenników "demokratycznej opozycji" są traktowani współcześni "Żydzi", to możesz przeczytać mój felieton: 

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1313939,political-fiction-cz1-wspolczesni-zydzi-w-demokratycznej-antysemickiej-polsce 


NIKT, KTO NIE JEST PSYCHOPATĄ NIE JEST W STANIE WYPRODUKOWAĆ I OPUBLIKOWAĆ CZEGOŚ TAK OKRUTNEGO, JAK HISTORIA, ŻE "BRAT POSŁAŁ BRATA BLIŹNIAKA NA ŚMIERĆ". 

Skąd to wiem? Jestem ojcem bliźniaków. Codziennie widzę, że więź między bliźniakami jest najsilniejszą relacją na świecie - nawet miłość matki do dziecka przy niej blednie. Gdy moje chłopaki zostali zaraz po urodzeniu na miesiąc umieszczeni w różnych szpitalach (bo brakowało respiratorów) to po położeniu ich w jednym łóżku wszystkie pielęgniarki z oddziału zbiegły się zdumione - oni mieli zaledwie miesiąc i znali się tylko z fazy prenatalnej, a gdy znów się spotkali narobili hałasu na cały oddział, tak się cieszyli! Więc czy można kogoś zranić bardziej niż oskarżając go o zabicie brata bliźniaka?  

CO MOGĄ OZNACZAĆ WYNURZENIA DONALDA TUSKA? Czy tylko próbował zrzucić z siebie ciężar ukrywanej przeszłości? A może bał się, że ktoś ją odkryje i ujawni dekonspirując całą intrygę z "faszyzacją" Kaczyńskich? A JEŚLI TO JEST COMMING OUT PSYCHOPATY NA ZASADZIE "MAM DOŚĆ UKRYWANIA PRAWDZIWEGO JA - JA WAM TERAZ POKAŻĘ!"??? JAKT TO SIĘ RYSUJE W POŁĄCZENIU Z CYTOWANIEM HEINRICHA HIMMLERA? A przecież to nie jest jedyna tak agresywna wypowiedź Tuska od jego powrotu do krajowej polityki: 

  • "Dzisiaj ZŁO rządzi w Polsce. Wychodzimy na pole, żeby SIĘ BIĆ z tym złem"
  • "Jak to słyszę, dostaję FURII! To ZŁO, które czyni PiS jest tak ewidentne, bezwstydne, permanentne!" 
  • "Otóż trzeba zacząć od tego PIERWSZEGO, NAJWAŻNIEJSZEGO ZADANIA: jak widzisz ZŁO, walcz z nim i nie pytaj o dodatkowe powody!"
  • "... nigdzie nie spotkałem ludzi, którzy mają władzę, wokół panuje zaraza, a oni KOMBINUJĄ JAK ZAROBIĆ."
  • "Jeśli macie tak jak ja córkę, wnuczkę, to nie możecie na miłość Boga głosować na PiS! Oni naprawdę ZGOTOWALI PIEKŁO kobietom i oni ZGOTUJĄ PIEKŁO WASZYM CÓRKOM I WNUCZKOM!"
  • "Czy można głosować na kłamstwo, złodziejstwo, pogardę, nienawiść? WIERZYSZ W BOGA, NIE GŁOSUJESZ NA PiS!"
  • "bardzo wielu, RACZEJ SETKI, NIŻ DZIESIĄTKI, FUNKCJONARIUSZY PiS będzie musiało odpowiedzieć i to KARNIE, bo popełniali przestępstwa i robili to w świetle dnia."
  • "Dajcie mi 100, no może 400 dni, żeby ZROBIĆ PORZĄDEK NAPRAWDĘ ŻELAZNĄ MIOTŁĄ."
  • "Jeśli my przywrócimy normalną rolę telewizji publicznej, nie żeby mówili, że Tusk jest geniusz, a KACZYŃSKI ŻYD (...), zobaczycie jak szybko istotna grupa dziś zaczadzonych propagandą, wróci do rozumnego, spokojnego myślenia."
  • "Wolę Romana Giertycha, mimo jego RADYKALNEJ politycznej przeszłości, ale który dziś mówi, że warunkiem odzyskania w Polsce wolności jest odsunięcie PiS-u i Jarosława Kaczyńskiego od władzy, od osób mających pełne usta frazesów liberalnych lub lewicowych, a jednocześnie KOLABORUJĄCYCH z Kaczyńskim i PiS-em"
  • "Jesteście wściekli? Więc ZAMIEŃMY TĘ NASZĄ ZŁOŚĆ NA SIŁĘ i zmieciemy tę władzę razem z jej BANDYCKIMI cenami". 
  • "Wielu polityków ma literkę "Z" wytatuowaną na czole"
  • "Ktoś kiedyś zauważył, że nazizm nie zaczął się od komór gazowych, to był ten najbardziej upiorny finał, ale zaczęło się od złego słowa. Każdy, kto zna trochę historię wojny rosyjsko-ukraińskiej i napaści Rosji na Ukrainę wie, ile słów w mediach publicznych rosyjskich pełnych pogardy, poniżających słów nienawiści padło, zanim do tej wojny doszło."
  • "Wróciłem do polskiej polityki z głębokim przekonaniem, że opozycja powinna zacząć oddawać PiS-owi."

Tyle samych najbardziej odrażających wypowiedzi znalazłem między powrotem Tuska do polskiej polityki 3 lipca 2021 a dniem 28 stycznia 2023 w którym napisałem artykuł

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1279882,slowa-ktore-zabijaly-zabijaja-i-beda-zabijac-jezyk-debaty-publicznej-w-polsce 

A przecież nie śledziłem wszystkich jego wystąpień. Z tych, co mi się rzuciły w oczy, bo były TRIUMFALNIE (bez cienia krytyki) cytowane w "wolnych mediach" średnio w każdym spotkaniu z wyborcami padały po dwa lub trzy takie zwroty. "Zło", "kłamstwo, "złodziejstwo", "pogarda", "nienawiść"... setki "funkcjonariuszy PiS" w więzieniach, Kaczyński "Żyd", osoby które nie podzielają psychopatycznej nienawiści Tuska do PiS-u to "kolaborujący" z Kaczyńskim i PiS-em... "Z" - symbol rosyjskich zbrodniarzy dokonujących morderstw i gwałtów na Ukrainie, porównanie z "nazizmem" i znowu z rosyjskimi zbrodniami na Ukrainie przy okazji rocznicy śmierci Pawła Adamowicza... to już Joseph Goebbels był bardziej subtelny w swoim wystąpieniu po zastrzeleniu przez Żyda niemieckiego dyplomaty, choć to co powiedział i tak wystarczyło do wywołania fali przemocy zwanej "Nocą kryształową": 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_kryszta%C5%82owa 

I trzy "wisienki na torcie: "GOTT MIT UNS!" w nowym tłumaczeniu: "WIERZYSZ W BOGA, NIE GŁOSUJESZ NA PiS!", parafraza motta Heinricha Himmlera "ZROBIĆ PORZĄDEK NAPRAWDĘ ŻELAZNĄ MIOTŁĄ" i "ZAMIEŃMY TĘ NASZĄ ZŁOŚĆ NA SIŁĘ". Później (już po opublikowaniu artykułu z 28 stycznia 2023 doszły kolejne takie wypowiedzi Tuska, np.: "Dziś ta władza to są SERYJNI ZABÓJCY KOBIET". 

CZY TAKIE WYPOWIEDZI BUDZĄ POWSZECHNĄ KRYTYKĘ W MEDIACH I NIEZADOWOLENIE ELEKTORATU PO, PSL I LEWICY? 

GDYBY TAK MIAŁO BYĆ, TO DONALD TUSK NIE WYPOWIADAŁBY TYCH SŁÓW - WIE, ŻE CYTAT Z HEINRICHA HIMMLERA (OCZYWIŚCIE PODANY BEZ WSKAZANIA AUTORA) ZOSTANIE PRZYJĘTY W OPĘTANYM NIENAWIŚCIĄ ELEKTORACIE Z ENTUZJAZMEM... A JAK "PISIORY" ZACZNĄ WĘSZYĆ, TO "WOLNE MEDIA" SCHOWAJĄ TEMAT I UDADZĄ, ŻE NIC NIE WIDZĄ. 

Ilekroć piszę o tej retoryce na swoim blogu, tylekroć jakiś zwolennik opozycji wkleja stary, wyświechtany zestaw "cytatów" Kaczyńskiego: "zdradzieckie gęby" (oczywiście bez wspomnienia ani słowem, że te słowa padły w odpowiedzi na krzyki z sali sejmowej "zadzwoń do brata" - nazwanie tych psychopatów skur..synami byłoby eufemizmem), "gorszy sort", "element animalny".

A gdybym Ci udowodnił, że DYSKRYMINUJĄCE słowa "gorszy sort" z ust Kaczyńskiego nigdy nie padły? "Jak nie padły, skoro padły - wszyscy słyszeli." A założymy się? Czy dałbyś sobie obciąć palec za to, że te słowa padły? Dokładnie te słowa? Bo ja dałbym sobie obciąć głowę, że było inaczej. Oczywiście nie "zaryzykowałbym" głową, gdybym wcześniej nie sprawdził, że jej nie stracę - nie lubię zabaw typu "rosyjska ruletka". Słowa "gorszy sort" z ust Kaczyńskiego nie padły. Słowa, które celowo zniekształcono brzmiały nie "gorszy" tylko "NAJGORSZY SORT" i miały DOKŁADNIE ODWROTNY KONTEKST niż ten suflowany w spocie PO? 

Porównaj to: 

z tym: 

Jarosław Kaczyński wyraźnie mówił, że zwykli, dobrzy ludzie mieli przez dziesięciolecia szklany sufit nie mogąc się realizować, bo zakręty dziejowe: WOJNA, KOMUNIZM i TRANSFORMACJA USTROJOWA (wspomina także o ugruntowanym w niektórych "donoszeniu na Polskę" czyli o zaborach będących skutkiem domagania się interwencji państw ościennych) cały czas promowały "najgorszy sort" i właśnie teraz ten "najgorszy sort" obawia się tego, że kiedy zniknie szklany sufit ograniczający zwykłych ludzi, kiedy zyskają oni realną możliwość awansu, wówczas ci wcześniej uprzywilejowani stracą swoją pozycję. Natomiast PO w swoim spocie opowiada, że "gorszy sort" to "zwykli ludzie, którzy nie głosowali na PiS", czyli także TY. Czy czujesz się "spadkobiercą" tych, których faworyzowały zabory (czyli zdrajców), niemiecka okupacja (czyli kolaborantów, folksdojczy i szmalcowników), komunizm (czyli kapusiów i partyjnych aparatczyków) oraz transformacja ustrojowa (czyli oszustów bezdusznie wykorzystujących pracowników i okradających podatników)? Jeśli tak, to mogę ci tylko współczuć. Jeśli nie, to zostałeś / zostałaś cynicznie oszukany / oszukana. Ale nie tylko w tym przypadku Cię oszukano.

A jak było z "elementem animalnym"? W tym przypadku wypowiedź Kaczyńskiego również była jednoznaczna i stanowiła dokładne przeciwieństwo tego co z nią zrobiono. Jarosław Kaczyński w rozmowie z „Superstacją” w odpowiedzi na pytanie, czy będzie miał konto na Facebooku: 

 „To nie miałoby żadnego sensu. W Polsce po 1989 roku przyjęto, że tak naprawdę prawa ma jedna część społeczeństwa, a ta druga o innych poglądach, innych opcjach praw nie ma. W każdym razie, w żadnym wypadku nie ma prawa, a przez dłuższy czas przecież właściwie głoszono, że nie ma prawa być opozycją. W związku z tym nakręcano spiralę złości, niechęci i nienawiści, taką która już się z niczym nie liczyła. Wszelkie świętości, wszystkie granice zostały przekroczone. No i to oczywiście oddziaływało na tę najgorsza część społeczeństwa. W każdym społeczeństwie jest taki element najbardziej zdemoralizowany, podły, animalny i powtarzam – tutaj się niczym nie różnimy od innych. No i ten element, ta część społeczeństwa nie może być nigdy traktowana jako całość. No bo to nasi wrogowie bardzo często próbują sprowadzić Polaków to tego. Odnosząc się do czasów wojny, gdzie przecież była ta podła część społeczeństwa, taki margines. Dzisiaj próbuje się ich przedstawiać jako, jakby reprezentację społeczeństwa, jako grupę reprezentatywną. No, ale oni są wystarczająco liczni, żeby mogli, np. w internecie, bardzo dużo zrobić. Tym bardziej, że powtarzam, ta kultura, która jest dzisiaj forsowana i te sygnały, które idą o tzw. tutaj trzeba użyć wielkiego cudzysłowu – elit – zachęcają do tego. To bardzo smutne i, można powiedzieć, żałosne, ale tak jest.”

źródło: https://300polityka.pl/live/2016/04/01/kaczynski-w-kazdym-spoleczenstwie-jest-taki-element-najbardziej-zdemoralizowany-podly-animalny/ 

Czy trzeba coś komentować? Czyli w drugim przypadku, w którym rzekomo padły słowa, których obrzydliwego znaczenia wyborcy opozycji byli tak bardzo pewni, że daliby sobie za nie obciąć palec, a nawet i rękę znaczenie słów znów było dokładnie przeciwne - Kaczyński broni ogółu polskiego społeczeństwa (w tym także Ciebie, jeśli jesteś wyborcą opozycji, ale nie zaliczasz się do hejterów nakręcających spiralę nienawiści) przed wrzucaniem ich do jednego worka z tymiż hejterami. Znów bezczelnie Cię oszukano. 

Pamiętasz "miskę ryżu"?  A gdyby się okazało, że Mateusz Morawiecki w tych słowach nie mówił o Polakach, tylko jednoznacznie krytykował egoizm bogatych, roszczeniowych i leniwych społeczeństw, a zwłaszcza elit zachodu - nawet je dwukrotnie wymienił? 

Jak ludzie ci zapier*** za miskę ryżu, jak było w czasach po drugiej wojnie światowej i w trakcie, to wtedy gospodarka cała się odbudowała. My nie wiemy, ale być może zakończy się to dobrze, jeżeli my ludzie, we the people, prawda, a już zwłaszcza we the people w Niemczech czy w Hiszpanii, we Francji, musimy obniżyć nasze oczekiwania. (...) Ku*** siedzą ci bogaci Amerykanie, Żydzi, Niemcy, Angole, Szwajcarzy, nie? Siedzą w swoich głębokich, wiesz, fotelach. Mają nakumulowane tego oczywiście kapitału tyle, że możesz ich tam w dupę pocałować. Jeszcze się prosisz oczywiście o ten kapitał, nie? Oni oczywiście w tej swojej chciwości... Ja cały czas tak patrzę na ten świat z punktu widzenia geo i historycznego trochę. I mi się wydaje, że popełniają błąd […] Jakby nie dokonują pewnej redystrybucji tego. [...] W Nigerii jest więcej osób poniżej siedemnastego roku życia niż w całej Europie. Całej łącznie z Rosją. (...) No ku***. Wiesz, kiedyś przypłyną, kiedyś coś zrobią. […] Te iphony pokażą im: tu żyje się tak a tu tak. I co my zrobimy jak flotylla tratw ku***, nawet tam z północy Afryki będzie na południe? […] Będziemy strzelać, będziemy odpychać ich, wiesz."

Czyli Morawiecki nie tylko nie powiedział, że "Polacy mają zap***** za miskę ryżu", tylko domagał się, aby bogaci Niemcy, Szwajcarzy, Francuzi, Żydzi, Amerykanie etc... zamiast ciągle podnosić swoje oczekiwania luksusowego życia i otrzymywania od państwa wszystkiego za darmo, podzielili się swoim nadmiarowym kapitałem - nie tylko z Polakami, ale także z jeszcze biedniejszymi państwami Afryki. Morawiecki już wtedy przewidział kryzys migracyjny! Prorok? Nie obraź się, ale w społeczeństwie otumanianych medialnie baranów wystarczy odrobina inteligencji i samodzielnego myślenia, aby wyjść na "proroka" (o tym za chwilę w epizodzie 5). Widzisz? Trzeci raz udowodniłem Ci jak bezczelnie Cię oszukano. 

A pamiętasz film Barta Staszewskiego na którym Kaczyński rzekomo mówi o Joe Bidenie "Nic nie powiedział"? No to zamknij oczy, aby nie sugerować się napisami i posłuchaj: 

Co słyszysz? Na tle muzyki WYRAŹNIE słychać słowa "Nic nie powiedziałem" wypowiedziane w osobie pierwszej liczby pojedynczej. I widzisz. Znowu Ciebie bezczelnie oszukano. No to już jest 5:0. 

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1287615,opowiesci-z-narnii-srebrne-krzeslo-orwell-i-hipermanipulacja-w-wolnych-mediach  

A gdyby się okazało, że nawet kiedy Kaczyński pytany o rozliczenie europosłów zgłaszających kolejne projekty rezolucji atakujących Polskę i szkalujących Polskę w wypowiedziach odpowiedział

"Jakbyśmy to zrobili, co moralnie jest słuszne, ja bym był całkowicie za tym. Tylko że by to oznaczało, że właśnie występujemy z Unii, bo Parlament Europejski formalnie nie jest przedstawicielstwem narodów, tylko po prostu wszystkich sił politycznych i te siły mają autonomię wobec swoich zobowiązań narodowych. Nic by nam to poza krótką satysfakcją nie przyniosło. Gdyby ich można było postawić przed innym trybunałem, ale to jest prawnie niemożliwe. Ale tam są trochę inne kary, a to co innego. Ale to też jest niemożliwe w ramach naszego systemu prawnego, który my wbrew temu, co oni twierdzą, szanujemy. To oni go nie szanują."

to 15 minut później Interia napisała napisała "Kaczyński w Żywcu: Wyjście z UE "moralnie słuszne""? A co mówił Kaczyński? Posłuchaj: 


No to jest 5:0 

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1264196,radio-erewan-zdetronizowane 

A gdyby się okazało, że Platforma Obywatelska w tej kampanii wyborczej opublikowała już TRZY SPOTY w których bezczelnie Ciebie okłamuje. W pierwszym oskarżyła Mateusza Morawieckiego na podstawie odpowiednio "przyciętej" jego wypowiedzi... w której Morawiecki wyraźnie powiedział, że cytuje Donalda Tuska, a nawet podał datę tej wypowiedzi.


W drugim rzekoma wypowiedź Mateusza Morawieckiego jest całkowicie spreparowana - treść dostarczyli putinowscy szpiedzy na kanale "Poufna rozmowa", a głos Morawieckiego został wygenerowany za pomocą programu komputerowego wykorzystujący sztuczną inteligencję.

https://wyborcza.biz/biznes/7,177150,30113336,deepfake-i-w-wyborach-platforma-obywatelska-stworzyla-glos.html 

W trzecim posklejano powycinane fragmenty spotkań Kaczyńskiego z wyborcami w których on żartuje wycinając cały ich żartobliwy kontekst oraz śmiech publiczności i oskarżając Kaczyńskiego o to, że jest "oderwany od rzeczywistości"? 

W czasie, gdy szukałem linku do ostatniego z tych filmów (nie udało mi się go znaleźć) pojawił się kolejny film z głosem Morawieckiego podrobionym przez program wykorzystujący sztuczną inteligencję. 

Gdzie tu jest kłamstwo? Pierwszym OSZUSTWEM jest podstawienie głosu imitującego głos Morawieckiego wygenerowanego przez SI - zawsze dźwięk i obraz bardziej oddziałują na emocje niż samo przytoczenie tekstu. Drugim OSZUSTWEM jest TYTUŁ - wyraz "planuje" oznacza że chce coś zrobić w przyszłości, a w wyrwanym z kontekstu fragmencie tekstu Morawiecki nie "planował" tylko RECENZOWAŁ dostarczone mu do oceny plany rządu Tuska. Nie wiadomo czy recenzował je zgodnie z własnymi poglądami, czy też nie szczędził wazeliny aby zapewnić przychylność władz dla banku, którego był prezesem. Zapewniam Cię - to nie była najgorsza rzecz, jaką wówczas robił. W słowach Mateusza Morawieckiego nagranych w czasach gdy był prezesem Banku Zachodniego WBK i imprezował z ludźmi związanymi z PO znalazłem dużo wypowiedzi nieporównywalnie gorszych niż "miska ryżu" czy powyższa recenzja. Za zdecydowanie najgorszą uważam propozycję, aby Aleksander Grad założył fundację robiącą cokolwiek i wystąpił do jego banku z prośbą o sponsorowanie. Sorki, ale taki wtedy mieliśmy "klimat" - w ten sposób ekipa PO załatwiała sobie dochody, a prezesi wielkich firm jak BZ WBK załatwiali swoim firmom przychylność rządu - reklamówki z gotówką dawały tylko "płotki". Zgadnij dlaczego propagandyści PO do uderzania w Morawieckiego nie wykorzystali właśnie tej wypowiedzi ocierającej się o propozycję przestępczą, tylko odwrócili o 160 stopni kontekst "miski ryżu". Za wyjątkowo niesmaczną uważam wypowiedź o sponsorowaniu Roberta Kubicy, które bankowi przynosiło same straty, ale było konieczne dla pozyskania przychylności władz (Morawiecki stwierdził, że cieszy go wypadek który wyeliminował Kubicę z Formuły 1, bo nie musi wykładać ogromnych pieniędzy uzyskując tylko kilka sekund wyświetlenia logo, a zamiast tego może produkować reklamy z Chuckiem Norrisem - idiotyczne, ale przyciągające klientów i do tego dużo tańsze). Natomiast jedna rzecz w tym filmie jest MEGAOSZSUSTWEM. Prezes banku wykonując swoje obowiązki musi patrzeć na świat przez pryzmat cyferek w Excelu - jego zadaniem jest to, aby bank przynosił dochody, zyskiwał nowych klientów, zachowywał starych, utrzymywał płynność finansową i miał dobrą opinię. Człowiek na tym stanowisku może zarabiać niewyobrażalne pieniądze, ale nie musi znać całego państwa "od podszewki'. Nie musi wiedzieć, że podniesienie wieku emerytalnego w 2012 roku było nie tylko ZŁAMANIEM OBIETNIC przez Tuska, ale było także OGROMNYM BŁĘDEM od strony FINANSOWEJ. Dlaczego? Jest w gospodarce coś takiego jak BEZROBOCIE STRUKTURALNE. Osoby zamieszkujące pewne obszary, wykonujące pewne zawody i będące w określonym przedziale wiekowym mają dużo mniejsze szanse na znalezienie pracy. W roku 2012 ŚREDNIE bezrobocie rosło aby osiągnąć poziom 14,4% w 2013 roku, a bezrobocie STRUKTURALNE pod względem wiekowym najbardziej uderzało w dwie grupy z końców statystyki: osób w wieku przedemerytalnym i osób dopiero wchodzących na rynek pracy. Podniesienie wieku emerytalnego w 2012 roku oznaczało, że senior bez pracy będzie pozostawał bez pracy o dwa lub siedem lat dłużej, a senior mający pracę będzie blokował etat juniorowi chcącemu rozpocząć pracę. Nota bene problem bezrobocia strukturalnego nadal istnieje (choć za rządów PiS, w tym Morawieckiego bezrobocie zredukowano do 5%) - to właśnie z tego powodu temat wieku emerytalnego wciąż wywołuje tyle emocji i stał się jednym z czterech tematów wiodących kampanii wyborczej PiS (są nimi: bezpieczeństwo militarne, bezrobocie, migracja i zapobieganie wyprzedaży majątku narodowego). 

I TU ZADANIE DLA CIEBIE: CZY JESTEŚ W STANIE WYMIENIĆ GŁÓWNE TEMATY KAMPANII JAKIEJKOLWIEK PARTII OPOZYCYJNEJ? 

Bo pewnie już zauważyłeś / zauważyłaś, że PYTANIA REFERENDALNE są tak sformatowane, aby przypomnieć wyborcom co rząd PO-PSL zepsuł (lub co politycy PO chcieli zepsuć np.: protestując przeciwko budowie muru na granicy), a co rząd PiS naprawił. A jaka jest odpowiedź opozycji? JEDYNĄ ODPOWIEDZIĄ opozycji jest PRÓBA OBRZUCENIA WŁASNYM GÓWNEM KOGOŚ Z PIS. PiS porusza temat migracji - trzeba wmówić, że to PiS sprowadza migrantów. PiS porusza temat likwidacji jednostek wojskowych i planów obrony na Wiśle - trzeba wmówić, że Prezydent Lech Kaczyński coś wcześniej podpisał (nieważne co - barany i tak to przełkną). PiS pokazuje dokument o współpracy SKW z rosyjską GRU - znów trzeba wmówić, że to Lech Kaczyński... Pis porusza OCZYWISTY temat podniesienia wieku emerytalnego - trzeba wmówić, że to Morawiecki... BO PRZECIEŻ SKORO WMÓWIONO BARANOM, że rzekomo popełniony przez Kaczyńskiego błąd ortograficzny w książce gości restauracji (w rzeczywistości też spreparowany w Photoshopie - patrz link poniżej) ma ten sam ciężar gatunkowy, co dwa błędy ortograficzne popełnione przez prezydenta Bronisława Komorowskiego w oficjalnej księdze kondolencyjnej, to znaczy, że MOŻNA IM WMÓWIĆ WSZYSTKO - jeśli tylko pojawi się nazwisko Kaczyński, Macierewicz, Morawiecki itp... to w ciemno będą ujadać, bo TAK ZOSTALI WYTRESOWANI. A sam pomył podpompowania swojego wyniku za pomocą referendum? Sorki, ale to jest skopiowany pomysł Komorowskiego, który w 2015 zrobił to w sposób dużo bardziej bezczelny i wręcz OBRAŻAJĄCY INTELIGENCJĘ WYBORCÓW ogłaszając między pierwszą a drugą turą wyborów prezydenckich referendum mające przeciągnąć na jego stronę wyborców Kukiz '15.

Kilka z powyższych, oraz wiele innych kłamstw, na które na 100% dałeś / dałaś się nabrać zdemaskowałem w artykule (GORĄCO POLECAM): 

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1284424,kilka-bezczelnych-klamstw-na-ktore-na-100-dales-sie-nabrac 

Więc gdybyś był gotów / była gotowa postawić palec na to, że przytaczane wypowiedzi polityków PiS są autentyczne i niezmanipulowane, to straciłbyś / straciłabyś większość palców u rąk (po piątym przestałem liczyć). 

Całe twoje wyobrażenie o Kaczyńskim, politykach PiS i elektoracie tego ugrupowania wynika wyłącznie z tego, że Tusk i jego otoczenie codziennie faszerują Ciebie... propagandą? Nie, to nie jest zwykła propaganda! To są kłamstwa tak bezczelne, że taki "pisior" jak ja nie śmiał by ich wciskać nawet dziecku, któremu okrutna choroba rozwala mózg. A ty dałeś / dałaś się na to nabrać pochlebcom, którzy opowiadają Ci codziennie, że przecież jesteś bardziej inteligentny i lepiej wykształcony od tego ogłupianego propagandą TVP ludu pisowskiego. 

I wybacz mi ostry ton, użycie takich słów jak "barany" i "tresura" oraz porównanie z moim siedmioletnim synkiem cierpiącym na padaczkę. Ale SAM / SAMA PONOSISZ WINĘ ZA TO, ŻE POLITYCY OPOZYCJI TRAKTUJĄ CIEBIE WŁAŚNIE W TEN SPOSÓB, KTÓRY NAZWAŁEM PO IMIENIU - jak "barana" któremu można wmówić wszystko, jak "wytresowanego psa" którego można łatwo poszczuć wywołując w nim irracjonalną reakcję. Wybacz mi szczerość, ale oni mają rację - skoro z własnej woli odciąłeś /odcięłaś się od wszystkich innych źródeł i oglądasz tylko TVN, to jak możesz zweryfikować to, co Ci wciskają? Skoro tak łapczywie chwytasz ich pochlebstwa i bezkrytycznie przyjmujesz opinie "ekspertów", to byliby głupcami, gdyby nie skorzystali z okazji kupienia Ciebie za kilka bezwartościowych świecidełek - dziwisz się, że "lud pisowski" dał się "kupić za 500 plus" a sam / sama sprzedałeś / sprzedałaś się za kilka pochlebstw lokujących Ciebie w tej "lepszej" części społeczeństwa. Identyfikujesz się z "gorszym sortem" i "elementem animalnym" nie wiedząc że pierwszy z tych zwrotów oznacza szmalcowników, kolaborantów i ubeckich kapusiów, a drugi hejterów. Ale skąd masz o tym wiedzieć, skoro NICZYM CZŁONEK SEKTY ODCINASZ SIĘ OD WSZELKICH ZEWNĘTRZNYCH ŹRÓDEŁ WIEDZY UZNAJĄC JE ZA "SKAŻONE" A JEDNOCZEŚNIE WMAWIASZ SOBIE, ŻE TO TA DRUGA STRONA POSTĘPUJE DOKŁADNIE TAK JAK TY - JEST ODCIĘTA OD ŚWIATA I JEDNOCZEŚNIE TEGO NIEŚWIADOMA. 

Epizod 5. To teraz będzie naprawdę ostro i bez znieczulenia

Czy zastanawiałeś / zastanawiałaś się kiedykolwiek skąd się bierze tak ogromna popularność PiS-u mimo tego, że "wolne media" wciąż rozpisują się o rozmaitych "aferach" tej władzy. a ona sama zaliczyła szereg wizerunkowych wpadek, a nawet bardzo poważnych błędów? Dlaczego wszystkie partie opozycyjne deklarują wrogość wobec tego ugrupowania i większość z nich zadeklarowała utworzenie koalicji mającej odsunąć PiS od władzy. 

Jeśli zapytasz dziesięciu losowo wybranych przedstawicieli najtwardszego elektoratu PiS (takich, co jak ja głosują na tę partię od 2005 roku) o to co ich skłoniło do takiego wyboru politycznego i co uważają za najważniejsze w rządach Prawa i Sprawiedliwości, to jak myślisz, co wskażą? "500 plus"? Bzdura! Ten temat pojawił się w programie PiS dopiero w 2015 roku. "Walkę z imigracją"? Bzdura! Ten temat "przypłynął" do nas też w 2015 roku. "Walkę z LGBT"? Bzdura! W 2005 roku "parady równości" były zabawnym kuriozum, z którego zakazaniem lokalne władze (w tym także władze Warszawy z prezydentem stolicy Lechem Kaczyńskim) nie miały najmniejszego problemu. Więc co to mogło być? WŁĄCZ DO JASNEJ CHOLERY SWÓJ MÓZG I PRZESTAŃ SIĘ PORUSZAĆ SIĘ W KOLEINACH "WALKI" LUB "PRZEKUPSTWA" I POMYŚL! Czym różniła się Polska PiS, Kaczyńskiego i Gilowskiej z roku 2007 od tej z Balcerowicza. Millera i Belki? Tym, że bezrobocie nie miało już poziomu 20% tylko szybko było redukowane w kierunku wartości jednocyfrowych.

Dziewięciu na dziesięciu przedstawicieli najtwardszego elektoratu PiS jako NAJWAŻNIEJSZĄ cechę tego ugrupowania ODRÓŻNIAJĄCĄ JE OD WSZYSTKICH POZOSTAŁYCH wskaże DBAŁOŚĆ O RYNEK PRACY. Wszystkie poprzednie ekipy - bez względu na to czy deklarowały się jako "prawicowe" czy jako "lewicowe" oraz ekipa PO-PSL zawsze prezentowały jedną prymitywną, liberalną wizję gospodarki polegającą na mnożeniu przywilejów dla "przedsiębiorców", zmuszaniu społeczeństwa do wiecznego zaciskania pasa "dla przyszłych pokoleń" (których nie było, bo wskutek biedy mieliśmy zapaść demograficzną - większość rodzin nie pozwalała sobie na więcej niż jedno, a w większych miastach dwoje dzieci) i prostackim dławieniu inflacji przez zbijaniu oczekiwań płacowych i konsumpcji WYSOKIM BEZROBOCIEM. Dopiero ekipa PiS (za pierwszym razem przy współpracy z Samoobroną, a za drugim z Solidarną Polską) to zmieniła i dlatego ludzie na wsiach i w małych, dotkniętych bezrobociem miasteczkach tak bardzo (mimo jej wad) tę ekipę popierają - bo zamieniła PRACĘ z dobra luksusowego w dobro powszechne. 

Oto cały "diaboliczny" sekret PiS-u! Oto przyczyna tego, że wszystkie pozostałe partie muszą kombinować z odpowiednim ustawianiem list i OKŁAYWANIEM WYBORCÓW, że niby PSL to nie to samo co PO, a z Lewicą to już zupełnie nie ma nic wspólnego... tylko zapowiadają po wyborach wspólny rząd, a do Senatu już od dwóch kadencji startują z odgórnie ustalonej wspólnej listy, bo PO posiadając przewagę w większości okręgów ustawą z 1 kwietnia 2011 roku (niestety to nie był primaaprilisowy żart) zmieniła ordynację wyborczą do Senatu z proporcjonalnej na większościową, aby w danym okręgu zwycięzca brał wszystko... a od 2015 roku sondaże się zmieniły, więc kombinuje jak obejść własną zmianę. Czy to jeszcze jest "demokracja"?

Ale przecież powiedzenie Polakom tego, że prawie 40% aktywnego wyborczo społeczeństwa - w większości mieszkańców dotkniętych wcześniej bezrobociem wsi i małych miasteczek - popiera PiS właśnie dlatego, że CHCE PRACOWAĆ, a rządy PiS POZWALAJĄ ŁATWO ZDOBYĆ PRACĘ, a żadne ze wcześniej rządzących i pretendujących do rządzenia ugrupowań tego nie robiły byłoby RECEPTĄ NA PRZEGRYWANIE WYBORÓW PRZEZ OPOZYCJĘ DO KOŃCA ŚWIATA (lub przynajmniej do końca istnienia PiS). Dlatego trzeba wyborców PiS przedstawić jako "przekupionych gotówką pięćsetplusów", "nierobów", "nieuków" i "patoli" którzy "chleją, biją swoje dzieci, biją kobiety i pracą się nie zhańbili od wielu lat" - to dokładny cytat z Tuska. Oczywiście to że WYBORCY PiS są przedstawiani jako "patologia" i "biedota" która "pasożytuje" na "zdrowym drzewie społeczeństwa (to parafraza słów Schetyny) nie przeszkadza w jednoczesnym przedstawianiu POLITYKÓW PiS jako "tłustych kotów" które "kradną", "bogacą się kosztem biedniejącego społeczeństwa" aż wreszcie zostają "milionerami" - "obrzydliwie bogatymi milionerami". DO TEJ PORY TAKI PRZEKAZ SUFLOWAŁ WYŁĄCZNIE NAZISTOWSKI, ANTYŻYDOWSKI "DER STURMER" którego redaktor naczelny został skazany w Norymberdze na karę śmierci I BLIŹNIACZO PODOBNY DO NIEGO PLATFORMERSKI, ANTYPISOWSKI "SOK Z BURAKA" który identycznie jak "Der Sturmer" niby jest medium satyrycznym, a niby mówi "całą prawdę o pisowcach" - "Deutsches Wochenblatt zum Kampfe um die Wahrheit". DZIŚ JEST TO PRZEKAZ TUSKA, A ZA NIM ONETU, TVN-u I PRAWIE WSZYSTKICH WOLNYCH MEDIÓW. 

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1123627,teraz-juz-nie-bedziesz-mogl-powiedziec-nie-wiedzialem 

Ale tego jeszcze jest mało. Wprawdzie Hitler w trakcie Puczu Monachijskiego oskarżał Żydów o tym, że są odpowiedzialni za KRYZYS lat 30-stych, za DROŻYZNĘ, za INFLACJĘ, oraz oskarżał ich o to, że OKRASDAJĄC Niemców ZDOBYLI FORTUNY BOGACĄC SIĘ NA KRYZYSIE (skąd my to znamy), ale nawet TEN PSYCHOPATA NIE BYŁ TAK BARDZO SFIKSOWANY, ABY OSKARŻYĆ ŻYDÓW O TO, ŻE ZARABIALI NA PANDEMII GRYPY HISZPAŃSKIEJ (której przebieg i śmiertelność były niemal identyczne, jak w przypadku COViD-19), że ZAMORDOWALI pacjentów, którzy zmarli wskutek pandemii, że są SERYJNYMI ZABÓJCAMI KOBIET. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pucz_monachijski 

CZY DOTARŁO WRESZCIE DO CIEBIE KTO MOŻE STANĄĆ NA CZELE KOALICJI, NA KTÓRĄ CHCESZ ZAGŁOSOWAĆ? 

Co jest gorsze?

Czy choćby najgorsza rzecz, jaką zrobił do tej pory PiS może "konkurować" z tym, co wcześniej wyróżniłem kolorem czerwonym? 

A przecież przed dorobieniem Kaczyńskiemu gęby "psychopaty podobnego do Hitlera i Stalina" Tusk obiecywał "POLITYKĘ MIŁOŚCI"!!! Obiecywał dobre zarobki lekarzy, pielęgniarek i nauczycieli oraz nowoczesne stadiony i autostrady.Teraz Tusk obiecuje 400 dni "ROBIENIA PORZĄDKÓW ŻELAZNĄ MIOTŁĄ" parafrazując motto Heinricha Himmlera. Czy potrafisz przewidzieć co ten facet zrobi PO TAKICH OBIETNICACH? 

Czy choćby najgorsza rzecz, jaką realnie może zrobić PiS w trzeciej kadencji (z mitycznym "polexitem" i "autorytaryzmem" włącznie) może się równać z ryzykiem, jakie niesie dopuszczenie do władzy KŁAMCY który przyklejał swoim ofiarom własne kompleksy, psychozy i grzechy? Przecież skoro Tusk robił wszystko, aby wmówić Polakom że Kaczyński jest psychopatą, to na 90% jest nim sam Tusk. Skoro wmawia wyborcom, że PiS nie odda władzy w sposób demokratyczny i pokojowy, to znaczy, że sam nie zamierza w sposób pokojowy jej oddawać. TYM BARDZIEJ, ŻE PO "ROBIENIU PORZĄDKÓW ŻELAZNĄ MIOTŁĄ" UTRATA WŁADZY DLA TUSKA BĘDZIE OZNACZAŁA TRYBUNAŁ STANU I DŁUGĄ ODSIADKĘ BEZ MOŻLIWOŚCI POWROTU DO WŁADZY, A W NAJLEPSZYM PRZYPADKU KONIECZNOŚĆ UCIECZKI BEZ MOŻLIWOŚCI POWROTU. 

Zastanów się dlaczego politycy europejskiego mainstreamu tak nachalnie faworyzują Tuska? Czy są aż takimi ignorantami, że nie wiedzą co to za ziółko? Niemożliwe - skoro mieli dokładnie prześwietlonych jego faszyzujących współpracowników: Michała Kamińskiego, Romana Giertycha i Janusza Palikota (to nie pomyłka - Palikot przed pójściem w skrajną lewicę prezentował poglądy skrajnie prawicowe - wygooglaj hasła "Ozon" i "zakaz pedałowania") to mieli prześwietlonego i Tuska. Czy więc uważają, że właśnie taki bezwzględny polityk jest im potrzebny w Polsce do brutalnej rozprawy z "populistami"? A może rzeczywiście Tusk i oni reprezentują takie same "wartości" i taką samą wizję Europy - fasadowa "demokracja liberalna" w której można wybierać tylko partie prezentujące jeden program (pozostałe są zdelegalizowane lub służą za niewybieralne "straszaki"), obywatele tyrający do śmierci na ciągłe wymiany baterii w samochodach elektrycznych w imię "walki z ociepleniem klimatu" i odebrane importem imigrantów poczucie bezpieczeństwa, które obywatele odkupują sobie za cenę traconej wolności - słowem "Rok 1984" Orwella... tylko 50 lat później?

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/tadeusz-cymanski-znak-zakaz-pedalowania-rozpropagowalo-pismo-janusza-palikota/2xk73 

Napisałem dlaczego większość wyborców kiedyś zdecydowała się zagłosować na PiS. A czy zastanawiałeś / zastanawiałaś się kiedykolwiek dlaczego ci wyborcy jeszcze tej partii nie opuścili? "500 plus" i "13 emerytura"? To dobre na niezdecydowanych, co nie posiadają własnych poglądów politycznych i głosują na zasadzie "co ja z tego będę miał". Ale przecież PiS posiada najliczniejszy "żelazny elektorat" o bardzo mocno ugruntowanych poglądach. Więc co? "Fanatyzm" i "ogłupienie przez pisowską propagandę"? Nie pier... głupot! Kiedy ostatni raz zdarzyło Ci się zajrzeć do "pisowskich" mediów? Nie pamiętasz? A gwarantuję Ci, że taki przeciętny wyborca PiS w ciągu ostatniej doby kilkakrotnie dokładnie stronę główną Interii, WP, a i przez Onet zdarzyło mu się przelecieć.

Więc co? 

Najlepiej wyraził to Rafał Ziemkiewicz. Zacytuję Go z pamięci... choć nie będę musiał się za bardzo wysilać, bo sam bym tego lepiej nie ujął. Powiedział On:

"Ile razy mam już tego PiSu tak serdecznie dość, że mam zamiar kopnąć Kaczyńskiego w zadek, nigdy na nich więcej nie zagłosować i przerzucić swoją sympatię na inne ugrupowanie lub w dniu wyborów pozostać w domu, tylekroć natychmiast opozycja odwala coś takiego, po czym cała ta złość mi mija i znów uświadamiam sobie, że dopuszczenie tych wariatów do władzy to okropny pomysł do którego nie mogę przyłożyć ręki."

Dokładnie tak to u mnie wygląda. Wkurzała mnie nieporadność PiS-u przez 8 lat rządów Platformy, ale zawsze było coś, co nie pozwalało mi "przejść na tamtą stronę mocy". A to spot wyborczy z 2007 roku żywcem ściągnięty z fragmentu książki "Rok 1984" w którym Emmanuel Goldstein (Jarosław Kaczyński) podniesionym wypowiada niezrozumiałe, pourywane fragmenty gniewnych zdań które (tu inwencja własna PO) doprowadzają małe dziecko do płaczu, a następnie pojawia się Wielki Brat (Donald Tusk) i swoim spokojnym głosem przywraca pokój i harmonię. A to wspominany w tym artykule wielokrotnie Palikot i jego (wydawało mi się że jego - okazało się, że zlecona przez Tuska) obsesja obrzydzania Kaczyńskich i porównywania ich z Hitlerem i Stalinem. Później w 2010 roku miałem pokusę przerzucenia sympatii na PJN, ale oni błyskawicznie zaczęli mówić językiem PO, a następnie przechodzić do tego ugrupowania. W 2015 roku wściekłem się, jak PiS powołał na szefa MON Antoniego Macierewicza, choć przed wyborami twierdził, że tego nie zrobi. Ale natychmiast okazało się że "sekta smoleńska" to Pikuś - od dnia powołania rządu zamiast miesięcznic smoleńskich zaczęły szaleć cotygodniowe manifestacje KOD z takimi personami jak nawołujący do przewrotu wojskowego i zachwalający Stan Wojenny pułkownik Adam Mazguła. Kilka dni później Roman Giertych (jak na PeOwskiego "katolika" przystało) rozpierdzielił mi całe Święta Bożego Narodzenia rozpuszczając akurat w Wigilię plotkę, że pod pretekstem protestu Janusza Korwin - Mikke wybory mają zostać unieważnione (co przy tamtej temperaturze sporu byłoby idealnym przepisem na krwawe starcia na ulicach). Później była końcówka roku 2019 w której Kaczyński zamiast spluralizować TVP oraz znaleźć kompromis w sprawie TK poszedł w dokładnie przeciwną stronę. Ale po tej sesji nienawiści ze strony "demokratycznej opozycji" której co niektóre ofiary hejtu nie przeżyły (ś.p. sędzia prof. Muszyński, ś.p. sędzia prof. Cioch, ś.p. minister prof. Szyszko) przejście na drugą stronę nie wchodziło w rachubę. Zaczęło wchodzić jesienią 2020 roku, gdy Kaczyński zupełnie "odleciał" - najpierw dopuścił do zmiany kompetentnego ministra Szumowskiego na popełniającego błąd za błędem Niedzielskiego. Następnie pozwolił na rozwalenie "kompromisu aborcyjnego". Do tego zraził rolników próbując podlizać się młodym ekologom "piątką dla zwierząt" i w ten sposób doprowadził do dymisji kompetentnego Ministra Rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. Po tym wszystkim naprawdę poparłbym KAŻDEGO, kto by zastąpił ten rząd... pod warunkiem, że nie byłaby to banda wulgarnych macic drących mordy w wulgarnych okrzykach typu "wypier..." Po ich "występach" połączonych z dewastacją fasad świątyń jakoś "dziwnie" złość na PiS mi minęła.

Ostatni raz dałem PiS-owi "żółtą kartkę" po niesławnej konferencji z upublicznieniem zdjęcia faceta kopulującego z krową. Napisałem wtedy, że jeśli politycy PiS wobec imigrantów zachowują się tak, jak politycy PO próbujący przed wyborami do Parlamentu Europejskiego z każdego księdza zrobić pedofila lub członka mafii ukrywającej pedofili, a z polityków PiS zrobić obrońców tej mafii, to przy całym szacunku dla trudu żołnierzy strzegących naszych granic etyczny aspekt przewagi głosowania na PiS nad głosowaniem na PO zaczyna tracić sens. Ale niemal natychmiast odzyskało sens, gdy pojawił się tweet Donalda Tuska: 

image

Nie! To nie jest "Folwark zwierzęcy"! To nie jest język George'a Orwella! W żadnym przekładzie "Folwarku zwierzęcego" wyraz "pigs" nie został przetłumaczony jako "wieprze". Świnie w "Folwarku zwierzęcym" były gatunkiem zwierząt, które jak wszystkie gatunki zwierząt w tej książce symbolizowały pewne grupy ludzi (świnie a w języku polskim odnoszone do ludzi określenie "wieprze" ma zabarwienie tak negatywne i obrzydliwe, że przy nim nawet publikowanie odrażających zdjęć z karty jakiegoś imigranta wygląda niegroźnie. A jeszcze w połączeniu z nazistowskim językiem "Der Sturmera" grającym stereotypem żydowskich (w tym przypadku pisowskich) tłustych kotów jest to esencja tego, za co w Norymberdze skazano redaktora naczelnego tego szmatławca Juliusa Streichera na karę śmierci: SYSTEMOWE PRZYGOTOWANIE PROPAGANDOWEGO GRUNTU POD ZBRODNIĘ LUDOBÓJSTWA. 

Trudno dziś sobie wyobrazić zbrodnię ludobójstwa na "pisiorach". Dlatego chciałbym wierzyć, że to obrzydzanie i dehumanizacja do której Tusk się posuwa sięgając po cytaty z Himmlera i stereotypy ze "Sturmera" jednak służą mu do jakiegoś innego, mniej przerażającego celu - może nawet tylko samemu przejęciu władzy za pomocą owładniętego nienawiścią elektoratu. Ale czy chcesz to wypróbować na swoich dzieciach lub wnukach? Bo ja nie chcę! 

Ale przecież w roku 2007 nikt nie wyobrażał sobie Smoleńska. Nikt wtedy nie wyobrażał sobie dwóch wojen na Ukrainie (w 2007 roku wspólnie z Ukrainą przygotowywaliśmy się na Mistrzostwa Europy w piłce nożnej "Euro 2021". A w sumie do ludobójstwa potrzeba niewiele. Wystarczy sprowokować jakąkolwiek awanturę z Rosją i wpuścić jej wojsko na ziemie wschodnie - resztę zrobią Rosjanie. A zastraszone tą rzezią "pisiory" już nigdy "nie podniosą głowy". 

Jak widać na powyższych przykładach wcale nie patrzę bezkrytycznie na PiS. Wręcz przeciwnie - jestem tym ugrupowaniem zmęczony, widzę jego błędy. Wcale nie postrzegam Kaczyńskiego jak "genialnego stratega" - raczej jak niefrasobliwego gawędziarza, który niekiedy seryjnie popełnia błędy i czasem palnie coś bez zastanowienia (np.: tekst o "dawaniu w szyję" - ten akurat był autentyczny i niezmanipulowany). Swój krytyczny stosunek do przeszłości Mateusza Morawieckiego już wcześniej wykazałem. Więc generalnie nie miałbym nic przeciw temu, aby PiS dostał nauczkę: został odsunięty od władzy, poniósł konsekwencje swoich błędów i nonszalancji wobec prawa. Ale nie wtedy, kiedy będzie się to wiązało z przejęciem władzy przez żądnych krwi fanatyków podpuszczanych przez psychopatę korzystającego z propagandowych kalek, a może także innych metod (terroru?) z nazistowskiego piekła rodem. I nie jest to przenośnia ani hiperbola, co wykazałem w niniejszym artykule. 

Nie mam nic przeciw przejęciu władzy przez opozycję. Ale pod warunkiem, że będzie to NORMALNA OPOZYCJA szanująca reguły demokracji, a nie tylko wycierająca nią sobie gębę, a zachowująca się jak sekta religijna traktująca przeciwników jako wcielone "ZŁO' lub fanatyczna organizacja terrorystyczna traktująca demokratycznie wybraną władzę jak "OKUPACJĘ", każdą formę dialogu z nią jak "KOLABORACJĘ", zaś prawdziwą zdradę i współpracę z wrogiem atakującym nasz kraj jak "CNOTĘ". 

Jednocześnie mam świadomość, że jak długo na scenie politycznej będzie Donald Tusk lub ktokolwiek z wytresowanych przez niego "TOTALSÓW", tak długo NIE MA SZANSY na powstanie w Polsce normalnej opozycji, bo każdy kto się na to porwie, zostanie przez Tuska, jego partię i funkcjonariuszy "wolnych mediów" BRUTALNIE "ZADZIOBANY". Wiedzą o tym politycy PSL-u i ruchu Polska 2050 Szymona Hołowni. Dlatego zwodzą wyborców, którzy nie zgadzają się na tuskistowskie metody obietnicami "zgody" i "pokoju" sami nazywając siebie "Trzecią drogą", ale nie deklarują niczego innego niż powyborcza koalicja z PO czyli traktowanie PiS-u jako "ZŁO". 

Teoretycznie jest taka możliwość, że dopiero przejęcie władzy przez Tuska, ponowne doprowadzenie przez niego do biedy, bezrobocia, może nawet tyranii i rozlewu krwi wywoła w społeczeństwie bunt, który skaże Tuska na konieczność ucieczki, więzienie a może nawet śmierć i na zawsze wyeliminuje PO ze sceny politycznej. Ale ryzyko z tym związane jest OGROMNE - zwłaszcza w kontekście sąsiedztwa agresywnej, wrogo nastawionej, neoimperialnej Rosji i dążących do federalizacji Europy Niemiec, w których partia rządząca w rocznicę zjednoczenia Niemiec publikuje taką grafikę pokazującą dalszy "kierunek jednoczenia Niemiec" jak poniżej (a niemieccy publicyści piszą o tym „Polacy znani są z tego, że nie mają poczucia humoru i szybko się obrażają, gdy nie rozumieją dowcipu” - kur.. znając historię naprawdę można się "dziwić" że Polacy nie chcą się z tego śmiać???). 

image

Dlatego z dwojga złego wolę, aby Donald Tusk pozostał bezkarny i PO dalej szkodziła Polsce (najlepiej na zawsze będąc w opozycji), niż aby doszło do gwałtownej konfrontacji która mogłaby pogrzebać przyszłość moich Dzieci, a nawet doprowadzić do ich kalectwa lub śmierci. Miłość do moich dzieci oraz troska o ich przyszłość i bezpieczeństwo jest u mnie znacznie silniejsza od negatywnych uczuć wobec Tuska (choć uważam go za psychopatę) i PO (choć uważam ich za zdrajców). A JAK U CIEBIE WYGLĄDA RELACJA POMIĘDZY MIŁOŚCIĄ DO DZIECI LUB WNUKÓW, A NIENAWIŚCIĄ DO KACZYŃSKIEGO I STRACHEM PRZED PIS?

Epizod 6. Rachunek sumienia.

Skoro napisałem w tym artykule o dwóch filmach: "Hiemkehr" i "Zielona granica" to wspomnę na koniec o jeszcze dwóch. 

Pierwszy z nich to "Tylko nie mów nikomu".

Jak myślisz, dlaczego kreujący się na partię umiarkowania, zgody i patriotyzmu PSL nie odciął się stanowczo od filmu "Zielona granica"? Bo wie, jak PO prowadzi kampanię wyborczą. Pamięta kampanię do Parlamentu Europejskiego w maju roku 2019, kiedy to najpierw były liczne prowokacje z profanowaniem wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej rozwieszanego na toaletach i śmietnikach z dorobioną "aureolą" w barwach LGBT, parodiowanie Mszy Świętej z durszlakiem na głowie i parodiowanie procesji Bożego Ciała z totemem waginy. Najpierw była antyklerykalna szarża Leszka Jażdżewskiego zapowiadającego "wykład" Donalda Tuska. A gdy politycy PiS stanęli w obronie katolików, wówczas Sekielscy w szczytowym momencie kampanii wyborczej uderzyli z filmem "Tylko nie mów nikomu" zaś politycy PO oskarżyli polityków PiS o "obronę pedofilskiej mafii". Skąd politycy PSL-u mają wiedzieć czy na "ostatnią prostą" może nawet na ciszę wyborczą nie jest przygotowany jakiś wyborczy faul z wykorzystaniem tego filmu np.: umówiona projekcja na Watykanie w przededniu lub dniu wyborów? Przecież już tyle Platforma miała "asów w rękawie" przygotowanych na tę kampanię wyborczą... Atak na Jana Pawła II. Wydawałoby się, że absurdalny i samobójczy. Wcale nie - po wizycie Joe Bidena w lutym tego roku notowania Platformy leciały na łeb i potrzebne jej było coś, co potężną dawką wzbudzonych emocji odwróci uwagę od tamtej wizyty. Atak na pamięć Jana Pawła II doskonale się do tego celu nadawał, bo cóż może wzbudzić większe emocje. I to zadziałało - ludzie błyskawicznie zapomnieli, jak Prezydent USA chwalił Polskę przed całym światem i jak politycy PO skomleli o spotkanie z nim i kilka razy je fejkowo ogłaszali, ale nie było żadnego "spotkania w cztery oczy" tylko protokólarny uścisk dłoni po odstaniu swojego w kolejce... Sprawa Joanny z Krakowa... Już na pierwszy rzut oka widać, że niedopracowana i odpalona w pośpiechu - nawet nie zadbano o usunięcie kompromitujących zdjęć z Instagramu. Ale coś trzeba było zrobić, skoro Konfederacja do spółki z Marianem Banasiem i jego synem Jakubem na oczach całej polski zakpiła sobie z rzekomej apolityczności Najwyższej Izby Kontroli... Kołodziejczak i Giertych na listach PO do Sejmu...

Jak Ty to wszystko widzisz?

  • Co sądzisz o takim Kołodziejczaku - facecie który w dniu agresji Rosji na Ukrainę próbował wywołać w Polsce panikę paliwową rozpuszczając plotki o benzynie po 10 lub nawet 15 złotych za litr? 
  • Co sądzisz o robieniu takiej paniki paliwowej dziś - namawianiu do zakupów na taką skalę, że Orlen musiał wypożyczyć cysterny od wojska, bo wprawdzie paliwo w magazynach jest zgromadzone na kilka miesięcy, ale flota cystern Orlenu nie jest w stanie uzupełniać braków na stacjach więc do przyjazdu cystern brakuje paliw określonych typów? 
  • Co sądzisz o używaniu przez Kołodziejczaka zmyślonych słów Kornela Morawieckiego przeciw jego synowi Mateuszowi? Czy gdyby zięć lub synowa na sprawie rozwodowej użył / użyła argumentu, że ty sam ostrzegałeś przed swoim dzieckiem, to byłoby to OK? Zwłaszcza gdyby nastąpiło po Twojej śmierci, kiedy nic nie mógłbyś / mogłabyś z tym zrobić? 
  • Co sądzisz o wykorzystywaniu takich podłych zagrywek od lat? Przecież taki głupi prymityw jak Kołodziejczak sam tego nie wymyślił - skopiował numer z Hanną Stadnik, która w wywiadzie powiedziała, że ojciec Kaczyńskich ostrzegał ją przed własnymi synami... i wywiad ten był co roku przypominany w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego? 
  • Co sądzisz o starcie Romana Giertycha do Sejmu z list PO? Co sądzisz o pogardliwym sposobie ogłoszenia tego "z pewnym dyskomfortem" i psychopatycznych słowach Tuska "Robię to tylko dla ciebie Jarosławie Kaczyński"? 
  • Co sądzisz o głosowaniu katolików na listę koalicji ugrupowań, której jedynym pomysłem na wygranie wyborów do Parlamentu Europejskiego jest rozpętanie antyklerykalnej nagonki pod pretekstem tuszowania autentycznych zbrodni pedofilskich sprzed trzech dekad? 
  • Co sądzisz o powtórzeniu tego numeru, ale tym razem ze zmyślonymi zarzutami wobec Jana Pawła II sięgającymi ponad sześciu dekad wstecz (wszyscy uczestnicy i świadkowie zdarzeń już nie żyją)? Jak ci się podoba taki sposób na uratowanie spadających sondaży? 
  • Co sądzisz o głosowaniu katolików na ugrupowanie którego lider wyrzuca z list wyborczych wszystkich polityków, którzy nie zadeklarują poparcia dla aborcji na życzenie do 12 tygodnia ciąży lub na przyszłego koalicjanta tego ugrupowania?
  • Co sądzisz o głosowaniu katolików na partię, której lider uzurpuje sobie prawo do decydowania o tym kto jest wierzącym, a kto nie jest, na kogo może głosować wierzący, a na kogo nie może... przy czym jednym z wyznaczników tej wiary ma być przyzwolenie na aborcję? 
  • Co sądzisz o głosowaniu na polityków regularnie cytujących materiały dostarczone przez ruskich agentów za pośrednictwem kanału "Poufna rozmowa"? 
  • Co sądzisz o głosowaniu na polityków, którzy ramię w ramię z Putinem dążyli do ośmieszenia, upokorzenia i kapitulacji rządu polskiego wskutek sztucznie wywołanego kryzysu migracyjnego na białorusko-polskiej granicy. 
  • Co powiesz o głosowaniu na polityków, których partia wprost jest wskazana jako "wzorzec cnót" na filmie przedstawiającym nas w oczach cudzoziemców jako morderców i sadystów? 
  • Jak Ci się podobają wystąpienia Biedronia i Ochojskiej przeciw Polsce wygłaszane w momencie gdy świat nas podziwiał z powodu pomocy udzielanej Ukrainie i przyjmowania ukraińskich uchodźców pod swój dach, a jednocześnie wisiała nad nami groźba ataku ze strony Rosji? 
  • Jak ci się podobają te wszystkie zgłaszane przez opozycję projekty rezolucji przeciw Polsce i nakładanych na Polskę sankcji?
  • Co powiesz o pomysłach "Trzeciej drogi" aby nie uzupełniać braków spowodowanych przekazaniem posowieckiego sprzętu wojskowego Ukrainie, bo to nas zadłuży na dekady? 
  • Jak się kształtowało na przestrzeni czasu twoje podejście do Mariana Banasia? Czy na początku uważałeś / uważałaś go za gangstera i łajdaka, a później wyzwoliło w Tobie radość to, że ten "gangster" i "łajdak" został pozyskany jako "wasz gangster" i "wasz łajdak" bo go szantażem złamano i skorumpowano? 
  • Jak Ci się podobają działania jego syna Jakuba Banasia: najpierw kontakty ze światem przestępczym, później nepotyzm na całego - zatrudnienie w urzędzie kierowanym przez ojca, następnie kontakty z Łukaszenką (i to w szczycie kryzysu na granicy), aż wreszcie start do Sejmu z list Konfederacji?

Miałem jeszcze podać klika przykładów takich "katolików" co 12 lat temu obrażali mnie i moją Żonę, że "żyjemy w konkubinacie" (jesteśmy już ponad 10 lat po ślubie), a teraz głosują na antyklerykalizm, aborcję i arcypapieża Tuska mającego moc ekskomunikować wszystkich "pisiorów". Takich "solidarnościowców" co Obajtka nazywają "towarzyszem" choć ten w momencie słynnego "sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wyprowadzić" był jeszcze w podstawówce (więc nie mógł należeć nawet do ZSMP) a sami głosowali na listę wyborczą z której do PE weszła cała "grupa rekonstrukcyjne PZPR w składzie: towarzysz Miller, towarzysz Cimoszewicz, towarzysz Belka i towarzysz Liberadzki - wszyscy w PZPR aż do słynnego wyprowadzenia sztandaru. Takich ludzi, co przy innych ludziach życzą celi śmierci Macierewiczowi lub chwalą się śmiercią dawnego kumpla z Solidarności, co później wstąpił do PiS. Zabawnego ciecia z portu jachtowego, który wiecznie powtarzał "jak ja nienawidzę tego kaczora, bo on tak tę nienawiść sieje" i jeszcze zabawniejszego "inteligenta" który najwyraźniej miał mnie za tak głupiego i głuchego, że gdy chciał pogadać przez telefon o pewnej kodziarskiej zadymie, to wyszedł do innego pokoju, ale w podnieceniu pruł się do telefonu tak głośno, że słychać go było na sąsiedniej posesji i w ten sposób "wsypał" wszystkich swoich kumpli (włącznie z pewnym pracownikiem naukowym, którego ja za bardzo porządnego człowieka miałem). O "otwartej" i "światowej" wyborczyni PO, która nie wiedząc że rozmawia z "pisiorem" o imigrantach spotkanych w krajach zachodnich i tych z białoruskiej granicy mówiła per "czarnuchy" (ja takiego słowa wcale nie używam... chyba że z wyraźną dezaprobatą podaję przykład takiej hipokrytki jak ona) itp, itd...

Ale co by mi dało takie pokazanie wszem wobec jak bardzo żałośnie zachowują się niektórzy wyborcy opozycji (zwłaszcza ci mający silne poczucie wyższości - nawet jeśli wykonują zawód stróża nocnego)? Jak tyko w skrócie wymieniałem te sprawy, to wyglądało to bardzo zabawnie. Ale zabawne nie jest. To są ludzie, którzy naprawdę w momencie popełniania tych głupich i podłych czynów byli święcie przekonani, że czynią dobrze, że to co robią jest chwalebne. Teraz gdybym ujawnił ich personalia lub zdradził zbyt wiele szczegółów umożliwiających skojarzenie zdarzeń z ich osobami, to by mnie znienawidzili do końca życia - właśnie z tego powodu ograniczyłem ten wątek do kilku krótkich zdań na podstawie których nie sposób ustalić "sprawców". Bo to, co zrobili było bardzo podłe lub bardzo głupie - oni robiąc to uważali swój czyn za mądry, dobry błyskotliwy i chwalebny. A trudno przewidzieć jak zareagują na ukazanie im tego czynu widzianego z boku. Kiedyś to może byli całkiem normalni, fajni, sympatyczni - może nawet ponadprzeciętnie empatyczni ludzie (o jednym z nich coś takiego słyszałem).

I tu mi się przypomina pewien motyw z rewelacyjnego filmu musicalowego "Dźwięki muzyki". Film w przezabawny sposób opowiada o żywiołowej, niedoszłej zakonnicy, która dźwiękami muzyki nie tylko przemienia serce wdowca (który po śmierci żony uciekał od uczuć wychowując dzieci w wojskowej dyscyplinie) i przywraca mu miłość do dzieci, ale także budzi miłość do siebie. I w pewnym momencie podczas ich podróży poślubnej Austria zostaje włączona do III Rzeszy i słodka komedia zamienia się w thriller w którym do końca nie wiadomo czy główni bohaterowie ujdą z życiem. Ale zbrodnicza ideologia zmienia serce ukochanego najstarszej córki owego wdowca. Wprawdzie nie zmienia go na tyle, aby zabić ojca swojej ukochanej, ale zmienia tak mocno, że wzywa pozostałych SA-manów aby ścigali jego ukochaną i jej rodzinę. 

Od wyniku wyborów zależeć będzie czy życie będzie toczyć się dalej, czy zamieni się w horror. I czy serca wielu z nas zostaną tak zmienione, że posypią się liczne relacje. Ani od twojego jednego głosu, ani od tej mojej pisaniny nie będzie zależało to jak zakończą się te wybory. Nie będę Ciebie oszukiwał - to zależy od trzech zjawisk: jaki "wyborczy faul" odpali PO na samym finiszu kampanii, czy i jak bardzo PiS jest niedoszacowany w sondażach oraz czy film "Zielona granica" będzie tak samo przeciwskuteczny jak film "Tylko nie mów nikomu" który wyraźnie wkurzył elektorat wiejski (który w przeciwieństwie do elektoratu wielkomiejskiego nie lubi usprawiedliwiać i racjonalizować na siłę rzeczy, których usprawiedliwić się nie da. 

Ale od twojego wyboru będzie zależało bardzo wiele w Twoim życiu. Bo czy uda Ci się dalej prowadzić szczęśliwe i pogodne życie, jeśli pojawi się w nim świadomość, że głosując na koalicję z pewnym niebezpiecznym kłamcą na czele zamieniłeś / zamieniłaś życie wielu ludzi (w tym bardzo Ci bliskich) w koszmar?  

Epilog

Wyobraź sobie Polskę za około 10 lat. W wyniku wyborów z 15 października 2023 władzę przejęła opozycja pod wodzą Donalda Tuska. Bardzo szybko "zakończono wojnę polsko-polską" w ten sposób, że Tusk "zrobił porządki żelazną miotłą" - setki polityków, urzędników i dziennikarzy związanych z byłym obozem władzy "poniosły odpowiedzialność karną swoich zbrodni" czyli trafiły do więzień, zostały pozbawione pracy i posiadanych majątków. Całe społeczeństwo, w tym także zwolennicy dawnej władzy "zostało przywrócone normom demokratycznym" czyli w większości zastraszone, a w tej upartej części co się nie dała zastraszyć - wykluczone ze wszystkiego - także z dawnych relacji międzyludzkich. Na ulicach ludzie uśmiechają się do siebie (bo brak uśmiechu może być odczytany jako "tęsknota za kaczystowskim reżimem"). Zwalczono inflację metodą starą jak III RP - podniesieniem bezrobocia i zamrożeniem płac. Zerwano i wyśmiano kontrakty zbrojeniowe ze Stanami Zjednoczonymi i Koreą Południową, bo przecież nikt nas nie zaatakuje - jesteśmy w NATO, Rosja na Ukrainie straciła swój ofensywny potencjał wojskowy, więc po co w myśl pisowskiej megalomanii zadłużać przyszłe pokolenia? Ponieważ PiS został zdelegalizowany, więc nie ma możliwości zmiany władzy za pomocą kartki wyborczej na taką, która radykalnie nie zgadza się z jedyną przyjętą linią. Konfederacja pełni rolę "opozycji reglamentowanej" która stwarza pozór wyboru a jednocześnie jest straszakiem przedstawianym jako kolejne po PiSie "ucieleśnienie zła". I tylko jest jeden problem - wskutek sztucznie utrzymywanego bezrobocia, polityki klimatycznej, drenowania gospodarki przez zagraniczne korporacje oraz utraty bezpieczeństwa wynikającej z agresywnych zachowań niezasymilowanych imigrantów poziom życia gwałtownie spada. Ponieważ nie ma możliwości demokratycznej zmiany władzy, więc gdzieś za fasadą podszytych strachem uśmiechów rodzi się bunt. Na początku jest on brutalnie tłumiony (oczywiście przy aplauzie UE mieszającej manifestantów z błotem). Ale w pewnym momencie siły policyjne nie wystarczają, a wojsko odmawia udziału w tłumieniu demonstracji. Polska staje się areną gwałtownych starć pomiędzy zwolennikami a przeciwnikami nowej władzy. NATO się nie wtrąca - wycofuje z Polski resztki swoich żołnierzy i sprzętu. Z tej sytuacji korzysta Rosja wkraczając "z misją przywrócenia praworządności i demokracji". Wchodzące właśnie w dorosłość dzieci które w 2023 roku zagrały chwytającym za serce w spocie PO oraz te małe dzieci, które się później urodziły nie mogą opuścić kraju, bo decyzję o otwarciu lub zamknięciu granicy przed polskimi uchodźcami podjęli zachodni politycy, który nasłuchali się wybranych także oddanym także przez Ciebie w 2019 roku głosem europarlamentarzystów oskarżających Polaków o rasizm, faszyzm i działania podobne do tych, które poprzedziły stworzenie obozu Auschwitz - Birkenau. Dodatkowo ci zachodni politycy i ich wyborcy ukształtowali sobie opinię o Polakach na podstawie filmu "Zielona granica" Agnieszki Holland. Twoja Córka lub Wnuczka trzymająca małe Dziecko na rękach stoi twarzą w twarz z rosyjskim żołnierzem, któremu przed atakiem na Polskę puszczano ten film kilkakrotnie.

Dlaczego "Ojciec 1500 +"? Z czystej przekory, na złość tym, co widzą w nas "patologię". Błędem, jaki popełniłem prowadząc mój wcześniejszy blog polityczny (Peacemaker) było wdawanie się w dyskusję z trollami i hejterami. Dlatego tutaj przyjmę radykalną strategię wobec osób rozwalających dyskusję i naruszających dobra innych - będę usuwał drastyczne komentarze, banował trolli i hejterów, a omentarze najbardziej ośmieszające hejtera pozostawiał dla potomności ku przestrodze (o nile nie naruszają prawa i dóbr osobistych. Jeśli chcecie mnie tu wkręcać w swoją spiralę nienawiści, to odpuśćcie sobie. "I got a peaceful easy feeling" jak to śpiewała moja ulubiona grupa The Eagles i nie mam zamiaru tego popsuć ani zmieniać.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka