Ponieważ nie mogę u tego typa odpowiedzieć na jego blogu, odpowiadam na jego insynuacje w ten sposób.
@Emeryt ZUS
Mało mnie interesuje twoja bańka, w której żyjesz i z której czerpiesz swój światopogląd i podłe insynuacje. Dla mnie możesz wierzyć w każdą historię, którą wbijają ci w głowę - łącznie np. z wiarą w różowe słonie i w kota w butach. Natomiast jest już czym innym ta żałosna insynuacja, ba - twierdzenie nawet, jakie jesteś uprzejmy zawrzeć w tym dennym tekście. Nie jesteś w tym pierwszy, zatem nie pisz o mnie wierszy - byli lepsi (sic!) i bardziej dosadni. Są nawet tacy, co straszą mnie ABW albo wręcz pytają, kiedy zdechnę. Niestety, przykro mi: im więcej tego rodzaju "sympatycznych" i "pełnych miłości" wycieczek pod moim adresem, tym bardziej czuję waszą bezsilność, ograniczenia intelektualne i lenistwo umysłowe. Nie da się bowiem mieć wykrystalizowanego poglądu/poglądów, bez szerokiej perspektywy poznawczej. To jest po prostu niemożliwe.
Jesteś emerycie klasycznym przykładem, że dogmat "Rosja jest zła, a każdy, kto szuka wyjaśnienia, dlaczego jest zła, to ruska onuca" stał się quasi poglądem politycznym - ostatecznym wnioskiem za którym już nic nie ma. To nie jest pogląd, to nic innego, jak wiara w różowe słonie. Od początku konfliktu na Ukrainie dążę tylko do jednego: do prawdy, która jest bardziej złożona niż tępa wiara w różowe słonie.
Nie dlatego, że popieram w niej Rosję ( bo nie popieram, nie popierałem i nie będę popierać, jak niektórzy podle insynuują) ale dlatego, że za dużo jest w tym temacie prymitywnego kłamstwa, manipulacji i niedomówień. Zawsze tak miałem i taki pewnie umrę, że nienawidzę, kiedy media próbują mną manipulować i zwyczajnie kłamią. A ponieważ miałem z tym kontakt profesjonalny, znam chyba wszystkie metody kłamstwa, które - niestety - w tej wojnie przybrały niesamowite rozmiary. I także niestety, jestem z tych, co w różowe słonie jakoś nie wierzą.
Jak ty w nie wierzysz, to twój problem. Nic mi do tego, nic tobie do moich poglądów, zatem grzecznie się ode mnie odp.... - zwłaszcza w kwestii "rubelków".
Rozumiesz?
Pytanie chyba retoryczne...
PS. Wkrótce większa notka w tym temacie.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)