22 obserwujących
129 notek
124k odsłony
893 odsłony

Polak uwięziony w Indonezji – czyli sprawa Jakóba Skrzypskiego

Jakób Skrzypski w Szkole w Timice. Jako wolontariusz uczył tak angielskiego.Lipiec 2018. Dzięki uprzejmości J. Skrzypskiego
Jakób Skrzypski w Szkole w Timice. Jako wolontariusz uczył tak angielskiego.Lipiec 2018. Dzięki uprzejmości J. Skrzypskiego
Wykop Skomentuj10

Wprowadzenie

Jak Państwo zdążyli zauważyć tematyka osób uwięzionych często pojawia się na moim blogu. Zwłaszcza przed świętami https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/950182,nie-tylko-o-sprawie-tomasza-komendy, https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/855268,swieta-wielkanocne-nie-dla-wszystkich-wesole . Może była w tym pewna niestosowność, bo w święta powinny dominować tematy lekkie i przyjemne, ale cóż… Też tegoroczne Święta Wielkanocne zapowiadają się jednak niezbyt wesoło, więc tym razem tematyka więzienna będzie się wpisywać w poważniejszy, choć może niekoniecznie smutny, nastrój.

Ponieważ opisywana przeze mnie sprawa ma wątek polityczny, rozpocząć muszę od nakreślenia tła historycznego. Cały tekst jest długi, ale można czytanie rozpocząć od ostatniego rozdziału, moim zdaniem najistotniejszego.

Miejsce akcji

Sprawa, którą dzisiaj omówię pochodzi z obszaru, o którym wiedza jest na ogół niewielka, i który rzadko gości w serwisach informacyjnych. Chodzi o drugą, co do wielkości i pierwszą, co do górzystości wyspę świata – Nową Gwineę. Jak spojrzymy na mapę polityczną, to zobaczymy, że wyspa „przecięta” jest na pół jakby ktoś do mapy przyłożył linijkę i zrobił kreskę (jedynie na krótkim odcinku granica ma naturalny przebieg). Tak też istotnie było. Linijkę przyłożyli w 1848 r. Holendrzy, którzy wzięli zachodnią część wyspy i Brytyjczycy, którzy wzięli część wschodnią. Obie części zamieszkiwane były (i są) przez plemiona Papuasów i Melanezyjczyków. Z antropologicznego punktu widzenia pierwotni mieszkańcy Nowej Gwinei należą do grupy melanezyjskiej. Mają ciemną skórę, ale nie są spokrewnieni z mieszkańcami Afryki. Włosy mają wprawdzie wełniste, ale rysy twarzy inne. Ciekawostką jest, że trafiają się tam blond włosy (zwłaszcza u dzieci), ale uwarunkowane są innym genem niż blond włosy Europejczyków.

image

Mapa Nowej Gwinei. Czerwoną "pinezką" zaznaczona Wamena - miejscowość istotna z punktu widzenia dalszego opisu wydarzeń. Wg. google.maps

Wracając do podziału Wyspy to część brytyjska została „odziedziczona” przez Australię, a w 1975 roku stała się niepodległym państwem o nazwie Papua-Nowa Gwinea (pełna nazwa Niezależne Państwo Papui-Nowej Gwinei). Inaczej potoczyły się losy części holenderskiej (zachodniej). Kolonializm przestał być modny po II wojnie światowej. Z jednej strony wyniszczone wojną państwa europejskie nie miały sił i środków na utrzymywanie kolonii, z drugiej zaś ONZ (zdominowana przez dwa zwycięskie mocarstwa: Stany Zjednoczone i Związek Radziecki) wywierała silne naciski na to by przeprowadzać dekolonizację. Dekolonizacja jednak była (i jest) specyficznie rozumiana (choć nikt nigdy nie przyznał się do takiej wykładni oficjalnie). ONZ w praktyce przeszkadzał jedynie „biały” kolonializm. Wtedy chętnie szermowano hasłami dekolonizacji, nawet, gdy nie chciała jej miejscowa ludność. Inaczej jednak sprawa się miała, gdy kolonizatorzy mieli ciemniejszy odcień skóry. Tak było w przypadku Indonezji, która na drodze militarno-dyplomatycznej przejęła zachodnią część wyspy. Szczegółowy przebieg wydarzeń nie jest dla nas w tym momencie istotny, dość powiedzieć jedynie, że Indonezja by być w zgodzie z wymogami ONZ musiała przeprowadzić referendum co do losów wyspy. Indonezyjczycy poradzili sobie z tym w sposób osobliwy. Wybrali 1026 mężczyzn i kobiet, których uprawniono do udziału w referendum. Cała ludność liczyła ok. 800 tysięcy (uprawnionych do głosowania pewnie byłoby około połowy). Ponieważ dopuszczono jedynie osoby będące zwolennikami przyłączenia się do Indonezji – 100% zagłosowało na tak. Nic nie trzeba było fałszować.

Nie wszyscy Papuasi pogodzili się z panowaniem indonezyjskim. Niektórzy pragną uzyskania niepodległości w sposób pokojowy (domagając się powtórzenia referendum), inni zdecydowali się na walkę zbrojną. Rzecz jasna rząd indonezyjski przedstawia aneksję zachodniej części Nowej Gwinei, jako „powrót do macierzy”. Równocześnie, od pewnego czasu rząd chce uchodzić za demokratyczny i nawet mu się to udaje, gdyż w Indeksie Demokracji https://en.wikipedia.org/wiki/Democracy_Index kraj ten klasyfikowany jest jako wadliwa wprawdzie, ale demokracja (flawed democracy) – indeks 6,48 na 10 możliwych punktów, 64 miejsce w świecie. Do tej samej kategorii wadliwych demokracji autorzy zaliczają też Polskę (6,62; 57 miejsce), ale też i USA (7,96; 25 miejsce). Z założeniami indeksu można by długo polemizować, ale to obszerny temat i nie będę go rozwijać. Dla dzisiejszych rozważań ważne jest czy fakt, iż Indonezja chce się uważać poniekąd jest uważana za kraj demokratyczny to dobrze czy źle. Paradoksalnie nie ma na to prostej odpowiedzi, ale o tym później.

image

Flaga Papui Zachodniej używana przez zwolenników niepodległości (źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Papua_Zachodnia )

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka