22 obserwujących
155 notek
164k odsłony
  805   2

Sprawa Janusza Walusia w Sądzie Konstytucyjnym

Zdjęcie ilustracyjne. Rzeźba Godzilli. Johannesburg, Constitution Hill, 2016, zdjęcie własne
Zdjęcie ilustracyjne. Rzeźba Godzilli. Johannesburg, Constitution Hill, 2016, zdjęcie własne

O sprawie Janusza Walusia pisałam wielokrotnie (ostatnio https://www.salon24.pl/u/olenkawagner/1196327,michal-zichlarz-zabic-haniego-historia-janusza-walusia-wydanie-drugie). W dużym skrócie: Janusz Jakub Waluś dnia 10.04.1993 zastrzelił Sekretarza Południowoafrykańskiej Partii Komunistyczne (SACP) Chrisa Haniego. Od niemal 29 lat (pełna rocznica będzie 10.04.2022 r.) przebywa w więzieniu, gdzie odbywa karę dożywotniego więzienia. Od kilku lat bezskutecznie stara się o warunkowe zwolnienie. Najbliższy zwolnienia był w marcu 2016 r., kiedy to sędzia Janse van Nieuwenhuizen zadecydowała, że Janusz Waluś wypełnił warunki konieczne do uzyskania warunkowego zwolnienia, wobec czego winien być zwolniony. Od decyzji tej odwołał się ówczesny Minister Sprawiedliwości i Więziennictwa Michael Masutha i sprawa trafiała do sądów kolejnych instancji, które zostawiały decyzję o zwolnieniu ministrowi, który odmawiał zwolnienia, po czym następowało odwołanie od tej decyzji, kolejny sąd nakazywał ministrowi powtórnie rozważyć decyzję, biorąc pod uwagę argumenty zawarte w odwołaniu. Minister ustosunkowywał się do tych argumentów, ale wymyślał nowe przeszkody stojące na drodze do warunkowego zwolnienia. Zmiana na stanowisku ministra – został nim Ronald Lamola dodatkowo pogorszyła sytuację. Lamola przyznał wprawdzie, że Janusz Waluś wypełnił warunki wskazywane przez poprzedniego ministra, ale uznał, że czyn Walusia był tak wielką zbrodnią, że nie może on być warunkowo zwolniony. Ostatecznie sprawa trafiła przed Sąd Konstytucyjny, który w RPA jest najwyższą instancją.

Posiedzenie Sądu Konstytucyjnego odbyło się dnia 22.02.2020. Sąd nie podjął na razie decyzji, podejmie ją w późniejszym czasie. Posiedzenie Sądu odbywało się on-line i można je obejrzeć na youtube: CCT221-21 Janus Jakob Walusz v Minister of Justice and Correctional Services - YouTube

Trwało ponad 3,5 godziny. W mojej notce chciałabym zwrócić uwagę na najważniejsze argumenty podniesione przez pełnomocnika Janusza Walusia (Roelof Du Plessis) oraz pełnomocników Ministra Sprawiedliwości R. Lamoli (Marumo Tsatsi Khabele Moerane) i rodziny Haniego, tak naprawdę to wdowy po Hanim Limpho, gdyż to ona podejmuje decyzje (Muzi Sikwakhane, te sam, który reprezentował b. Prezydenta Jacoba Zumę).

Skład sędziowski był następujący:

Przewodniczący Raymond Zondo

Sędziowie:

Mbuyiseli Russel Madlanga, Steven Arnold Majiedt, Nonkosi Zoliswa Mhlantla, Dunstan Mlambo, Leona Theron, Zukisa Laura Lumka Tshiqi, David Unterhalter.

Roelof Du Plessis zwrócił uwagę na to, że prawo Republiki Południowej Afryki nie przewiduje kary dożywotniego więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego. Każda kara ma na celu odpłatę ze strony społeczeństwa, ale też resocjalizację skazanego i jego powrót do społeczeństwa. Za każde przestępstwo wyznaczany jest minimalny okres odbywania kary, stanowiący odpłatę (ang. retribution) za wyrządzone zło. Po tym czasie więzień ubiegać się może o warunkowe zwolnienie. Przy udzielaniu warunkowego zwolnienia bierze się pod uwagę przede wszystkim postawę skazanego, jego zachowanie się w więzieniu oraz ryzyko popełnienia podobnych przestępstw w przyszłości. Adwokat Du Plessis przypomniał, że o ile przy poprzednich odmowach zwolnienia stawiano coraz to nowe warunki, które Janusz Waluś powinien spełnić, to przy ostatniej odmowie Minister Lamola nie kwestionował postawy skazanego, ani faktu, że ryzyko popełnienia podobnego przestępstwa jest praktycznie zerowe, lecz odmówił zwolnienia na tej podstawie, że waga przestępstwa była bardzo duża, przestępstwo popełnione zostało z zimną krwią i sąd skazał Walusia na najwyższy wymiar kary. Du Plessis zwrócił uwagę na sprawców o wiele ohydniejszych zbrodni, którzy mimo to zostali zwolnieni z więzienia. I tak np. dwóch Chińczyków, którzy nie poprzestali na zabiciu swej ofiary (zresztą rodaczki), ale ugotowali jej ciało, po czym nie jest do końca jasne czy je skonsumowali, czy też nie (stwierdzili, że nie pamiętają). Zostali zwolnieni po 15 latach. Z kolei Eugene de Kock zabił dziesiątki osób, działając w ramach agencji, która w czasach apartheidu zajmowała się usuwaniem przeciwników politycznych, przy czym de Kock nawet tym samym w sobie niedopuszczalnym kryterium niewiele się przejmował i jego ofiarą padały również przypadkowe osoby. Opuścił więzienie po 20 latach. Du Plessis nazwał decyzję Lamoli nieracjonalną (unreasonable), ponieważ przywiązywała ona wagę tylko do samego charakteru zbrodni, całkowicie ignorując inne czynniki (choć minister był ich świadom, czemu dał wyraz na piśmie). Przy czym minister nie wyjaśnił dlaczego waga przestępstwa miałaby być istotniejsza niż inne czynniki.

Lubię to! Skomentuj20 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo