16 obserwujących
108 notek
100k odsłon
4016 odsłon

Arielka, Yennefer i czarni Rzymianie czyli rasa, film i historia

Zdjęcie ilustracyjne: ludzie różnych ras w XVIII wiecznym Meksyku, Muzeum Etnograficzne w Wiedniu - 2018 r., zdjęcie własne
Zdjęcie ilustracyjne: ludzie różnych ras w XVIII wiecznym Meksyku, Muzeum Etnograficzne w Wiedniu - 2018 r., zdjęcie własne
Wykop Skomentuj66

Tym razem obiecany „lżejszy” temat, choć od polityki całkiem nie uciekniemy. I (stety-niestety) wpis będzie długi, choć podzielony na rozdziały. Głównym tematem będzie coś co być może nie istnieje, bo rasa. Pojęcie rasy biologicznej, już 20 lat temu odrzucało 69% amerykańskich antropologów fizycznych i 80% antropologów kulturowych. W naszym kraju jednak wciąż 75% antropologów pojęcie rasy uznaje, przynajmniej uznawało w 2001 r. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Rasa_cz%C5%82owieka). Będę więc go używać, zwłaszcza, że w rozumieniu konstruktu społecznego nie jest kwestionowane, bo inaczej nie byłoby wytłumaczenia dla akcji afirmatywnych opartych na rasie (choć moim zdaniem i tak nie ma, ale to nieco inny temat).  

"Mała Syrenka" 

Do dzisiejszego tematu zainspirowała mnie „burza w szklance wody”, która wybuchła na początku lipca 2019 r. w związku z projektem ekranizacji filmu o Małej Syrence Ariel, na podstawie filmu animowanego „Mała Syrenka”, na motywach baśni Hansa Christiana Andersena pod tym samym tytułem. Chodzi o to, że do głównej roli wybrano Halle Bailey, która jest czarna, podczas, gdy zarówno literacki oryginał, jak i kreskówka przedstawia niewątpliwie dziewczynę białej rasy (https://natemat.pl/278053,kim-jest-halle-bailey-czarnoskora-aktorka-wcieli-sie-w-mala-syrenke ).

Wybór aktorki spotkał się z protestami i to nie tylko białych. Czarnoskóry blogger o pseudonimie The Amazing Lucas również krytycznie wypowiedział się o pomyśle obsadzenia w tej roli czarnej aktorki, twierdząc, że to tak jakby biały aktor zagrał Człowieka-Meteora - https://www.youtube.com/watch?v=dPc4lPmGgOg&t=319s. Mnie osobiście czarna (a dokładniej w kolorze kawy z mlekiem) Arielka nie przeszkadza, gdyż syrena jest postacią baśniową i jako taka może przypominać osobę dowolnej rasy. Nie jest przecież człowiekiem. Jeśli chodzi o podobieństwo do postaci z filmu animowanego, to wbrew pozorom jest ono dość duże. Obie mają szeroko rozstawione oczy i duże usta. Przy odpowiedniej charakteryzacji Halle Bailey może stać się podobna do rysunkowej Ariel bardziej niż się nam wydaje. Dla zainteresowanych podam parę linków, gdzie można znaleźć różne argumenty za i przeciw takiemu wyborowi:

https://www.npr.org/2019/07/09/739950750/disney-cable-channel-defends-casting-black-actress-as-new-little-mermaid

https://www.insider.com/little-memaid-ariel-black-disney-freeform-responds-2019-7

https://www.nst.com.my/lifestyle/groove/2019/07/501974/outrage-delight-black-actor-cast-ariel-little-mermaid-remake

https://www.hulldailymail.co.uk/news/uk-world-news/little-mermaid-cant-ariel-black-3073358

"Wiedźmin"

Nie przebrzmiała jeszcze burza wokół Ariel, a już wybuchła nowa, związana z obsadą w serialu o Wiedźminie (na podstawie serii opowiadań i powieści Andrzeja Sapkowskiego). Najpierw były sugestie, że Ciri ma być czarna, co jednak się nie sprawdziło, później mówiono o czarnej Yennefer, ostatecznie postać tę zagra aktorka pochodzenia hinduskiego Anya Chalotra, natomiast czarna aktorka (właściwie Mulatka – córka białej Brytyjki i czarnego Zimbabweńczyka) – Mimi Ndiweni ma zagrać Fringillę Vigo – czarodziejkę z Nilfgaardu. Nilfgaard leży na południu, więc osobiście nie widzę powodu, dla którego Fringilla nie mogłaby być czarna. Czarna Ciri istotnie by mi przeszkadzała, bo zbytnio odbiegałaby od opisu z utworów Sapkowskiego. Nie znam opinii autora na temat obsady, z tego co wiem, sprzedając prawa do adaptacji jego utworów pozbawił się wpływu na kształt tych dzieł. Aktorów grających w „Wiedźminie” możemy zobaczyć np. tutaj. Autor tego tekstu występuje wybitnie z pozycji polityczno-poprawnościowych, ale co do meritum trudno się go przyczepić.

Swoją drogą świat byłby bardzo szczęśliwy, gdyby główne problemy ludzkości sprowadzały się do tego jakiej rasy mają być Mała Syrenka, Yennefer czy Fringilla.

Jednakże dyskusja w związku rolą syrenki zachęciła mnie do przyjrzenia się innym przykładom obsadzania aktorów zgodnie lub niezgodnie ze swoją rasą. Będzie to spojrzenie z perspektywy historycznej, ale nie jakiś systematyczny przegląd (nie jestem krytykiem filmowym ani historykiem filmu). Po prostu wybrałam co ciekawsze czy bardziej symptomatyczne przykłady z czasów dawniejszych oraz współczesnych.

Whitewashing

Do lat 60-ty XX wieku w filmie dominowali biali aktorzy. Scenariusze nie przewidywały zbyt wielu ról dla postaci nie-białych, a przynajmniej ról głównych. Jeśli jednak w roli głównej miała być postać nie należąca do rasy białej i tak często grała ją osoba biała, tyle tylko, że bardziej lub mniej udolnie ucharakteryzowana. Jeśli postać miała być pochodzenia afrykańskiego – przyciemniano jej skórę, jeśli miał to być Azjata – „robiono” skośne oczy, a jeśli Indianin to czasem twarz malowano w „barwy wojenne, a często jedynie zakładano czarną perukę, opaskę na czoło oraz ozdoby z piór. Poniższy link podaje przykłady obsadzania białych aktorów w rolach postaci nie-białych: https://www.youtube.com/watch?v=9NCIGC537kE oraz https://film.wp.pl/whitewashing-czyli-wybielanie-na-ekranie-te-role-na-przestrzeni-dekad-wywolywaly-skrajne-emocje-6103427433235585a. Mogę dorzucić to jeszcze dwa przykłady bliskie nam geograficznie: seria filmów o Winnetou z lat 60-tych XX wieku. Filmy robione były wg powieści Karla Maya (kilka powieści). Większość filmów powstawała w koprodukcji wschodnioniemiecko-jugosłowiańskiej, czasem z udziałem też innych krajów. Rolę Winnetou grał francuski aktor Pierre Brice. Inne postacie Indian też grane były przez białych aktorów. Inny przykład to polski serial z lat 80-tych „Alternatywy 4”, gdzie w rolę czarnego stypendysty Abrahama Lincolna wcielił się Ryszard Raduszewski. Przyczyną takiego stanu rzeczy był zapewne brak aktorów odpowiedniej rasy, a przynajmniej aktorów będących w stanie zagrać zgodnie z oczekiwaniami reżysera. W przypadku serialu „Alternatywy 4” zapewne chodziło też o efekt komediowy.

Wykop Skomentuj66
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura