Andrzej Madejewski Andrzej Madejewski
42
BLOG

Ateizm i pytanie o sens ludzkiego życia

Andrzej Madejewski Andrzej Madejewski Społeczeństwo Obserwuj notkę 4

Jednym z najbardziej fundamentalnych pytań filozofii jest pytanie o sens ludzkiego istnienia. Człowiek jest świadomy własnej śmiertelności, doświadcza przemijania, cierpienia, miłości i nadziei, a jednocześnie próbuje odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jego życie posiada znaczenie wykraczające poza biologiczne trwanie. W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera spór między światopoglądem ateistycznym i materialistycznym a wiarą w Boga. Krytyczna analiza materializmu pozwala postawić tezę, że jeżeli rzeczywistość zostanie ograniczona wyłącznie do materii, życie człowieka może zostać sprowadzone do biologicznego epizodu zakończonego śmiercią, a wartości moralne mogą utracić charakter absolutny.


Ateistyczny obraz świata nie musi oczywiście oznaczać przekonania, że życie jest pozbawione wszelkiego sensu. Wielu ateistów odnajduje sens w miłości, rodzinie, twórczości, relacjach społecznych czy działalności na rzecz innych. Problem pojawia się jednak na poziomie bardziej fundamentalnym: czy sens ten jest odkrywany jako obiektywna wartość, czy jedynie tworzony przez człowieka? Jeżeli poza światem materialnym nie istnieje żaden transcendentny wymiar rzeczywistości, śmierć wydaje się ostateczną granicą ludzkiego istnienia. Wówczas wszystko, czego człowiek dokonuje, pozostaje zamknięte w perspektywie doczesności.


Może to prowadzić do określonego sposobu przeżywania życia. Skoro istnieje tylko świat materialny, naturalną pokusą staje się maksymalizacja przyjemności, konsumpcji, bezpieczeństwa i osobistego dobrobytu. Człowiek zaczyna traktować życie jako przestrzeń, w której należy możliwie wiele posiadać, przeżyć i osiągnąć, zanim nadejdzie śmierć. Nie jest to konieczna konsekwencja ateizmu, ale stanowi realne niebezpieczeństwo materialistycznej wizji człowieka: jeżeli nie istnieje nic poza materią, łatwo pomylić wartość życia z ilością przyjemności, dóbr i doświadczeń, które można z niego wydobyć.


Wiara w Boga otwiera natomiast zupełnie inną perspektywę. Jeżeli człowiek nie jest wyłącznie organizmem biologicznym, lecz posiada wymiar duchowy, jego istnienie nabiera znaczenia przekraczającego doczesność. Życie nie jest wtedy jedynie drogą od narodzin do śmierci, lecz okresem, w którym człowiek kształtuje siebie poprzez swoje wybory, relacje i stosunek do dobra. Nadzieja na istnienie Boga i rzeczywistości transcendentnej nie usuwa cierpienia ani śmierci, lecz nadaje im inną interpretację. Człowiek może wierzyć, że jego istnienie nie kończy się wraz z rozpadem ciała.


Z perspektywy chrześcijańskiej szczególnie istotna jest miłość. Człowiek, który rzeczywiście kocha Boga, powinien dostrzegać w drugim człowieku nie środek do osiągnięcia własnego celu, lecz osobę posiadającą niezbywalną godność. Z tej perspektywy miłość staje się przeciwieństwem przemocy, pogardy i zabijania. Nie chodzi jednak o same deklaracje religijne. Historia pokazuje, że człowiek może posługiwać się językiem religii, a jednocześnie dopuszczać się zła. Dlatego należy odróżnić formalną przynależność religijną od rzeczywistej wiary, która powinna znajdować potwierdzenie w konkretnym postępowaniu.


W tym miejscu pojawia się również kwestia miłosierdzia. Krytyka materializmu nie powinna polegać na twierdzeniu, że ateista nie jest zdolny do dobra. Byłoby to zarówno niesprawiedliwe, jak i filozoficznie nieprecyzyjne. Ateista może pomagać ubogim, ratować życie, poświęcać własny czas i majątek dla innych. Pytanie brzmi jednak: na jakiej podstawie uznaje on takie działania za moralnie dobre? Jeśli dobro jest wyłącznie produktem ewolucji, kultury lub ludzkiego porozumienia, pozostaje pytanie, czy posiada ono charakter absolutny. Jeżeli natomiast godność człowieka wynika z jego stworzenia przez Boga, obowiązek miłości bliźniego nie jest tylko społeczną umową.


Podobny problem dotyczy stosunku do życia ludzkiego. Relatywizm moralny może prowadzić do sytuacji, w której wartość życia zostaje uzależniona od okoliczności, użyteczności, jakości życia albo decyzji jednostki czy społeczeństwa. Wtedy pojawia się pytanie, gdzie postawić granicę. Jeżeli pewne ludzkie życie można uznać za mniej wartościowe ze względu na jego stan, wiek, cierpienie czy brak społecznej użyteczności, zasada bezwarunkowej godności człowieka zaczyna słabnąć. Krytyk materializmu może więc argumentować, że odrzucenie obiektywnego fundamentu moralnego utrudnia obronę zasady, iż każde ludzkie życie posiada wartość niezależną od jego użyteczności.


Dotyczy to także wojny, przemocy czy eutanazji. Nie można jednak uczciwie twierdzić, że każdy ateista albo materialista popiera takie działania. Można natomiast postawić pytanie o kryterium, które pozwala uznać zabicie człowieka za zawsze moralnie niedopuszczalne. Jeżeli takie kryterium ma charakter wyłącznie społeczny lub subiektywny, może ono zostać zmienione. Historia pokazuje, jak łatwo społeczeństwa potrafiły uzasadniać przemoc w imię interesu państwa, narodu, ideologii czy większości.


Ostatecznie spór między materializmem a wiarą dotyczy więc nie tylko istnienia Boga, lecz także obrazu samego człowieka. Czy jest on wyłącznie biologicznym organizmem, który pojawił się w wyniku procesów naturalnych i którego istnienie kończy się wraz ze śmiercią? Czy też jest istotą duchową, której życie posiada sens przekraczający świat materialny? Odpowiedź na to pytanie ma konsekwencje dla naszego rozumienia moralności, odpowiedzialności i wolności.


Krytyka materializmu prowadzi zatem do wniosku, że człowiek potrzebuje czegoś więcej niż konsumpcji, chwilowej przyjemności i indywidualnego interesu. Potrzebuje odpowiedzi na pytanie, dlaczego powinien kochać, pomagać i szanować życie drugiego człowieka nawet wtedy, gdy nie przynosi mu to żadnej korzyści. Wiara w Boga proponuje odpowiedź opartą na przekonaniu, że dobro nie jest jedynie ludzką umową, lecz posiada źródło przekraczające człowieka. W tym sensie wiara nie jest jedynie pocieszeniem wobec śmierci. Jest również próbą ustanowienia fundamentu, na którym można oprzeć sens życia, godność człowieka i obowiązek miłości bliźniego.

Regulamin Salonu24.pl pozwala na usuwanie komentarzy i blokowanie użytkowników. Zatem korzystam z tego, bo cenię sobie praworządność - to objaw człowieka cywilizowanego i kulturalnego. Komentarzy nie piszę, lecz czasami je czytam.  Po prostu "piszę sobie a Muzom!"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo