13 obserwujących
239 notek
114k odsłon
1193 odsłony

Kłopotliwa rocznica

Wykop Skomentuj10

Andrzej Owsiński 

 

Kłopotliwa rocznica 

 

76 rocznica D – Day, czyli lądowania aliantów w dniu 6 czerwca 1944 roku w Normandii przeszła bez większego echa. Odnotowałem tylko piękny reportaż na temat jedynego polskiego cmentarza wojennego na terenie Francji, na którym spoczywają polegli żołnierze gen. Maczka. 

Dla Polski i ta data i całe to wydarzenie mają szczególne znaczenie: - wpisują się bowiem w rozstrzygnięcia wojenne według życzeń Stalina. 

Jego domagania się otwarcia „drugiego frontu”, od samego początku przymusowego włączenia się Sowietów do wojny, zmierzały do realizacji planu zaaranżowania krwawych jatek na zachodzie Europy w celu ułatwienia jej opanowania przez bolszewików. 

Nie udało się to w 1940 roku na skutek kapitulacji Francji to trzeba było zmusić Anglosasów do powtórki. Po skazanej na zagładę wyprawie na Dieppe w 1942 roku, udało się odwlec następne lądowanie aż do 1944 roku. 

Dla Stalina i tak był to duży sukces, gdyż odciągnął ze wschodniego frontu najlepsze niemieckie dywizje pancerne, a w następstwie doczekał się skoncentrowania ostatnich niemieckich sił ofensywnych w bitwie o Ardeny. 

Oczywiście rezultatem lądowania było wyzwolenie Francji, Belgii i Holandii, ale czy trzeba było z tym czekać aż do 1944 i 45 roku i ponosić przy tym tak wielkie straty? 

Czy nie było innego sposobu na wcześniejsze zakończenie wojny i uratowanie Europy, a nawet całej ludzkości przed niewolą i dywersją stalinowską? 

Rozważania na ten temat to nie tylko historyczne wspominki, ale też nauka aktualna również i dziś. 

Mając to na względzie pozwalam sobie przypomnieć moją publikację na ten temat sprzed paru laty.   

 

„Losy Polski, losy świata” 

 

Przypadkowo natrafiłem na dyskusję na temat otwarcia frontu zachodniego w Europie pod najogólniejszym tytułem „ Francja czy Bałkany”. 

Churchill, który pierwszy pośpieszył z pomocą Sowietom i przez cały czas wojny ją promował, zorientował się w pewnym momencie że wpuszczenie Stalina do Europy jest niebezpieczne nie tylko dla jej środkowej części oddanej mu w ofierze, ale też i dla całego zachodu. 

Stąd idea uderzenia w „miękkie podbrzusze Europy” i odcięcie Sowietów od możliwości opanowania obszaru od Szczecina aż do Triestu i ustanowienia „żelaznej kurtyny” jak to sam określił. 

Był to jednak spóźniony akt ekspiacji za winy własne i jego poprzedników, nie zdołał bowiem zapobiec przejęciu inicjatywy przez Roosevelta całkowicie oddanemu Stalinowi. 

 

Początków idei oddania Sowietom znacznej połaci Europy jako zapłaty za udział w wojnie z Hitlerem należy doszukiwać w posunięciach wcześniejszych i to nie amerykańskich, ale francuskich i brytyjskich. 

Już w okresie montowania koalicji przed I wojną światową uznawano że Rosji za udział w niej trzeba będzie zapłacić poszerzeniem jej wpływów na Bałkanach, jakimiś koncesjami tureckimi i ewentualnym poszerzeniem stanu posiadania Polski. 

Mimo rosyjskiej zdrady / w wydaniu bolszewickim/ w trakcie pertraktacji wersalskich oczekiwano na możliwość zaproszenia Rosji do stołu obrad jako podstawowego partnera na wschodzie Europy. 

Nadzieje na wykorzystanie Rosji dla swoich celów odżyły za sprawą dość grubymi nićmi szytej „antyfaszystowskiej” gry Litwinowa. 

Ostatecznie znalazło to wyraz w desperackiej alianckiej misji wojskowej w lecie 1939  roku, kiedy realia wskazywały już wyraźnie na dokonany wybór drogi przez Stalina. 

Misja zakończyła się fiaskiem ze względu na żądanie przez Woroszyłowa wejścia do Polski i krajów bałtyckich jeszcze przed rozpoczęciem działań wojennych. 

Miarą stanowiska francuskiego było zgłoszenie zgody w imieniu Polski, na co Woroszyłow odpowiedział że trzeba o to zapytać Polskę. 

Cała ta zagrywka nie miała pozornie sensu, a jednak Stalin dowiedział się że za udział w wojnie alianci gotowi są zapłacić koncesjami terytorialnymi na wschodzie Europy.  

Dawało mu to gwarancję pewności akceptowania postanowień spisku z Hitlerem bez potrzeby uczestniczenia w wojnie. 

 

Potwierdzeniem tego stanowiska aliantów było oświadczenie Churchilla że Anglia nigdy nie gwarantowała Polsce jej wschodnich granic. 

Stan faktyczny o tyle różnił się od alianckiej oferty że nie uwzględniali oni zasięgu apetytów bolszewickich, którzy oprócz włączenia do Sowietów części Finlandii, Polski, Czechosłowacji i Rumunii oraz w całości krajów bałtyckich zagarną również te kraje ustanawiając w nich swoje reżymy. 

Najboleśniejsze dla Churchilla było włączenie do sowieckiego imperium sowieckiej strefy okupacyjnej Niemiec jako odrębnego państwa NRD. 

Podobnie jak jego poprzednik w Wersalu Loyd George zajmował się obroną interesów niemieckich protestując przeciwko przekazaniu Polsce zbyt wielu, jego zdaniem, ziem niemieckich. Posłużył się przy tym wulgarnym i obraźliwym zdaniem o „przekarmianiu polskiej gęsi”. 

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura