5 obserwujących
147 notek
59k odsłon
235 odsłon

Losy Polski, losy świata

Wykop Skomentuj

Przypadkowo natrafiłem na dyskusję na temat otwarcia frontu zachodniego w Europie pod najogólniejszym tytułem „ Francja czy Bałkany”.

Churchill, który pierwszy pośpieszył z pomocą Sowietom i przez cały czas wojny ją promował zorientował się w pewnym momencie że wpuszczenie Stalina do Europy jest niebezpieczne nie tylko dla jej środkowej części oddanej mu w ofierze, ale też i dla całego zachodu.

Stąd idea uderzenia w „miękkie podbrzusze Europy” i odcięcie Sowietów od możliwości opanowania obszaru od Szczecina aż do Triestu i ustanowienia „żelaznej kurtyny” jak to sam określił.

Był to jednak spóźniony akt ekspiacji za winy własne i jego poprzedników, nie zdołał bowiem zapobiec przejęciu inicjatywy przez Roosevelta całkowicie oddanemu Stalinowi.


Początków idei oddania Sowietom znacznej połaci Europy jako zapłaty za udział w wojnie z Hitlerem należy doszukiwać w posunięciach wcześniejszych i to nie amerykańskich, ale francuskich i brytyjskich.

Już w okresie montowania koalicji przed I wojną światową uznawano że Rosji za udział w niej trzeba będzie zapłacić poszerzeniem jej wpływów na Bałkanach, jakimiś koncesjami tureckimi i ewentualnym poszerzeniem stanu posiadania Polski.

Mimo rosyjskiej zdrady / w wydaniu bolszewickim/ w trakcie pertraktacji wersalskich oczekiwano na możliwość zaproszenia Rosji do stołu obrad jako podstawowego partnera na wschodzie Europy.

Nadzieje na wykorzystanie Rosji dla swoich celów odżyły za sprawą dość grubymi nićmi szytej „antyfaszystowskiej” gry Litwinowa.

Ostatecznie znalazło to wyraz w desperackiej alianckiej misji wojskowej w lecie 1939 roku, kiedy realia wskazywały już wyraźnie na dokonany wybór drogi przez Stalina.

Misja zakończyła się fiaskiem ze względu na żądanie przez Woroszyłowa wejścia do Polski i krajów bałtyckich jeszcze przed rozpoczęciem działań wojennych.

Miarą stanowiska francuskiego było zgłoszenie zgody w imieniu Polski, na co Woroszyłow odpowiedział że trzeba o to zapytać Polskę.

Cała ta zagrywka nie miała pozornie sensu, a jednak Stalin dowiedział się że za udział w wojnie alianci gotowi są zapłacić koncesjami terytorialnymi na wschodzie Europy. 

Dawało mu to gwarancję pewności akceptowania postanowień spisku z Hitlerem bez potrzeby uczestniczenia w wojnie.


Potwierdzenie tego stanowiska aliantów było oświadczenie Churchilla że Anglia nigdy nie gwarantowała Polsce jej wschodnich granic.

Stan faktyczny o tyle różnił się od alianckiej oferty że nie uwzględniali oni zasięgu apetytów bolszewickich, którzy oprócz włączenia do Sowietów części Finlandii, Polski, Czechosłowacji i Rumunii oraz w całości krajów bałtyckich zagarną również te kraje ustanawiając w nich swoje reżymy.

Najboleśniejsze dla Churchilla było włączenie do sowieckiego imperium sowieckiej strefy okupacyjnej Niemiec jako odrębnego państwa NRD.

Podobnie jak jego poprzednik w Wersalu Loyd George zajmował się obroną interesów niemieckich protestując przeciwko przekazaniu Polsce zbyt wielu, jego zdaniem, ziem niemieckich. Posłużył się przy tym wulgarnym i obraźliwym zdaniem o „przekarmianiu polskiej gęsi”.

W czasie przemówienia w Fulton w 1946 roku ani słowem nie wspomniał że w dziele budowania „żelaznej kurtyny” sam aktywnie uczestniczył zarówno w Teheranie jak i w Jałcie nie mówiąc już o osobistych rozmowach z Rooseveltem i Stalinem.

Jego propozycja kampanii bałkańskiej była zarówno słabo przygotowana jak i prowadzona ze zbyt małym zaangażowaniem. Właściwie były to tylko nieśmiałe sondaże z których wycofywał się po pierwszym oporze Roosevelta spiskującego ze Stalinem przeciw niemu.


Przede wszystkim po spotkaniu w Casablance powinien był odmówić wyjazdu do Teheranu i nie dopuścić do podjęcia haniebnych zobowiązań wobec Sowietów.

Pokornie przyjął wszelkie obraźliwe gesty ze strony Stalina i uczestnictwo w nich Roosevelta, jak choćby z opuszczeniem brytyjskiego miecza na ziemię, lub propozycję rozstrzelania 50 tys. Niemców po wojnie kiedy Roosevelt jawnie zakpił sobie z niego wprawiając w rozbawienie Stalina przez ograniczenie propozycji stalinowskiej po proteście Churchilla do 49 tysięcy.

W Jałcie już tylko asystował w stanie stałego upojenia konsumpcją w wielkich ilościach „sowieckiego szampańskiego” w której towarzyszyła mu jego córka.

Bardzo sobie chwalili ten trunek, wprawdzie złośliwi twierdzili że sowieckie w nim były tylko etykietki przyklejone do oryginalnego francuskiego szampana, natomiast kawior był oryginalny – astrachański.

I pomyśleć że do tak żałosnej roli został sprowadzony człowiek który wbrew logice, nie posiadając żadnych atutów oprócz własnego uporu podjął się zadania kontynuowania wojny w warunkach klęski dunkierskiej i wystawienia niemal bezbronnego Londynu na totalne niszczenie przez Luftwaffe.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka