34 obserwujących
276 notek
736k odsłon
  814   0

Mick Jagger potwierdził konstytucyjność nowej ustawy o SN

Tak, tak, drodzy Państwo, trzeba niestety po raz kolejny bolesnej prawdzie spojrzeć prosto w oczy, żeby nie powiedzieć - kaprawe ślepia. Nadzieje, które rozbudził list otwarty Lecha Wałęsy do Rolling Stonesów były wielkie, bardzo wielkie. To już nie chodziło o to, że "obrońcy demokracji" mieli nadzieję, że Mick Jagger wspomni o tym, że w Polsce łamana jest praworządność (że o demokracji nie wspomnę). Wieść gminna niesie bowiem, że liczono na dużo więcej. Podobno przed koncertem Rolling Stonesów rozemocjonowani "obrońcy demokracji" z ust do ust podawali sobie nie wiadomo od kogo zasłyszaną, ale za to elektryzującą wiadomość, że Jagger ma zamiar swój wielki szlagier "Angie" zmienić w porywający tłumy protest-song poświęcony byłej Pierwszej Prezes SN, ikonie walki o wolność i demokrację - osobie prawie tak wielkiego formatu, jak pani Henryka Krzywonos. Słowa, które w oryginale brzmią tak:


"Angie, Angie

When will those dark clouds all disappear

Angie, Angie

Where will it lead us from here

With no lovin' in our souls

And no money in our coats

You can't say we're satisfied

Angie, Angie

You can't say we never tried",


zmienione i odśpiewane po polsku podobno miały brzmieć tak:


"Gośka, Gośka!

Kiedy przejaśni się oblicze twe?

Gośka, Gośka!

Ty wiesz jak bardzo kocham cię!

Na urlop nie jedź na wieś,

Tylko w dłonie świeczkę weź

I pod Najwyższy biegnij Sąd!

Gośka, Gośka!

Nie daj się im przepędzić stąd!". 


Prawdę mówiąc, nie wiem ile w tych pogłoskach prawdy, ale faktem pozostaje, że ten cały Mick Jagger zawiódł pokładane w nim nadzieje. Nie tylko nawet jednym zdaniem, ba - równoważnikiem choćby!, nie zająknął się o tym, że w Polsce łamana jest praworządność (że o demokracji nie wspomnę). Jakby tego było mało, to jeszcze Jagger potwierdził, że nowa ustawa o Sądzie Najwyższym jest zgodna z konstytucją! Bo jak inaczej rozumieć zdanie wypowiedziane przez muzyka, który stwierdził, iż "jest za stary, by być sędzią, ale wystarczająco młody, by śpiewać"? No, oczywiście - nie można tego rozumieć inaczej, niż jako aprobatę dla obniżenia wieku emerytalnego dla sędziów. Jest to wprawdzie aprobata okraszona nadzieją na zrobienie przez nich kariery wokalnej po przejściu w stan spoczynku, ale zawsze aprobata.


Bo, przepraszam bardzo, co komu z tego, że pp. Gersdorf, Rzepliński i Stępień założą sobie tercet egzotyczny i będą jeździć po Polsce, by wykonywać nostalgiczną pieśń zaczynająca się od słów:


"Słyszysz, Małgorzato Pamelo, ten śpiew i dźwięki gitar? 

To śpiewają chłopcy z naszego puebla Sądu Najwyższego. 

Jutro o świcie idziemy w świat. 

Kaczyński wypędza nas z tego pustego stepu, 

na którym rosną tylko kolczaste opuncje. 

Może w dalekim mieście znajdziemy odrobinę chleba i odrobinę możliwości dyktowania kolegom skarg kasacyjnych."?

 

Odpowiem brutalnie: nikomu nic z tego nie przyjdzie. 


Szczerze mówiąc sam nie wiem, co w tej sytuacji robić i jakich rad udzielać "obrońcom demokracji". Może faktycznie - jak proponują niektórzy - Lech Wałęsa powinien tym napisać do Chucka Norrisa, żeby ten przyjechał do Polski i kopnięciem z półobrotu przywrócił praworządność (że o demokracji nie wspomnę).

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo