Tymczasowe konto Peacemakera Tymczasowe konto Peacemakera
42
BLOG

Wokół "Lex SZARLATAN" cz. 2. Szczepionki a autyzm - kłamstwa Jerzego Zięby

Tymczasowe konto Peacemakera Tymczasowe konto Peacemakera Rozmaitości Obserwuj notkę 5

W zasadzie ten temat skłonił mnie do napisania wczorajszej notki. Bo wczoraj w nocy po północy otworzyłem "rolkę" która zaczynała się całkiem ciekawie. Wyglądający poważnie facet mówił o autyzmie. Zaczął od tego, co każdy rodzic dziecka w spektrum autyzmu wie doskonale, że liczba zdiagnozowanych przypadków spektrum gwałtownie rośnie i niedługo liczba dzieci z tą diagnozą będzie stanowić znaczny procent społeczeństwa. I tu nagle "a kuku" - niczym Adwentysta Dnia Siódmego, który niby przyszedł rozmawiać o diecie, a nagle nie przyznając się do swojego wyznania zmienia temat na rzekome "przekłamania" w religii katolickiej, tak ów niby poważny gość zaczął łączyć autyzm ze szczepionkami. I zaczął przy tym opowiadać takie bzdury i kłamstwa, że jako ojciec dwóch wspaniałych dzieciaków w spektrum nie mogę tego nie zdementować. Twierdził, że autyzm to "choroba" która jest powiązana ze "szczepieniami", że rosnąca liczba diagnozowanych przypadków "wynika z powszechnego obowiązku szczepień", a "największy przyrost odnotowano po wprowadzeniu szczepionek mRNA przeciw koronawirusowi", że "większość dzieci autystycznych nie dożywa trzydziestego roku życia", że jest to "upośledzenie" wymagające ciągłej opieki osoby dorosłej także kiedy osoba w spektrum jest już dorosła, że zna przypadki "wyleczenia autyzmu" na przykład "za pomocą marihuany". Jezus, Maria SZARLATAN! A nazywa się Jerzy Zięba. No to po kolei zdementujmy jego bzdury.

  • Spektrum autyzmu nie jest "klasyczną" chorobą - to odmienny sposób funkcjonowania mózgu. To tak jakby ktoś do hardware'u jakim jest mózg wgrał inny software, czyli na przykład zamiast systemu operacyjnego z rodziny Windows zainstalował Linuxa (większość komputerów działa na Windowsie, ale do niektórych zastosowań i niektórych komputerów Linux jest lepszy - znam fanów tego systemu, co nigdy by go nie zamienili na Windowsa).
  • Wzrost liczby diagnozowanych przypadków wynika głównie ze zwiększonej świadomości tej odmienności. Kiedy czytałem pierwszą diagnozę Sewerynka u którego jako pierwszego wykryto spektrum w mojej rodzinie, to zaskoczony powiedziałem "ojej... ja w dzieciństwie miałem dokładnie to samo" tylko wtedy spektrum nie było wykrywane - jako "autystyczne" diagnozowano wyłącznie dzieci z którymi nie było żadnego kontaktu, a te wysokofunkcjonujące w spektrum autyzmu postrzegano jako "zdolne ale leniwe". Dodatkowo na wzrost liczby przypadków autyzmu wpływa późne rodzicielstwo które bardzo zwiększa prawdopodobieństwo spektrum. Mój starszy Syn nie ma spektrum, młodsze Bliźniaki mają... i tak jak ja zostali poczęci i urodzeni przez rodziców już w okolicach czterdziestki. A dziś rodziców świadomie lub z przyczyn losowych odkładających rodzicielstwo jest coraz więcej - to się przekłada na większą liczbę zdiagnozowanych przypadków.
  • Nie istnieje żadna korelacja pomiędzy szczepieniami a autyzmem. Oczywiście pojedyncze przypadki pozytywne i negatywne nie są żadnym dowodem, ale mój starszy Syn był szczepiony planowo według obowiązkowego kalendarza szczepień i autyzmu nie ma, a Bliźniaki ze względu na wcześniactwo mieli odkładane szczepienia nawet niekiedy o kilka lat i szczepionki podawane pod najbardziej drobiazgową kontrolą lekarza (i tak powinno być zawsze - pisałem o tym na blogu), a są w spektrum autyzmu.
  • Ogromna większość dzieci w populacji nie była szczepiona przeciw COViD (choroba najczęściej nie atakowała silnie dzieci, więc rodzice ich nie szczepili - ja też swoich nie szczepiłem), więc wiązanie rosnącej liczby zdiagnozowanego spektrum autyzmu z wprowadzeniem szczepionki mRNA jest JAWNYM OSZUSTWEM DEMASKUJĄCYM ZŁE INTENCJE AUTORA TAKICH TEZ.
  • Spektrum autyzmu nie skraca długości życia - zwłaszcza do granicy poniżej trzydziestu lat. Statystycznie średnia długość życia takich osób jest nieco krótsza ze względu na większe ryzyko depresji, autoagresji i samobójstwa wynikającego z poczucia niezrozumienia. Spektrum autyzmu czasem towarzyszą też choroby towarzyszące (np.: epilepsja) wynikające nie z "software'u" ale z "hardware'u" czyli uszkodzenia centralnego układu nerwowego. Trwają badania nad wpływem jednego na drugie, ale według mojej wiedzy naukowcy jeszcze nie wyciągnęli z nich pełnych wniosków. Czynników sprzyjających wystąpieniu spektrum jest wiele: spektrum u któregoś z rodziców, starszy wiek rodziców, uszkodzenia przyporodowe, stres w trakcie ciąży, wcześniactwo itp... więc oprócz statystyk trudno o jednoznaczne wnioski - zwłaszcza, że problem jest badany od niedawna.
  • Spektrum autyzmu nie jest "upośledzeniem". Osoby z tym "software'm" mają tzw.: "umiejętności wyspowe", czyli potrafią być wybitnie zdolne w jednych dziedzinach, gdy inne dziedziny idą im bardzo słabo (np.: ja z Synami gramy na wielu instrumentach muzycznych - uczymy się tego z taką łatwościa jakby to była jazda na rowerze; sam jestem świetny z fizyki, ale słaby z matematyki, z łatwością opanowuję kolejne języki programowania, ale za to ucząc się języków obcych nigdy nie przekraczam poziomu B1 choćbym niewiadomo jak się starał). Dlatego właśnie wcześniej dzieci w spektrum były postrzegane jako "zdolne ale leniwe" - jesteśmy bardzo zdolni, ale tylko w niektórych dziedzinach. Dziecko w spektrum rzeczywiście wymaga szczególnej opieki rodziców, bo np.: czasem nie dostrzega oczywistych zagrożeń, a czasem bez wyraźnej przyczyny wpada w histerię i panikę.
  • Nie ma czegoś takiego jak "wyleczenie autyzmu". Osoba w spektrum stopniowo adaptuje się do życia w społeczeństwie ucząc się "z książek" pewnych umiejętności społecznych, które inne osoby opanowują instynktownie. Ale często właśnie dzięki tej świadomej nauce osoby w spektrum w dziedzinie komunikacji społecznej potrafią osiągnąć poziom ekspercki. Jednak do końca życia jesteśmy trochę "odmieńcami" i mamy swoje "dziwactwa" np.: nie lubimy ironii i sarkazmu - wolimy szczery i bezpośredni przekaz.
  • Lecznicza marihuana nie leczy autyzmu, tylko wycisza niektóre postacie ADHD, które niekiedy może, ale nie musi towarzyszyć spektrum autyzmu (moje Bliźniaki mają ADHD - ja wręcz przeciwnie).
  • Należy odróżnić osoby wysokofunkcjonujące w spektrum autyzmu od osób z głębokim autyzmem. Każdy przypadek jest inny (nawet dwóch Bliźniaków... jednojajowych, zewnętrznie podobnych jak dwie krople wody) i ma inne potrzeby. Osoby z głębokim autyzmem rzeczywiście często potrzebują stałej opieki nawet w wieku dorosłym. Ale liczba przypadków takiej diagnozy gwałtownie nie rośnie. Gwałtowny wzrost odnotowuje się w diagnozowaniu przypadków wysokofunkcjonujących dzieci w spektrum autyzmu. Czy to efekt szczepionek czy wzrostu świadomości psychologów? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami. 

I tak oto samo zdemaskowanie niektórych (zapewnie nie wszystkich) kłamstw Jerzego Zięby zawartych w tylko jednym filmiku (tzw. "rolce") zajęło mi więcej czasu i miejsca w artykule niż opisanie dwóch problemów związanych z "lex szarlatan" najczęściej pojawiających się w dyskusjach wokół tej ustawy. Poznając każdy temat warto sięgnąć do naukowców, którzy piszą książki z pokaźną bibliografią w przypisach, a nie tych, co publikują "rolki" które dziś robią wielki "zasięg" a jutro znikną z Facebooka. Sam jako "lekturę obowiązkową" właśnie sobie zamawiam książkę "Atypowa głowa. Moje życie w spektrum" Katarzyny Kachel. Jak ją przeczytam, to pewnie napiszę recenzję. Na razie moja Przyjaciółka - też programistka, też w spektrum i też w dzieciństwie niezdiagnozowana - jest nią zachwycona (cytat z SMS-a) "Właśnie słucham audiobooka. Momentami mam wrażenie jakbym słyszała opis swoich spostrzeżeń".

Fakt, że Jerzy Zięba ponoć pojawił się w pałacu prezydenckim od początku budził moje pewne obawy. I nagle rzeczywistość dopisała do mojej wczorajszej notki zaskakujące Post Scriptum. Ale o tym już napiszę w trzeciej części. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości