To, że Prezydent Andrzej Duda odesłał tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego jest w pełni zrozumiałe i bardzo mnie cieszy. Podpisanie bubla prawnego który mógł doprowadzać do bankructwa producentów i dystrybutorów leków pozyskiwanych z roślin (a o to głównie chodziło tym, co apelowali do Prezydenta, aby tej ustawy nie podpisywał) byłoby groźne nie tylko dla firm, ale nawet dla ogółu społeczeństwa. To, że Donald Tusk zareagował na to tak, jak zareagował jest dla niego typowe - ten psychopata wykorzysta każdą okazję do karmienia swojego elektoratu jeszcze większą nienawiścią do jego przeciwników politycznych. Obawiam się, że przerósł już pod tym względem swoich "mistrzów" Streichera, Goebbelsa, Himmlera, Hitlera, Nerona... Natomiast warto się bliżej przyjrzeć tym, co przy okazji tej ustawy próbowali coś ugrać - antyszczepionkowcom.
- Czy kwestią przypadku jest to, że między inne osoby chcące rozmawiać z Prezydentem i jego doradcami o tej ustawie wkręcił się Jerzy Zięba?
- Czy kwestią przypadku jest to, że to właśnie jego nazwisko jako jedyne zostało nagłośnione przez propagandę Tuska jeszcze zanim Prezydent podjął decyzję?
- Czy kwestią przypadku jest to, że owo nagłośnienie miało miejsce, mimo że rzecznik Prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział wprost: "Gdybyśmy wiedzieli, że wśród tych osób, które przyjdą złożyć petycję, będzie pan Zięba, to po prostu pan Zięba do kancelarii prezydenta by nie wszedł"?
- Czy kwestią przypadku jest to, że Jerzy Zięba akurat w dzień przed datą podjęcia decyzji przez Prezydenta RP opublikował opisany przeze mnie w poprzedniej części artykułu filmik tak najeżony łatwymi do zweryfikowania kłamstwami, że to zakrawa na sabotaż... mimo że Zięba szczególnie aktywny w Internecie nie jest - po raz pierwszy wyświetliła mi się jego "rolka".
- Czy jest kwestią przypadku, że Jerzy Zięba starał się być noajgłośniej wiwatującym po odesłaniu ustawy do TK, a propaganda znów bardzo starała się ten fakt nagłaśniać?
Bo nie jest kwestią przypadku to, że to właśnie wskutek działalności antyszczepionkowców część porządnych, ale naiwnych wyborców PiS przeszła do Konfederacji, a później po jej podziale do drugiej Konfederacji Grzegorza Brauna. Nie jest kwestią przypadku to, że na listach wyborczych Konfederacji znalazł się Jakub Banaś - syn Mariana Banasia który powiedział wprost do Marka Chmaja, aby przekazał Tuskowi, że po to wsadził syna do Konfederacji aby jakiekolwiek porozumienie lub koalicja z PiSem nie były możliwe. Nie jest kwestią przypadku to, że właśnie te dwa działania umożliwiły Tuskowi przejęcie władzy mimo pyrrusowego zwycięstwa PiS-u który osłabiony odpływem do Konfederacji nie posiadał ani większości bezwzględnej w Sejmie ani zdolności koalicyjnej. Pamiętam jak za dawnych czasów PRL-u bezpieka wsadziła swoich szpiegów do organizacji pro life. Pamiętam jak kilkanaście lat temu wyszło na jaw, że wielu księży kojarzonych z opozycją komunistyczną było zwerbowanych przez bezpiekę za pomocą szantażu dotyczącym homoseksualizmu, dziecka "na boku" lub innej niechlubnej sprawy obyczajowej. Pamiętam "brunobombera" (Brunon Kwiecień) w skład którego "organizacji terrorystycznej" wchodziło oprócz niego co najmniej trzech agentów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz jeden tajny współpracownik służb... i jeden "brunobomber"... który "dziwnym trafem" zmarł tuż przed wyjściem z więzienia (właśnie dziś przypomniała mi się ta sprawa, bo ponoć ujęli jakiegoś "niedoszłego zamachowca"). Uderzenie na zasadzie "Nawrocki stoi po stronie szarlatanów, antyszczepionkowców i innych płaskoziemców" pewnie Tuskowi popularności nie przyniesie, ale może BLOKOWAĆ PRZECHODZENIE NORMALSÓW zniesmaczonych działaniami Tuska, aferami KO i uległością polityków dawnej "Trzeciej Drogi" do nowego obozu normalsów tworzonego właśnie przez Mateusza Morawieckiego. Czy antyszczepionkowcy są "piątą kolumną" Tuska mającą sabotować działania PiS, stowarzyszenia "Rozwój Plus" i Prezydenta Karola Nawrockiego oraz ułatwiać "obchodzenie od prawej" i podważania podstaw działania głównych partii prawicowych w Polsce? Pytanie raczej nie powinno brzmieć "czy" tylko KTÓRZY... Bo to, że w tych organizacjach oprócz "użytecznych idiotów" musi był wielu agentów Tuska jest prawie pewne - inaczej ten dyktatorek tak by się z nimi nie pieścił. Więc pytam: KTÓRZY ANTYSZCZEPIONKOWCY SĄ PIĄTĄ KOLUMNĄ TUSKA?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)