4 obserwujących
13 notek
18k odsłon
549 odsłon

Cyber-specnaz w akcji. Anatomia dyskredytacji WOT.

PB
PB
Wykop Skomentuj12

Ostatnio znów mamy nasilenie działań dezinformujących i dyskredytujących Wojska Obrony Terytorialnej. Co szczególnie haniebne naruszany jest honor żołnierzy służących w czasie epidemii (https://linkd.pl/f99e ). Całkiem niedawno zaś kolportowano fejki, jakoby żołnierze WOT poprzebierani za policjantów interweniowali na manifestacjach w obronie aresztanta Michała Sz. vel Margoła (zobacz foto) 

Przypomnę, iż 2018 roku, wraz z osiągnięciem przez WOT swojego organizacyjnego break even (choć nie bez objaw typowych dla „choroby wieku dziecięcego”) wydawało się, iż zmasowana kampania dezinformacyjna i dyskredytacyjna powoli zacznie się wypalać, bowiem jej autorzy po prostu nie będą chcieli narażać się na śmieszność. I choć sam rok 2018 kończył się jeszcze dwoma arcy fejkami der Onetu (+powielenia Wp.pl i Natemat – https://linkd.pl/f9ar pierwotnie zamiast organizacji paramilitarnych artykuł opisywał WOT) a wcześniej (postkomunistycznej) Polityki ( https://linkd.pl/f9ap ) można było mieć nadzieję, iż w sprawie tak ważnej jak bezpieczeństwo państwa zapanuje jednak względny konsensus. Potwierdzały to też niektóre prace analityków kojarzonych raczej ze środowiskami antyrządowymi (https://linkd.pl/f9km )

Niestety jak widzimy ani dynamiczny rozwój formacji (mającej silne poparcie społeczne https://linkd.pl/f9k7 ) w latach 2019/2020, ani zmiany kadrowe w MON nie wpłynęły zasadniczo na zmianę kampanii dyskredytacyjnej, choć rzecz jasna zrezygnowano z kilku najbardziej absurdalnych pseudoargumentów jak np. ten dotyczący „braku chętnych” do służby w WOT (na chwilę obecną jest 40 tysięcy kandydatów). W mojej opinii, podtrzymywanie w dalszym ciągu skrajnie negatywnej oceny formacji (m.in. raport fundacji Stratpoints na 3 lecie WOT czy szereg publikacji w mediach o zagranicznej strukturze właścicielskiej m.in. der Newsweeku (https://linkd.pl/f9ka)), która przeszła pozytywnie w ostatnim czasie szereg „stres testów” zarówno w obszarze militarnym, jak i cywilnym, może świadczyć o zagranicznej inspiracji (oraz postkomunistycznej desperacji ;-).

Przypominam mój starszy tekst, którego fragment wklejam poniżej.

Dyskredytacja kompetencyjna WOT jako element kontynuacji strategii osłabiania odbudowy PSZ

Wobec ewidentnych trudności z budowaniem narracji postrzegającej „Rosję jako państwo miłujące pokój” uznano, iż faktycznie warto mówić o wzmocnieniu obronności, ale jednocześnie przekonywać, iż tworzenie WOT jest całkowicie nieefektywne z punktu widzenia obronności państwa, gdyż „weekendowi żołnierze” nie będą w stanie należycie wykonywać swoich obowiązków. Bardzo symptomatyczne było tu inspirowanie dziennikarzy do zadawania decydentom i przywódcy formacji pytań w stylu „Czy Terytorials będzie umiał strzelać?”

Narracja ta całkowicie ignorowała rozumienie zadań żołnierza formacji typu WOT. Do jego zadań przecież nie należy realizowanie skomplikowanych działań ofensywnych z użyciem zaawansowanego sprzętu (w tym elektronicznego), co jest domeną wojsk operacyjnych i co faktycznie wiąże się z koniecznością prowadzenia wręcz permanentnych ćwiczeń koordynująco – usprawniających. Zadaniami każdej lekkiej piechoty jest zabezpieczenie, w tym przypadku 2 lub 3 linii ewentualnego frontu, do którego nie potrzeba aż tak intensywnych szkoleń. Doprawdy strzelanie, minowanie, odpalanie RPG etc. etc. nie jest aż tak wymagającą sztuką, aby należało ją ćwiczyć codziennie.

Całkowicie pomijano fakt, iż wraz ze zwijaniem stosunkowo dużej liczbowo armii polskiej, silnie rozwijał się oddolny ruch pro obronny, który tworzył dość silne zaplecze osób zainteresowanych wojskiem, sztukami walki etc. etc. Cokolwiek by nie powiedzieć o mankamentach szkolenia w tego typu organizacjach (wynikających min. z braku należytego finansowania, specjalistów), integrując pasjonatów przyczyniały się one do stworzenia naturalnego zaplecza WOT, grupując niemałe liczby członków mających przyswojone podstawy działania lekkiej piechoty. Sukcesy żołnierzy WOT wywodzących się z tego środowiska (min. w różnorakich konkursach w strzelaniu ) są tego dobitnym potwierdzeniem. Dodatkowo, narracja ta całkowicie ignorowała dwa bardzo istotne elementy dla rzemiosła żołnierskiego, którego częścią jest szkolenie nowego żołnierza. Po pierwsze wysokie morale, które z reguły charakteryzuje wszystkich ochotników, po drugie ich naturalne predyspozycje psycho-fizyczne do „wojaczki” czyniące z nich „natural born warriors” (w literaturze przedmiotu nazywanymi na podstawie analizy zachowań na polu walki min. przez dr Wigrama ”jastrzębiami” (walczącymi) w przeciwieństwie do „gołębi” (padającymi) i „kurczaków” (uciekającymi)).

Aby zdyskredytować przede wszystkim morale nowych żołnierzy WOT w oczach publiki, skoncentrowano się na ich (rzekomych) finansowych motywacjach (służba jest płatna w kwocie 500 zł/mc). Elementem tej dyskredytacji było podawanie całkowicie fałszywych informacji dotyczących wykształcenia i braku zatrudnienia nowych rekrutów.

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo