Tędy i owędy
Nie siędzę okrakiem na barykadzie!
73 obserwujących
2057 notek
2734k odsłony
387 odsłon

Koronawirus, kwarantanna, kiełki

Wykop Skomentuj9

Krzysztof j. Wojtas napisał sympatyczną notkę, której temat jest bliski memu sercu, duszy i podniebieniu. Ten teks przypomniał mi moją własną notkę sprzed lat, kiedy to podzieliłam się z Państwem patentem na hodowlę kiełków w zwykłej szklance. Wówczas notka nie wywołała entuzjazmu: niektórzy kręcili nosem, że przecież można kupić kiełkownicę (plastikowy, rakotwórczy badziew, błeeee!), a w ogóle to przecież kiełki są tanie i łatwo dostępne.

Cóż - pomiędzy napisaniem tamtej notki mieliśmy skandal z kiełkami z salmonellą, jaki nam zafundowali nasi odwieczni przyjaciele - Niemcy) oraz koronawirus, który mocno ograniczył ludzką aktywność. A przecież kupno półkilogramowej torebki fasoli mung (to właśnie te kiełki lubię najbardziej) jest możliwa nawet obecnie, no i nie ma potrzeby hodowania czegokolwiek w plastiku, skoro można w neutralnej dla zdrowia szklance lub nawet słoiku! Tanio jak barszcz, zdrowo, ekologicznie - same korzyści, prawda? ...

Do czystego szklanego naczynia wsypujemy łyżeczkę nasion fasoli (tyle, żeby przykryć dno - po tygodniu zaczną wystawać z naczynia), zalewamy ciepłą wodą i zostawiamy na pół godziny. Po tym czasie odlewamy wodę. Dwa razy dziennie przepłukujemy nasiona zimną wodą, zielone łuski starając się przy okazji odrzucić.

Oczywiście warto pamiętać o nasionach rzeżuchy, które można upawiać na talerzu, na cienkiej warstwie waty. Podlewamy ostrożnie tak, aby podłoże nigdy nie było suche. Proszę mi wierzyć - skóra i włosy karmione rzeżuchą od jesieni aż do wiosny nie odczuje pogorszenia!

Do hodowli na wacie nadają się też inne nasiona, jak brokuł czy rzodkiewka albo groch, ja jednak najbardziej lubię właśnie fasolę mung i rzeżuchę. Zwłaszcza dla osób, które używają kiełków na co dzień, taka oszczędność będzie nie bez znaczenia: unikamy też przywleczenia ze sklepu, razem z kiełkami, salmonelli czy grypy.

Oczywiście można też wykorzystywać kiełkownicę, ale ja staram się unikać plastiku, zwłaszcza w kontakcie z jedzeniem. Szanujmy swoje zdrowie!

https://www.salon24.pl/u/brakszysz/1031063,przyroda-wirus-i-pomidory

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości