Tędy i owędy
Nie siedzę okrakiem na barykadzie!
77 obserwujących
2101 notek
2793k odsłony
1098 odsłon

Nareszcie!!!

Wykop Skomentuj34

Złotej polskiej jesieni nie będzie. Babie lato nas w tym roku ominie. Po najzimniejszym lecie od wielu lat  również jesień nas nie rozpieszcza ...

Zauważyli Państwo, że nie ma w tym roku spektaklu bajecznie kolorowych liści? ... Te brzezinowe, tradycyjnie żółte we wrześniu i październiku, opadają bez humoru i koloru. Pozostałe drzewa tracą liście bez żadnej godności, smętnie, brunatnie ... Mało słońca i ciepła, bo to od tego zależy piękne wybarwienie jesienne drzew, spowodowało tak mało urodziwy przełom lata i jesieni.

Cóż - grzybów też jakoś specjalnie dużo nie było, choć trochę udało mi się uzbierać. Na szczęście wyjątkowo zimny październik przyspieszył wysyp maślaków, co mnie cieszy, bo bardzo potrzebuję odnowić zapas suszonych grzybów. Na te pierwsze muszę jeszcze trochę poczekać (w sensie - na ostatni wysyp w tym roku), ale maślaków dziś nazbierałam sporo na własnej działce. I to jest dla mnie zagadką: czy grzyby przywędrowały do nas same, czy jednak kupowana uparcie od lat grzybnia dała wreszcie efekty? ... Przyznaję, że zawsze starałam się resztki grzybów wyrzucać pod drzewa, a czasem też mąż (robiąc dziwne miny, gdy uważał, że nie widzę ...), wkopywał w ziemię. Niezależnie od tego kupowałam każdą właściwie grzybnię, jaką udało mi się wyszperać w ogrodniczym lub w internecie, więc nie wiem, czy te maślaki i rydze to wina pobliskiego (maciupkiego!) lasku, czy kupnej grzybni? ... Tak czy siak - oznajmiam stanowczo, że o ile rydze już się kończą, to maślaki dopiero zaczynają. Wyjątkowo późno i już prawie straciłam nadzieję, ale jednak są!

Oprócz dorosłych, takich do suszenia (ale zdrowych - na spory kosz grzybów robaczywych było tylko 5 sztuk!), pojawiają się też przepiękne młode sztuki, jeszcze z podwiniętym kapeluszem, ale już spore. Pojawiają się? ... Głupstwa piszę - młode są w przewadze, co oznacza, że pełnia sezonu przed nami.

Na razie delektuję się dostępem do internetu po przerobieniu kilku kilogramów mokrych maślaków - a każdy, kto się zna na rzeczy, wie doskonale, co oznacza maślak mokry ... Suszarka co prawda niepełna, ale zawsze coś tam będzie, a jestem prawdziwą wielbicielką suszonych maślaków. Wbrew powszechnej opinii uważam, że najlepsze suszone to wcale nie prawdziwki i nie podgrzybki (choć są świetne!), tylko właśnie duże maślaki. Oczywiście, roboty z nimi huk, bo to trzeba ściągnąć skórkę, oczyścić, a potem liczyć się z ogromnym zmniejszeniem w stosunku do surowego grzyba, ale smak i zapach są niebiańskie. Myślę, że wiele osób do maślaków zniechęca właśnie pracochłonna obróbka, ale - warto. Naprawdę warto!

Wykop Skomentuj34
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości