Na portalu onel.pl można przeczytać długi artykuł o tym, jak wrażo manipuluje poseł PiS Michał Woś i jak dzielnie z jego manipulacjami rozprawił się niejaki Demagog. Otóż Woś, powołując się na odpowiedź Ministra Finansów i Gospodarki na zapytanie innego posła, napisał: "Dla Ukraińców paliwo za 2,94 za litr, a dla Polaków po 8 zł…".
Zarówno Demagog, jak i autor artykułu w Onecie, całkiem sprytnie manipulują danymi. Podane przez MFiG wskazują, że w cenie paliwa dla Ukrainy jest wyłącznie opłata dla Orlenu - goła, i nie zawiera takich danin, jak akcyza, opłata paliwowa czy podatek VAT. Ogólna cena transakcji zawiera za to "inne koszty, np. ubezpieczenia".
Czy coś Państwa uderza w tych wszystkich danych? No oczywiście: cena dla Ukrainy była tak niska, ponieważ NIE ZAWIERAŁA takich danin, jak akcyza, opłata paliwowa czy podatek VAT. Wynika to logicznie z dwóch rzeczy: gdyby Ukraina te daniny zapłaciła, to resort finansów by je podał; a po drugie - artykuł wspomina o innych kosztach, np. ubezpieczeniu, ale milczy na temat podatków.
Jak widać, propagandysta rządowy z onet.pl nie podpisał artykułu swoim nazwiskiem. I to jest jedyna pozytywna rzecz w tej całej, obrzydliwej, sytucji, bo widać, że tej osobie pozostały jakieś ostatnie resztki wstydu - bo manipulować w obronie rozrzutnego rządu w tak obrzydliwy sposób to jest coś, co nie spotkałoby się z pogłaskaniem manipulatora po główce przez opinię publiczą!
https://www.onet.pl/informacje/demagog/orlen-sprzedaje-ukrainie-paliwo-za-3-zl-manipulacja-posla-pis/t7spxzh,30bc1058



Komentarze
Pokaż komentarze (5)