Jeszcze kilka dni temu byłam przekonana, że finanse WOŚP znajdują się w doskonałym stanie, i że Owsiak na WOŚP zyskuje poprzez zupełnie inne mechanizmy, niż prostackie wyprowadzanie pieniędzy z fundacji. Nadal nie mam wiedzy, jak jest naprawdę, ale ... po ostatnich histeriach Owsiaka zaczęłam podejrzewać, że jednak coś jest "na rzeczy".
Jak wiadomo, fundacje w Polsce służą przede wszystkim ich fundatorom. Pensje dla prezesa , wiceprezesów i dyrektorów to pikuś. Można przecież udzielić sobie nieoprocentowanej pożyczki, można na fundację kupić dom, samochód, luksusowy sprzęt rtv ... Szczególnie wdzięcznym obiektem są takie fundacje, jak ta prowadzona przez pewną byłą Pierwszą Damę, która to fundacja prosperowałam, póki były prezio był u władzy, a podupadła, gdy prezio tej władzy pozbawiony został.
Jednak WOŚP, która może przytulać 1%, dobrowolne wpłaty, bezpłatny czas ekranowy i radiowy, występy artystów, pomoc od firm państwowych, miejsca w lizuzynach i gabinetach rządowych - to rzecz po prostu bezcenna. Przy takich obrotach, jakie ma WOŚP, wystarczy pieniądze przetrzymać na koncie choć kilka tygodni dłużej - i już są całkiem spore odsetki (sprawdzał ktoś, jak to jest z tymi odsetkami? ...) Oczywiście, tu jest Polska, dziki kraj, więc człowiek tak słynny, jak Owsiak, jest odpowiednio "doceniany" przy zakupie sensownymi upustami, nie ma problemu z dostaniem się do lekarza bez kolejki czy tam jakieś inne, dzikokrajowe, bonusy. Na przykład - można dawać wykłady, świetnie płatne, jak podkreślił sam Owsiak.
Czego więc nie rozumiem w całej tej sytuacji, to dlaczego w ogóle Owsiak pozwał Matkę-Kurkę do sądu. Przykład "dwóch cwelów", którzy pojechali do Strasburga, pownien dać każdemu do myślenia: kurak ma jaja i nie pęka. Okazuje się też, że Matka-Kurka dysponuje wiedzą prawniczą, jakiej nie dostało prawnikom Owsiaka. No, a skoro już pozwał i sprawa zaszła tak daleko, że trzeba przedstawiać dowody, to przecież lepiej udać, że z powodu złego stanu zdrowia wycofać pozew. Lub spróbować przekupić Kuraka -kto wie? ...
A może po prostu Owsiak się uparł? Może wszyscy wokół mu to odradzali, a on się uparł?
No, jeśli tak, to można tylko dodać, że pycha zawsze kroczy przed upadkiem ....
P.s. Przy okazji "Owsiak-gate" głos dała moja ulubienica, Maia z numerem, którzy źli ludzie przypisują jej wiekowi. Jam tam jestem uprzejma i uważam, że chodzi raczej o wskaźnik IQ. Ze wzruszającą nieporadnością intelektualną Majka uważa, że "A proces z "kurzym blogerem" jeszcze się nie skończył. Za pomówienia powinien zapłacić.". Ja kiedyś Majce poświęciłam Mai notkę:
http://odchudzanie.salon24.pl/507537,amputacja-totalna
i, jak się okazuje, miałam w niej całkowitą rację.


Komentarze
Pokaż komentarze (37)