Aborcja, eutanazja, zakaz kary śmierci, małżeństwa dla par nieheteroseksualnych, zakaz posiadania broni .... Na pierwszy rzut oka, są to zjawiska z dziedzin tak odległych, że trudno je jakoś racjonalnie z sobą powiązać. Najwidoczniej jednak jest jakieś jądro racjonalności w upieraniu się przy pewnych postulatach - ja wierzę, że człowiek to istota myśląca.
I rzeczywiście - właściwie wszystko, o co walczy lewica, związane jest ze ... szkodą dla ludzkości - zarówno rozumiano ogólnie, jak i dla poszczególnych osób. To właśnie dlatego lewicową ideologię czasem określa się mianem "ideologii śmierci" - choć zapewne nawet większość osób ją wyznających nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo jest ona w tej szkodliwości konsekwentna.
Przykład pierwszy z brzegu - aborcja. Och, hasła są oczywiście mniej lub bardziej (czysto pozornie) humenitarne, ale: w skali jednostkowej zostaje zabity człowiek (cóż z tego, że bardzo młody), a w skali globalnej - zmniejsza się przyrost naturalny.
Zakaz kary śmierci może się jakiemuś młodemu lub niedoświadczonemu umysłowi wydać bardzo ludzka, ale jest dokładnie przeciwnie: oszczędzając jedną (zdegenerowaną osobę), inne, niewinne istoty ludzkie (czasem dzieci) skazuje się na śmierć - często w męczarniach (przypadek Trynkiewicza). Pamiętam sprzed lat historiię z "Polityki", która opisała mężczyznę, który zgwałcił i zamordował piętnastoletniego chłopca, bo był ciekaw wrażeń. Gdyby liczył się z karą śmierci, prawdopodobnie zdołałby pokonać tę ciekawość, a chłopieć pewnie żyłby do dziś. Pamiętam też historię nauczycielki, która zabiła dziewczynkę i została skazana na odpowiednią lat więzienia, a po wyjściu ... zabiła inne dziecko. I takich przepadków jest mnóstwo. Osoby rzekomo humanitarne stają ZAWSZE po stronie mordercy - nigdy ofiary ...
Małżeństwa (w dodatku z możliwością adopcji) - wypaczanie tradycyjnego modelu rodziny, w dodatku z narażeniem dzieci na życie w dysfunkcjonalnej (pod względem płciowym) rodzinie (każdy psycholog przyznna, że dziecko do normalnego rozwoju potrzebuje dwoja różnopłciowych rodziców). W sposób oczywisty zmniejsza to dzietność społeczeństwa, zwłaszcza w dalszej perspektywie.
Zakaz posiadania broni: od lat uważam, że w tym akurat musiała maczać ręce mafia, ale korzystają wszyscy złodzieje, mordercy, gwałciciele ... Pamiętają Państwo policjanta po cywilnemu, który na Warszawskiej Woli zwrócił uwagę młodym chuliganom i został przez nich, na oczach tłumu (to bardzo ruchliwe miejsce) zwyczajnie zadźgany, zaszhlachtowany, na śmierć. Gdyby ludziom wolno było nosić broń, ktoś wyciągnąłby pistolet i odstraszył napastników (no - niechby postrzelił, a może nawet zabił), ale ocalałby młody człowiek, z żoną i dziećmi, porządny i przydatny wielu osobom. Tak - przeżyły dwa (p....), które nawet nie wykazały skruchy. Zakaz posiadania broni to wielka zbrodnia na ludzkości - prawie tak wielka, jak zniesienie kary śmierci.
Pewnie wszyscy już się domyślili, do czego zmierzam: oczywiście, lewicowa ideologia jest wyjątkowo konsekwentna, jeśli chodzi o eliminację populacji ludzkiej. Oczywiście nie wierzę, że tak szkodliwą działalność zdrowy na rozumie człowiek może prowadzić bezinteresowanie, więc jakiś interes w tym jest. Pewnie, że nie mam pojęcia, kto za tym stoi, ale wiem, kto to realizuje.
Mam nadzieję, że to właśnie TO środowisko kiedyś (oby jak najprędzej) zostanie otoczone kordonem sanitarnym ...



Komentarze
Pokaż komentarze (17)