Animela Animela
1075
BLOG

PO czy Nowoczesna? Czyj odech za cztery lata poczuje PiS na plecach?

Animela Animela Polityka Obserwuj notkę 46

Dziś rano gościem Jacka Żakowskiego w Poranku Tok FM był Adrian Zandberg - facet, o którym właściwie zapomniałam po wyborach. Wywiad mi uświadomił, jak bardzo byłam nierozsądna - i że ani Petru, ani Schetyna nie mają najmniejszych szans w kolejnych wyborach parlamentarnych - wówczas z PiS o palmę pierwszeństwa będzie walczyć PiS z "Razem" ... a Zandberg jest przeciwnikiem o wiele bardziej inteligentnym i czującym politykiem niż każdy w Polsce - poza JarKaczem.

O PO to nawet pisać się już nie chce. Ci wielbiciele ośmiorniczek za publiczne zbrzydli ludziom do immentu, a w dodatku liderem niedługo - zapewne - zostanie Schetyna: polityk wyjątkowo mocno przeceniony, Tam nie ma ani siły do walki, ani fermentu intelektualnego - no, nic tam nie ma po prostu.

Nowoczesna z kolei, naprędce wystrugana przed wyborami jako szalupa ratunkowa dla PO, to efemeryda: jak dalece można zajechać w obronie nienaruszalności zarobków prezesów banków i właścicieli hipermarketó? Ileż ludzie wytrzymają w obronie wysokich pensji sędziów TK? ... Przecież to oczywiste, że pierwsze wypłaty 500 zł na dziecko to będą ołowiane buty, które Petru i jego bandę pociągną na dno.

Natomiast Zandberg bardzo dobrze zdiagnozował sytuację w Polsce. Podział na Polskę A i B - bogatą i biedną - został ostatnio dostrzeżony nawet przez Renatę Kim - antypisówę aż po błysk w oku. Oczywiście, w programie "Razemi" rzeczy ważne przeplatają się z mniej istotnymi, a wszstko jest opisane hurraoptymistycznym "zrobimy, wybudujemy, wprowadzimy", ale generalnie - kierunek jest taki, że Polakom COŚ się za ich podatki należy. Oczywiście - podatki podnieść trzeba, i to tak, by były mocno progresywne - ale to, co mnie razi, elektorat lewicowy będzie kręcić.

Zandberg bardzo twardo stoi na ziemi i nie dał się namówić Żakowskiemu (który, na marginesie, przy p. Adrianie sprawia wrażenie jeszcze bardziej ograniczonego umysłowo, niż zawsze) na stanięcie po stronie. PO w walce z PiS. Zandberg świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że właśnie nieukrywane poplecznictwo Millera wobec PO stało się przyczyną wyeliminowania tej partii z potityki i nie popełni błędu starszego kolegi. Naturalnie, Żakowski dystansowanie się Zandberga wobec PO wytłumaczył sobie "niechęcią", co ten wyprostował jako racjonalne posunięcie. Jak bowiem "Razem" miałaby stanąć ramię w ramię przeciwko PiS z PO, która demokrację psuła przez lata? ...  Lider "Razemi" wyhamował również zapędy Żakowskiego do stawiania twardej tezy o psuciu demokracji przez PiS. Zdaniem Zandberga, złamany został pewien obyczaj, ale demokracja - nie :)

Bardzo słusznie również Zandberg skrytykował Nowoczesnej projekt zmian w finansowaniu partii, ponieważ, jak to określił, przyniosłoby to korzyści bogatym partiom.

Zandberg złożył bardzo ważną deklarację, która spodoba się Polakom: jego partia nie będzie wieszać się u pańskich klamek, składając donosy na Prawo i Sprawiedliwość. Jest to nie tylko słuszne posunięcie, ale i roztropne - Polacy są bardzo niezadowoleni ze współaczenych targowiczan i nie omieszkają tego wyrazić w wyborach.

Jeśłi dodać do tego deklarację Zandberga, że ludzie "Razemi" objeżdżają Polskę powiatową, powtarzając wyczyn PiS, to widać, że przed tą partią co prawda długi marsz, ale nie bez szans na sukces: uważam, że już za 4 lata Zandberg wprowadzi swoich ludzi do Parlamentu.

Czy mnie to martwi? Odczucia mam mieszane. Oczywiście, w porównaniu z Nowoczesną, PO i PSL "Razem" to partia o w miarę spójnym programie. Nie jest też on bardziej lewicowy od ww.. Jeśli Zandberg nie zabrnie w patologię pokroju zapaterowskiego, to jestem skłonna zaaprobować taką opozycję - wyważoną i cywilizowaną. Oczywiście, program programem (PO też miała nie najgorszy), a realizacja może przynieść ogromne niespodzianki. Kiedy jednak porównuję sposób działania partii Leszka Millera z modus operandi PO, Nowoczesnej i PZL, to muszę przyznać: na tle swoich konkurentów Miller wygląda na męża stanu wielkiego kalibru.

Oczywiście wolałbym żadnych lewaków w Parlamencie - jeśli jednak mam wybór między Schetyną, Petru a Zandbergiem, to z bólem serca wybieram tego ostatniego. Przynajmniej jest inteligentny!

Animela
O mnie Animela

Jestem człowiekiem - przynajmniej się staram.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (46)

Inne tematy w dziale Polityka