63 obserwujących
1761 notek
2311k odsłon
385 odsłon

Hejt stop!

Wykop Skomentuj18

        Nic to, że żółte kamizelki paraliżują Paryż, francuscy generałowie piszą list otwarty, w którym zarzucają prezydentowi Macron'owi zdradę stanu, zaś premier Francji oficjalnie zapowiada łamanie Konstytucji: bo to i strzelanie do protestujących, i masowe aresztowania, i zakaz protestów dla protestujących. Francja - ta nowa Francja, ze starą mająca tyleż wspólnego, co demokracja z demokracją unijną - zajmuje się czymś ważniejszym. Czyli: skandalem obyczajowym. Bo lewactwu, niczym w znanym dowcipie, wszystko kojarzy się z d... i do d... jest przez nie sprowadzane.

        Proszę sobie wyobrazić, że 50-letni Yann Moix, wielokrotnie nagradzany francuski pisarz i prezenter telewizyjny, ośmielił się powiedzieć w jednym z wywiadów, że nie podobają mu się kobiety w jego wieku. Pisarz wyznaje otwarcie, że kobieta pięćdziesięcioletnia go nie kręci, jest dla niego niewidzialna, nie podoba mu się ciało pięćdziesięciolatek. A co mu się podoba? Otóż - rajcują go piękne ciała dwudziestopięciolatek, Azjatek, ze szczególnym naciskiem na Koreanki, Chinki i Japonki. A kobiety równe mu wiekiem - co wyznaje otwarcie - dla niego są za stare na miłość.

        Wydawać by się mogło, że mężczyzna, który kocha kobiety o egzotycznej urodzie, powinien być przez feministki noszony na rękach. Wielbiony i czczony. Facet nie tylko nie dyskryminuje "uchodźców", ale nawet ich uwielbia - przynajmniej tę damską i młodszą część. Mogłoby się wydawać - gdyby feministki miały mózgi i potrafiły nimi władać. Niestety, na pisarza natychmiast wylała się fala ohydnego hejtu. Brunatnego, można powiedzieć, i to w zasadzie dosłownie. Oto jedna z cór postępu, 52-letnia pisarka i publicystka Colombe Schneck,  zrobiła zdjęcie własnej d... i wrzuciła je na Twitter własnego brata z następującym komentarzem: ""Voilà, pośladki kobiety w wieku 52 lat... Co za idiota z ciebie, nawet nie wiesz, co tracisz - ty i twój maleńki, brzuchaty mózg". Inteligentne, wyrafinowane, eleganckie - nieprawdaż, siostry hejterki? ...

       Feministka Mona Chollet nazwała Moix "smutnym tatulkiem", a Laura Hulley z paryskiej ambasady brytyjskiej na swoim Twitterze napisała: "Do siego roku, wszędzie seksiści!". Doprawdy trudno zrozumieć, czemu "smutny tatulek", skoro facet najwyraźniej w świecie jest weselszy i bardziej wyluzowany od smutnych dziewuch ani dlaczego miłość z dwudziestopięciolatką to seksizm, a z pięćdziesięciolatką - nie. No przecież pisałam, że feministki są pozbawione mózgów albo po prostu nie potrafią ich używać :) A swoją drogą: kiedyś trzeba było się udać przynajmniej na kankana, żeby obejrzeć zgrabną pupę, choć w bieliźnie, a obecnie panie wątpliwej konduity same wabią samców, i to widokiem gołej. A za 30 lat - jeśli dożyją - przypomną sobie, że ktoś tę gołą d... obejrzał pożądliwym okiem i krzykną "Me too", wyciągając rękę po odszkodowanie :)

        

    

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości