70 obserwujących
1879 notek
2497k odsłon
800 odsłon

Kilka patentów kulinarnych

Wykop Skomentuj23

1. 3/4 szklanki gęstego jogurtu (greckiego - w jego braku możemy sitko wyłożyć gazą, na to wylać zwykły jogurt naturalny i zostawić do odcieknięcia na całą noc w chłodnym miejscu) wkładamy do ładnej miseczki i dodajemy czubatą łyżeczkę nasion sezamu - białego lub czarnego, można też pomieszać. Podprażenie na suchej patelni nasion zwiększa intensywność aromatu, ale znacząco zmniejsza wartości zdrowotne. Dosolić do smaku, można też wcisnąć kilka kropel cytryny - wymieszać. Podawać do dań z rusztu, pieczystego, ryb (ryby powinno się obowiązkowo podawać z tym dipem!), do dobrego pieczywa, jako omastę do ziemniaków lub makaronu albo - po prostu - wyjadać łyżeczką z miseczki zamiast lodów. Satysfakcja gwarantowana!

2. Duuużo mniej zdrowe, ale - powiedzmy szczerze - może nawet nieco pyszniejsze, niż pkt 1: mieszamy w miseczce po 2 łyżki kwaśnej, gęstej śmietany, majonezu i sosu BBQ (oczywiście - tu perskie oko - wszystko domowe :). Doprawiamy solą, piepprzem, szczyptą cukru i ząbkiem czosnku, startym na tarce o drobnych oczkach. Jak wyżej, tyle że jedzone łyżeczką zamiast lodów daje satystakcję, ale i poczucie winy.

3. Coś dla wegan (serio - to nie podpucha!): bierzemy 3-4 węgierskie papryki, te najtańsze, żółte,  i dwie średniej wielkości cebule. Wszystko myjemy, obieramy, papryki pozbawiamy pestek i kroimy w plastry, po czym wrzucamy na patelnię z oliwą, lekko solimy, przykrywamy i dusimy, aż z warzyw zrobi się gęsta, nieatrakcyjna wizualnie, ale aż boleśnie pyszna breja, przy której ratatuj to coś takiego, jak świniopas przy księżniczce. Jemy na chlebie, z makaronem, ziemniakami, mięsami itd., i jeszcze z każdym kęsem robimy się zdrowsi, młodsi i piękniejsi. Gwarantowane!

4. Coś dla wegan 2 (chyba zwariowałam, że tej bandzie sprzedaję mój najlepszy patent, i to za friko!...): bierzemy jedną cebulę, obraną i pokrojoną drobno, i szybko podsmażamy na maśle lub oliwie. Wówczas dokładamy pół kilo młodych prawdziwków, umytych, osuszonych i pokrojonych na plasterki, solimy i dusimy kwadrans. Wówczas dorzucamy dwa mocno dojrzałe gruntowe pomidory obrane ze skórki i pokrojone w ćwiartki. Dusimy jeszcze chwilę albo do rozpadnięcia się pomidorów - co kto woli. Na 5 minut przed końcem smażenia dodajemy pieprz, pokrojoną natkę pietruszki i (ewentualnie, niekoniecznie) ćwierć łyżeczki wędzonej papryki.

Wykop Skomentuj23
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości