Dziś trafiłam na końcówkę kapitalnej audycji w Tok Fm. Niejaki Michał Sutowski z Krytyki Politycznej tłumaczył, czemu PiS ma ciągle wysokie poparcie (bo efekt WSZYSTKICH AFER Prawa i Sprawiedliwości, a szczególnie - ta ostatnia, z "pancernym Banasiem", nie obniżają słupków poparcia dla tej partii. Tłumaczenie było takie, że wszystkie afery mają efekt dołujący odsunięty w czasie o kilka miesięcy (moje zdanie jest takie, że jest to zwykła bzdura, której przeczą liczne przykłady, jak choćby afera hazardowa, po której poparcie dla PO spadło błyskawicznie, by później dopiero mozolnie wspinać się w górę), a w dodatku Polacy przyzwyczaili się, że "wszyscy kradną, a PiS przynajmniej trochę się dzieli".
Otóż prawda jest taka, że wszystkie tzw. afery, które opozycja przypisała Prawu i Sprawiedliwości, to po prostu kupa śmiechu i żenady. Naprawdę - NIE wystarczy zrobić obwoźnego baneru przypisującego PiS kradzieże, żeby w magiczny sposób stało się to rzeczywistością. Nawet wówczas, gdy RZECZYWIŚCIE ktoś z PiS nadużywał władzy, jak Kuchciński, to podawał się błyskawicznie do dymisji, a przy okazji wychodziło na jaw, że to przedstawiciele PO-PSL mieli prawdziwe samolotowe biuro podróży za pieniądze podatników. "Dwie Srebrne wieże" to bajka dla typowych ćwierćinteligentów (kto uwierzy, że Kaczyński najpierw namawiał Bilfelgnera na interes życia, a potem kazał sobie za przystąpienie do niego zapłacić łapówkę?), a "afera" to już kompletny lot nad kukułczym gniazdem, gdzie kobieta z wielkimi problemami psychicznymi ciągnie na dno siebie i przedstawicieli kasty - zresztą z obu stron.
No to jakie znów "wszyscy kradną tak samo", skoro widać, która strona sceny politycznej miała monopol na tę działalność? ...
To przecież Platforma Obywatelska z Polskim Stronnictwem Ludowym (obecnie PO tę działalność kontytuuje w Warszawie) budowała najdroższe na świcie Baseny Narodowe, autostrady i Czajkę, która nawet dekady nie przetrwała. To w ciągu ośmioletnich rządów PO-PSL zwijała państwo: likwidowała szkoły, sądy, posterunki policji, linie kolejowe i połączenia autobusowe, co PiS od czterech lat pracowicie i wielkim nakładem kosztów odtwarza. A pomimo tego to właśnie za rządów PO-PSL Polska była objęta procedurą nadmiernego deficytu - zmieniło się to dopiero wtedy, gdy Tusk OKRADŁ Polaków na dwa sposoby: zabierając pieniądze z OFE i podwyższając wiek emerytalny. Jednak ukradzionych pieniędzy nie wystarczyło na długo i dług publiczny znów (już po tej kradzieży) poszybował w górę - okiełznuje go dopiero Prawo i Sprawiedliwość. Pomimo tego, że faktycznie partia JarKacza przelewa gigantyczne pieniądze na konta Polaków, odbudowuje i buduje na nowo infrastrukturę itd., dług publiczny maleje.
To trzeba zrozumieć, opozycjo totalitarna. Kłamstwo, jak mawiali starożytni Babilończycy, ma krótkie nóżki i nikt daleko tak nie zajedzie. Owszem - dwie kadencje PO z PSL sobie kupiło - i chwacit, jak mawiają druzia Tuska Donalda. Możecie sobie z gęby robić cholewę, ale Polacy widzą i myślą. I nie sądzę, żebyście jeszcze kiedykolwiek dostali do ręki władzę. Nie za tego pokolenia.
Zwłaszcza, że do gry weszła znana i lubiana niebrzydka kobieta, czyli Klaudia Jachira. Już jest ciekawie, a z pewnością nie powiedziała ona jeszcze ostatniego słowa. Nie wiem, czy ta osoba ma wyjątkowo niskie IQ, czy jakąś chorobę psychiczną, czy może jest wunderwaffe Kaczyńskiego - grunt, że to ona będzie osinowym kołkiem, który przebije trumnę opozycji totalnej.
Amen!


Komentarze
Pokaż komentarze (90)