„Klejnoty naszego regionu”. Od rynku lokalnego do globalnego

O znaczeniu lokalnej polityki i biznesu wobec globalnych wyzwań rozmawiali w Białymstoku przedstawiciele świata biznesu, polityki i nauki. Fot. Salon24
O znaczeniu lokalnej polityki i biznesu wobec globalnych wyzwań rozmawiali w Białymstoku przedstawiciele świata biznesu, polityki i nauki. Fot. Salon24
O znaczeniu lokalnej polityki i biznesu wobec globalnych wyzwań rozmawiali w Białymstoku przedstawiciele świata biznesu, polityki i nauki. Wszystko w ramach I Podlaskiego Forum Ekonomicznego. W panelu udział wzieli Marek Olbryś, wicemarszałek województwa podlaskiego, Wiesława Burnos, członek zarządu województwa podlaskiego oraz prof. Marcin Moniuszko z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Dyskusję moderował Mariusz Rytel.

Uczestnicy wskazali trzy pomocne obszary do przeprowadzenia skutecznej transformacji biznesu z działalności lokalnej do globalnej. Chodzi tu o komunikacje, produkcję ekologicznej żywności oraz nowoczesną medycynę. Paneliście zgodzili się z tezą, że lokalność to szansa, a postrzegana jako oryginalność, może pomóc zdobywać światowe rynki. 

- Biznes ma narodowość, biznes z lokalności powinien czerpać siłę. - mówił Marek Olbyś, wicemarszałek województwa podlaskiego. 

Na pytanie czy można osiągnąć sukces i „zrobić” karierę globalną pracując na poziomie lokalnym odpowiedział prof. Marcin Moniuszko z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

-Róbmy swoje, a rzeczy związane z tak zwaną karierą będą się przydarzały – ocenił prof. Moniuszko.

-Młodzi rolnicy są osobami dobrze wykształconymi, które świetnie dają sobie radę z nowoczesnymi technologiami. - mówił Olbryś. - Ci ludzie potrzebują dostępu do świata, dlatego dobre skomunikowanie jest podstawą sukcesu ekonomicznego . Wzajemne przybliżanie lokalności i globalności dzieje się choćby dzięki sieci dróg i sieci połączeń kolejowych.

Wicemarszałek zaznaczył, że Podlaskie zaczyna się koncentrować już tylko na na osi Wschód-Zachód, ale na osi Północ-Południe. 

Biznes z nauką

Według panelistów, biznes powinien być zaangażowany w działalność naukową, a np. produkcja żywności ekologicznej i jej odpowiednie przetwórstwo powinny być traktowane jak „klejnotami naszego regionu”.

Uczestnicy dyskusji zwrócili na osiągnięte już sukcesy na tym polu. Wskazali choćby, że np. dzięki wyabstrahowaniu niektórych substancji z mleka można uzyskać wyciąg, który mogą leczyć albo zapobiegać schorzeniom. 

Paneliści zwrócili uwagę, że inwestycje w zdrową żywność mogą być z jednym z powodów aby np. nie budować fabryki leków w województwie podlaskim. Wystarczy tylko wykorzystywać szanse na produkcję żywności, która  składników zapewniających utrzymanie w dobrym zdrowiu, a nawet leczenie. 

Wiesława Burnos, członek zarządu województwa podlaskiego, sama od 2005 roku prowadzi gospodarstwo ekologiczne. Coroczne certyfikaty potwierdzają ekologiczność jej gospodarki. Burnos produkowała mięso wieprzowe, króliki, alde teraz skupia się na raczej owocach i warzywach.

Rynek suplementów

Według panelistów, polski rynek suplementów wydaje się być jest nieprzebadany, chodzi o produkcje wyrobów medycznych, które będą przebadane na ludziach. Pomysłem na to może być używanie do produkcji suplementów składników z wyprodukowanej zdrowej żywności. Paneliści zgodzili się, że podlaska żywność jest bardzo dobrej jakości i , jednak lokalność nie ma duże szanse na zdobywanie rynków globalnych. Jako receptę wskazano potrzebę upraszczania spraw formalno - administracyjnych. Połączenie tradycji z nowoczesnością.


red.

Czytaj dalej:


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka