PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog
66
BLOG

Krypto w 2026 roku. Kto zarobił, kto stracił i kto znowu to wszystko komplikuje

PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog Gospodarka Obserwuj notkę 1
Minęło kilka lat i rynek krypto znowu wygląda inaczej niż rok temu. Ceny gdzieś rosną, gdzieś lecą, altcoiny jak zawsze obiecują ziemię obiecaną. Znam ten taniec. Widziałem go już nieraz.

Bitcoin mnie nie zaskakuje. Ograniczona podaż, rosnąca adopcja instytucjonalna, ETF-y które wpuściły na rynek

  poważny kapitał. Mówiłem kilka lat temu że BTC to nie spekulacja tylko cyfrowe złoto. I nie po to się kupuje

  cyfrowe złoto żeby sprzedać przy pierwszej korekcie 15%.

  Ale resztę tego zoo to już inna historia.

  Altcoiny. Wiecie co to jest altcoin? To jest projekt w którym 10 chłopaków z garażu napisało whitepaper na 40

  stron, zrobiło ładną stronę z animacją i zebrało 20 milionów od ludzi którzy nie sprawdzili nawet kto stoi za

  projektem. Pamiętacie GetBack? Pamiętacie Amber Gold? Tam też było ładne logo i obiecywali wysokie zwroty.

  Cały czas widzę to samo. Ludzie kupują na szczytach bo kolega z pracy powiedział że "to jest następny bitcoin". Kolega z pracy nigdy nie traci. Zawsze ktoś inny.

  Teraz modne są narracje o RWA, o tokenizacji aktywów, o tym że cały świat finansów przeniesie się na

  blockchain. Może. Ale zanim to nastąpi zlikwidują 95% projektów które na tym jeżdżą. Tak jak DOT-com: internet

  przetrwał, akcje tysięcy firm nie.

  Kto chce wiedzieć co naprawdę dzieje się na rynku to nie ogląda panelistów w garniturach. Ogląda dane.

  Przepływy kapitałowe, sentyment on-chain, wolumen. Właśnie trafiłem na szczegółową analizę aktualnej sytuacji

  na rynku kryptowalut, mnie akurat interesuje Render - widzę potencjał,  z sygnałami dla poszczególnych monet i taki agregat danych bez owijania w bawełnę jest

  wart więcej niż godzina newsów na Bloomberg.

  Ja swój portfel mam prosty. BTC, trochę ETH bo ekosystem realny, i Orlen, KGHM na GPW. To drugie dla dywidend i żeby mi ZUS nie zjadł całego życia. Podatek Belki płacę bo muszę, nie dlatego że uważam że KNF zasługuje na moje pieniądze.

  Co mnie denerwuje w całej tej dyskusji? Eksperci. Ci z telewizji, ci z Youtuba, ci z Twittera. Każdy wie kiedy

  kupić i kiedy sprzedać. Po fakcie oczywiście. Przed faktem to są "okazje inwestycyjne" albo "nieuzasadniona

  panika".

  I teraz tak. Gdzie jest rynek za rok? Nie wiem. Nikt nie wie. Kto mówi że wie to kłamie albo sprzedaje kurs za

  997 złotych.

  Co wiem? Że BTC za 10 lat będzie wart więcej niż dziś. Że politycy na całym świecie będą wydawać więcej niż

  mają. Że złoto i bitcoin to jedyne aktywa które nie mają ryzyka kontrahenta. I że jak ktoś obiecuje 30%

  miesięcznie to robi to waszymi pieniędzmi.

  Tyle filozofii na dziś. Wracam do swoich wykresów.

Entuzjasta kryptowalut i GPW, okazyjnie publikuję na pulsrynku.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Gospodarka