12
BLOG
Orlen w Norwegii, hakerzy w krypto i kolej na torach. Czyli gdzie ja tu widzę swoją kasę
Orlen złożył wniosek o nowe koncesje na norweskim szelfie, a jakiś haker siedzi na 600 bitcoinach z Liquid. Ja tymczasem patrzę na swój portfel i zastanawiam się, czy to wszystko ma jeszcze jakiś sens.
No i proszę, Orlen znów ruszył na północ. W tegorocznej rundzie APA wnioski o nowe koncesje na Norweskim Szelfie Kontynentalnym złożyło 21 podmiotów, w tym Orlen Upstream Norway, który siedzi tam już od jakiegoś czasu. Pytanie tylko, czy to jest informacja, na której ja, elektryk z Radomia, powinien budować swoją emeryturę? Bo wiecie, ja KGHM lubię, PZU lubię, Orlen też mam. Ale jak słyszę "wnioski o koncesje", to od razu przypomina mi się, jak to wyglądało z różnymi "strategicznymi projektami" w tym kraju. Najpierw koncesja, potem optymizm w telewizji śniadaniowej, a na końcu spółka córka z długami i prezes, który "odchodzi z powodów osobistych". Nie mówię, że Orlen w Norwegii to zły interes. Gaz i ropa to gaz i ropa, Norwegia to nie Nigeria. Ale ja swoje wiem. Pamiętam GetBack. Pamiętam Amber Gold. Pamiętam, jak likwidowali OFE i mówili, że to dla mojego dobra. Jakoś mojego dobra wtedy nie było na wyciągu. A tymczasem w krypto też wesoło. Blockstream odmówił zapłaty okupu, bo hakerzy z Liquid siedzą na prawie 600 BTC. I słusznie, że nie płacą. Tylko ciekawe, ile tych bitcoinów już zdążyło przejść przez mixery, zanim ktokolwiek zdążył zawiadomić policję. Ja tam trzymam BTC na własnym portfelu i nie zamierzam go nigdzie wysyłać. Wiem, dlaczego. Zresztą mam znajomego, co się zajmuje tym na poważnie. Mówi, że jak nie masz własnych kluczy, to nie masz nic. Ja mu wierzę. Więcej sensu w tym, co mówi, niż w połowie analiz, co widzę w internecie. Dlatego jak już coś czytam o rynku, to wolę aktualne analizy sygnałów i rekomendacji dla rynku kryptowalut niż rady z YouTube od chłopaków, co wczoraj kupili pierwszą kartę graficzną. A propos technologii. Ripple podobno wprowadza jakieś agenty AI, które odpowiadają na pytania finansowe. 60 procent klientów już im podobno powierza monitorowanie ryzyka. Tylko co tak naprawdę ten agent może sam zdecydować, to już mniej jasne. Ja bym się bał. Bo jak AI się pomyli, to kto odda kasę? Ripple? Powodzenia. Ja tam wolę prostą zasadę. Złoto w skarpecie, KGHM na koncie, BTC na własnym portfelu i spokojna głowa. Altcoiny? Cyrk. Zwłaszcza te z "agentami" i "ekosystemami". Kiedyś to się nazywało piramida, teraz się nazywa innowacja. I jeszcze jedno, żeby nie było, że tylko narzekam. Kolej towarowa ma się nieźle. UTK podał, że przewozy intermodalne pozostają motorem wzrostu, a napięcia geopolityczne tylko to nakręcają. I to ma sens. Kontenery, pociągi, porty. Twarda infrastruktura, nie żaden tam token. Może czas pomyśleć o jakiejś spółce z tego sektora? Tylko nie mówcie o tym głośno, bo zaraz KNF coś wymyśli. Podsumowując. Orlen kombinuje w Norwegii, hakerzy trzymają 600 BTC, Ripple udaje, że ma AI, a pociągi wożą kontenery. Ja zostaję przy swoim. Złoto, KGHM, PZU i BTC. Reszta to loteria, a ja w loterii wygrywam tylko wtedy, gdy nie gram.



Komentarze
Pokaż komentarze