PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog
6
BLOG

Fed, Saudi i mój portfel, czyli kto tu naprawdę rządzi

PolskiKryptoLog PolskiKryptoLog Gospodarka Obserwuj notkę 0
Amerykanie w końcu powiedzieli, czym jest krypto, a Saudyjczycy przypomnieli, że ropa to nadal ropa. Ja tymczasem patrzę na swoje PZU i zastanawiam się, czy to wszystko ma jeszcze jakiś sens.
No i się porobiło. Fed w końcu zdecydował, że krypto to aktywa, a nie papiery wartościowe. Ethereum od razu podskoczyło. Kto by pomyślał, że wystarczy jedna decyzja banku centralnego, żeby ludzie poczuli się pewniej. Ja tam się nie dziwię, bo przez lata nikt nie wiedział, czy bitcoin to cyfrowe złoto, czy cyfrowy problem prawny. Teraz przynajmniej wiadomo, na czym stoimy. Podobno. I jeszcze ten Clarity Act. Ustawa z 2025 roku, która dzieli aktywa cyfrowe na dwie kategorie. Towary i papiery wartościowe. Brzmi mądrze, ale ja już to gdzieś słyszałem. W 2018 roku też mieli wszystko uporządkować. Skończyło się jak zwykle, czyli na niczym. GetBack też miał być bezpieczny, a Amber Gold miało zarabiać na złocie. Pamiętam, jak sąsiad mi mówił, że to pewny interes. Potem przestał wychodzić z domu. A teraz Saudyjczycy. Wstrzymali wrześniowe dostawy ropy do Polski. Rynek w panice, krypto może zyskać. Może. Bo ja już się nauczyłem, że jak media mówią "może zyskać", to znaczy "uważaj, bo zaraz stracisz". Ropa to ropa, a spekulacja to spekulacja. Jedno i drugie potrafi zrujnować człowieka. Ja tam wolę swoje KGHM. Miedź nie zniknie, choćby cały internet się zawalił. Orlen też jakoś daje radę, mimo tych wszystkich politycznych przepychanek. PZU płaci dywidendę. Nudne? Może. Ale ja już wolę nudne niż ekscytujące, bo ekscytujące mnie kosztowało pół OFE, zanim je zlikwidowali. Do dzisiaj nie wiem, kto na tym zarobił. Pewnie ten, kto wymyślił likwidację. Bitcoin szanuję. Naprawdę. Od lat trzymam trochę i nie zamierzam się pozbywać. Ale te wszystkie altcoiny to dla mnie cyrk. Jeden token obiecuje rewolucję, drugi rozwiązanie problemu, którego nikt nie ma. A potem okazuje się, że to wszystko wisi na jednym człowieku z Twitterem. Nie dziękuję. Wolę aktualne analizy sygnałów i rekomendacji dla rynku kryptowalut, przynajmniej wiem, na co patrzeć, zamiast słuchać influencerów w dresach. Złoto mam w szufladzie. Fizycznie. Nie w jakimś ETF, nie na jakimś koncie. W szufladzie. Bo wiem, że jak przyjdzie co do czego, to nie będę dzwonił na infolinię, żeby mi łaskawie pozwolili sprzedać własny majątek. KNF jakoś nigdy nie uprzedził, że Amber Gold padnie. NBP nie uprzedził o inflacji. Rząd nie uprzedził o OFE. A potem wszyscy się dziwią, że ludzie nie ufają instytucjom. Fed może sobie regulować krypto, Saudyjczycy mogą odcinać ropę, a ja i tak wiem jedno. Jak coś wygląda na zbyt piękne, to znaczy, że zaraz ktoś mi to zabierze. Albo podatkiem, albo opłatą, albo "reformą". Więc trzymam się swojego. KGHM, Orlen, PZU, trochę BTC i szuflada. Reszta to teatr. A ten cały Clarity Act? Zobaczymy za rok. Jak zwykle.

Entuzjasta kryptowalut i GPW, okazyjnie publikuję na pulsrynku.com  Polecam https://pulsrynku.com/artykuly/kryptowaluty

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka