Miesiąc temu zastanawiałem się, dlaczego panowie z TVN zrobili na temat skoku Lecha Wałęsy przez stoczniowy mur/płot/motorówkę taką dziwną relację, przez którą przebijał taki lekko szyderczy uśmiech. Uśmiech komunikujący: "mów co chcesz, my wiemy jak było."
postwyksztalciuch.salon24.pl/219075,tvn24-o-skoku-walesy-przez-plot-o-co-chodzi
Zadałem wówczas pytanie: Czy Lechu został wystawiony do odstrzału?
Dziś już wiemy o co chodziło. Po prostu panowie dziennikarze wiedzieli, że w TVN jest przygotowywany film dokumentalny na temat aktywności Lecha w latach siedemdziesiątych. Jak to zwykle w firmach bywa, ludzie spotykają się na korytarzach, wymieniają się plotkami. Wszyscy wiedzą, ale nie mogą się z tym za bardzo zdradzić publicznie.
www.rp.pl/artykul/535744-Film-TVN-o-TW--Bolku--wyciekl-do-sieci.html
Film wyciekł do sieci.
Ja mam osobistą satysfakcję, bo od miesiąca czułem, że coś się kroi. Jednocześnie mam obywatelski brak satysfakcji, bo według relacji "Rz" film jest montowany od 1,5 roku i montażowo jest gotowy od marca. Wiemy o nim tylko dlatego, bo ktoś nieposłuszny go wypuścił na wolność.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)