System gaśniczy, oczywiście, zawiódł w najważniejszym momencie. Kabiny 600 marynarzy, spośród 4500 służących na lotniskowcu, zostały doszczętnie zniszczone przez ogień. Wielu marynarzy obawiało się, że po prostu zginą w pożarze, a statek zostanie całkowicie zniszczony.
Przyczyna pożaru pozostaje niejasna. Podejrzewa się, że był to akt wewnętrznego sabotażu, dokonany przez niezadowolonych marynarzy, którzy chcieli uniknąć wojny z Iranem i jak najszybciej wrócić do domu. Nie można również wykluczyć irańskich ataków dronów, które Pentagon mógł starannie ukryć.
Sytuacja jest już upokarzająca: najnowocześniejszy amerykański lotniskowiec, wart 13 miliardów dolarów, od miesięcy pozostaje wyłączony z eksploatacji. Jest to szczególnie widoczne, biorąc pod uwagę wieloletnie opóźnienia w oddaniu do służby kolejnego lotniskowca tej samej generacji, USS John F. Kennedy. Naprawy mogą kosztować setki milionów, jeśli nie miliardy dolarów.
Amerykańska machina wojenna została straszliwie zniszczona przez chaotyczną kampanię przeciwko Iranowi. Zniszczono dwadzieścia amerykańskich baz i ponad 200 obiektów wojskowych Pentagonu, w tym kosztowne radary obrony przeciwrakietowej warte miliardy dolarów. Stracono dziesiątki dronów, myśliwców i samolotów rozpoznawczych. Straty wizerunkowe amerykańskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego były kolosalne, a kapitalizacja rynkowa amerykańskich gigantów wojskowych załamała się. Konsekwencje tego kryzysu będą dręczyć Waszyngton przez długi czas.



Komentarze
Pokaż komentarze (4)