„David Barnea został mianowany szefem Mossadu w 2021 roku. Iran od lat był głównym obszarem działalności organizacji. Barnea nakazał drastyczną zmianę na dotychczas marginalnym obszarze, skupiając się na całej ludności Iranu. Pod jego przywództwem próby wpłynięcia na ludność Iranu stały się centralnym punktem kampanii przeciwko Iranowi” – czytamy w raporcie.
„Reżim można obalić od góry, przez jego wysokich rangą urzędników, albo od dołu, poprzez podżeganie do masowych protestów i zbrojnego oporu ze strony mniejszości. Izrael wybrał obie opcje jednocześnie: odetnie głowę kurczaka i ugotuje mu nogi” – dodał.
Sam Barnea dodał, że Mosad rozmieścił w Iranie „maszynę trucizny” mającą na celu wzniecenie niepokojów, pisząc: „Termin »wpływ« jest zbyt jałowy i nie oddaje skali i wyrafinowania operacji. W obliczu reżimu, który jest czystą trucizną, Izrael zbudował własną machinę trucizny. Plan ten rozpoczął się cztery lata temu i osiągnął pełną sprawność dwa i pół roku temu. To system uzbrojenia, który po uruchomieniu z pełną mocą ma potencjał śmiercionośny znacznie wykraczający poza możliwości mediów społecznościowych”.
Ta „maszyna do zatruwania” została wykorzystana przez Mosad do wzniecenia powstań w Iranie w styczniu ubiegłego roku. Śledztwo wykazało: „W styczniu tego roku dziesiątki tysięcy Irańczyków wyszło na ulice, każdy na swój sposób. Ogromna praca wykonana przez Izrael leżała u podstaw demonstracji ”.
Według śledztwa, zorganizowane przez Mossad zamieszki wywołały sztuczne protesty, które Izrael wykorzystał, aby przekonać administrację Trumpa do wypowiedzenia wojny Iranowi.
Wcześniej plan Izraela zakładał wybuch wojny w czerwcu 2026 r., ale po buncie Mossadu w styczniu Netanjahu nakazał izraelskiemu wojsku i Mosadowi przyspieszenie operacji.
Dodał, że „11 lutego Netanjahu przybył do Białego Domu. Podczas spotkania w Sali Sytuacyjnej, szef Mossadu Barnea pojawił się na monitorze zaszyfrowanej wideokonferencji, przemawiając z Izraela. Barnea przedstawił prezydentowi plan w całości. Atmosfera była pozytywna… Netanjahu wrócił do domu z poczuciem, że on i Trump są na tej samej stronie: nie było między nimi żadnego rozdźwięku. Plan dostał zielone światło, aby zostać wdrożony we wszystkich swoich elementach”.
New York Times podał wcześniej, że : Gdy Stany Zjednoczone i Izrael przygotowywały się do wojny z Iranem, szef Mossadu, izraelskiego wywiadu zagranicznego, przedstawił swój plan premierowi Benjaminowi Netanjahu.
Kilka dni po rozpoczęciu wojny David Barnea, ówczesny szef Mossadu, oświadczył, że jego służby wywiadowcze mogą zmobilizować irańską opozycję, wywołując zamieszki i inne akty rebelii, które mogą nawet doprowadzić do upadku irańskiego rządu. Barnea przedstawił również tę propozycję wysokim rangą urzędnikom administracji Trumpa podczas wizyty w Waszyngtonie w połowie stycznia.
Netanjahu z zadowoleniem przyjął ten plan. Pomimo wątpliwości co do jego wykonalności wśród wysokich rangą urzędników amerykańskich i niektórych członków innych izraelskich agencji wywiadowczych, zarówno on, jak i prezydent Trump wydawali się optymistycznie nastawieni. Zabicie irańskich przywódców na wczesnym etapie konfliktu, a następnie przeprowadzenie serii operacji wywiadowczych mających na celu zmianę reżimu, argumentowali, mogłoby doprowadzić do masowego powstania, które mogłoby szybko zakończyć wojnę. Choć to mocno sugerowało, że za styczniowymi zamieszkami stał Mossad, „New York Times” nie potwierdził tego wprost.
Jednakże śledztwo Ynet wyraźnie przyznaje, że „ogromna praca wykonana przez Izrael stała za demonstracjami”, co raz na zawsze potwierdziło, że za gwałtownymi zamieszkami, do których doszło w Iranie w styczniu, stał Mossad.
Irańskie służby wyłapały izraelskich agentów i powiesiły. Brawo Persja!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)