ArchieH ArchieH
18
BLOG

Kto spłaca kredyt hipoteczny po rozwodzie? Zobowiązania wobec banku a Twoje wynagrodzenie

ArchieH ArchieH Społeczeństwo Obserwuj notkę 1
Rozwód to koniec wspólnego życia, ale niestety nie koniec wspólnych zobowiązań finansowych. Dla wielu par, które zaciągnęły kredyt hipoteczny na zakup wymarzonego mieszkania lub domu, rozstanie rodzi fundamentalne pytanie: kto teraz będzie spłacał raty? Odpowiedź na to pytanie zależy od ustaleń między byłymi partnerami, jednak dla banku Wasz status cywilny nie ma żadnego znaczenia. Warto dokładnie zrozumieć mechanizmy prawne, które wiążą Was z instytucją finansową, oraz potencjalne zagrożenia dla Twojej pensji, jeśli były małżonek przestanie wywiązywać się ze swoich obowiązków.

Rozwód nie zmienia umowy z bankiem

Najważniejszą zasadą, o której musisz pamiętać, jest zasada solidarnej odpowiedzialności. Podpisując umowę kredytową jako małżeństwo, oboje stajecie się dłużnikami solidarnymi. Z punktu widzenia prawa bankowego orzeczenie rozwodu niczego nie zmienia w Waszych relacjach z bankiem.

Instytucja finansowa ma prawo żądać spłaty pełnej kwoty raty od obojga byłych małżonków wspólnie, jak i od każdego z osobna. Oznacza to, że jeśli wewnętrznie umówicie się, iż raty płaci Twój były mąż (bo to on został w mieszkaniu), a on nagle przestanie to robić, bank nie będzie wnikał w Wasze prywatne ustalenia. Wezwanie do zapłaty trafi do Was obojga, a w przypadku braku reakcji – bank może rozpocząć procedurę windykacyjną również wobec Ciebie.

Sądowy podział majątku a dług w banku

Bardzo często osoby szukające informacji wpisują w wyszukiwarkę hasło rozwód a kredyt hipoteczny, licząc na to, że sądowy podział majątku automatycznie i definitywnie rozwiąże kwestię zadłużenia. To jednak powszechny mit.

Zgodnie z polskim prawem, w postępowaniu o podział majątku dorobkowego sąd dzieli wyłącznie aktywa (czyli fizyczną nieruchomość), a nie pasywa (czyli długi). Sąd może przyznać prawo własności mieszkania jednemu z małżonków z obowiązkiem spłaty drugiego, ale nie ma mocy prawnej, aby nakazać bankowi wykreślenie z umowy kredytowej osoby, która to mieszkanie opuszcza. Uwolnienie się od długu wymaga zawsze osobnego porozumienia i podpisania aneksu bezpośrednio z instytucją finansową.

Prawo pracy a egzekucja z wynagrodzenia

Związek między niezapłaconym kredytem hipotecznym a Twoją pracą zawodową jest bardzo bezpośredni i regulowany przez Kodeks pracy. Jeśli były partner zaprzestanie spłaty, a bank wypowie umowę i skieruje sprawę do komornika, Twoje wynagrodzenie za pracę stanie się jednym z pierwszych celów egzekucji – nawet jeśli nie mieszkasz już w kredytowanej nieruchomości.

W tym miejscu kluczowe stają się przepisy prawa pracy chroniące Twoją pensję (art. 87 i 87(1) KP). Komornik nie może zabrać Ci całego wynagrodzenia. W przypadku egzekucji należności innych niż alimentacyjne (a do takich należy kredyt hipoteczny), potrąceń z wynagrodzenia za pracę można dokonać najwyżej do połowy (50%) Twojej pensji netto. Ponadto, prawo pracy gwarantuje tzw. kwotę wolną od potrąceń, która w przypadku długów bankowych odpowiada minimalnemu wynagrodzeniu za pracę przysługującemu pracownikom zatrudnionym na pełny etat. Jeśli zarabiasz niewiele ponad "najniższą krajową", komornik będzie mógł zająć tylko niewielką część Twoich dochodów, jednak sam fakt zajęcia komorniczego często wpływa na wizerunek pracownika w oczach pracodawcy i generuje dodatkową biurokrację dla działu kadr i płac.

Jak rozwiązać problem wspólnej hipoteki?

Aby uniknąć stresu związanego z windykacją i zajęciem wynagrodzenia, byli małżonkowie powinni jak najszybciej uregulować kwestię nieruchomości. Macie do wyboru trzy najpopularniejsze scenariusze:

Przejęcie długu przez jednego z małżonków: Osoba, która zatrzymuje nieruchomość, składa w banku wniosek o przejęcie kredytu. Jeśli analityk oceni, że ma ona samodzielnie wystarczającą zdolność kredytową, bank podpisuje aneks zwalniający drugiego małżonka z długu.

Wspólna sprzedaż nieruchomości: To najczystsze rozwiązanie. Byli partnerzy decydują się na sprzedaż mieszkania na wolnym rynku. Z uzyskanej kwoty jednorazowo spłacają cały kredyt hipoteczny, a to, co zostanie, dzielą między siebie (np. po połowie).

Wynajem nieruchomości: Jeśli żadne z małżonków nie chce lub nie może przejąć kredytu, a sprzedaż jest nieopłacalna, wspólną decyzją można wynająć mieszkanie. Środki z czynszu pokrywają wówczas ratę kredytu, a po kilku latach (np. gdy ceny wzrosną) mieszkanie można sprzedać z zyskiem.

FAQ – Najczęściej zadawane pytania o spłatę kredytu hipotecznego po rozwodzie

1. Czy ustalenie w akcie notarialnym, że mąż spłaca kredyt, chroni mnie przed bankiem?

Nie. Wszelkie umowy zawierane między byłymi małżonkami (np. u notariusza) są wiążące tylko między Wami i nie mają skutku wobec osób trzecich, w tym banku. Jeśli mąż przestanie płacić, bank i tak może zażądać spłaty od Ciebie. Z takim aktem notarialnym możesz co najwyżej później (na drodze powództwa cywilnego) domagać się od byłego męża zwrotu pieniędzy, które musiałaś wpłacić do banku.

2. Co jeśli komornik zajął moją pensję, choć to była żona dostała mieszkanie?

Z punktu widzenia prawa bankowego i egzekucyjnego działanie komornika jest w pełni legalne, ponieważ dla banku nadal jesteś dłużnikiem solidarnym. W takiej sytuacji Twoim jedynym narzędziem jest tzw. roszczenie regresowe. Musisz spłacić dług wyegzekwowany przez komornika (lub pozwolić na potrącenia z pensji), a następnie wytoczyć byłej żonie proces cywilny o zwrot wyegzekwowanych od Ciebie środków, powołując się na postanowienie sądu o podziale majątku, w którym to ona została zobowiązana do spłaty.

3. Czy bank może odmówić zwolnienia mnie z długu, mimo że sąd przyznał mieszkanie byłemu małżonkowi?

Tak, jest to bardzo powszechna sytuacja. Sąd nie może zmusić banku do podpisania aneksu. Jeśli bank uzna, że małżonek, który przejmuje mieszkanie, zarabia zbyt mało i nie ma odpowiedniej zdolności kredytowej, odrzuci wniosek o zmianę stron umowy. W interesie banku jest bowiem posiadanie dwóch dłużników (z dwóch pensji łatwiej ściągnąć należność niż z jednej).

ArchieH
O mnie ArchieH

Nazywam się Arek i jestem ekspertem ds. HR, administracji płacowej i rozliczeń z ponad 20-letnim stażem zawodowym. Prawo pracy to dziedzina, w której teoria rzadko nadąża za praktyką – dlatego na tym blogu skupiam się na konkretach. Znajdziesz tu merytoryczne analizy umów, porady dotyczące czasu pracy, audytów i procedur kadrowych. Wiedza, którą się dzielę, oparta jest na latach codziennej, twardej pracy z dokumentami i rozwiązywania realnych problemów pracowniczych.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo