xiazeluka xiazeluka
170
BLOG

Awantura warszawska 1944 – miałem rację

xiazeluka xiazeluka Polityka Obserwuj notkę 39

Od kilkunastu lat publikuję artykuły poświęcone nieszczęsnej awanturze warszawskiej, w których przedstawiam wnioski wysnute na podstawie samodzielnych badań historycznych. Odzewem są najczęściej emocjonalne polemiki wyprane z wiedzy i faktografii, za to nasączone hałaśliwymi zaprzeczeniami, konfabulacjami i zwykłą, jakże ludzką nienawiścią osób, które nie mają pojęcia o wydarzeniach, które z takim animuszem wychwalają. No to popatrzmy, co mówi Norbert Bączyk, wybitny znawca problematyki działań militarnych nad środkową Wisłą (rozmowa z Piotrem Zychowiczem [w:] „Polacy. Opowieści niepoprawne politycznie. Część VII”, Warszawa 2026).

Mit 1: Powstanie musiało wybuchnąć. Prawda czy fałsz?

NB: Fałsz. Powstanie nie musiało wybuchnąć. Gdyby nie było rozkazu Komendy Głównej AK, do powstania by nie doszło. Powstanie to nie rewolucja, nie spontaniczny zryw cywilów, którzy pod wpływem chwilowej emocji lub chęci zemsty zrywają się do walki. Powstanie to czyn zbrojny organizacji wojskowej. Na rozkaz albo wcale. Proszę zwrócić uwagę, że powstanie nie wybuchło w Krakowie ani w Radomiu, ani w wielu innych miastach. [...] Trudno, żeby powstanie wybuchło samoczynnie, skoro ludzie nie mieli broni.

Xiazeluka „Nie obrażajcie pamięci żołnierzy AK” 2012.


Mit 3: Czy powstanie warszawskie zapobiegło włączeniu Polski do Związku Sowieckiego jako siedemnastej republiki?

NB: Nie. Niezależnie od tego, czy powstanie by wybuchło czy nie, historia naszego państwa potoczyłaby się tak samo. Powstanie nie miało bowiem żadnego znaczenia dla bieżącej polityki. [...] Taka była decyzja wielkich mocarstw, przede wszystkim prezydenta Roosevelta.

Xiazeluka „10 najgłupszych tez hagiografii draki warszawskiej ‘44” 2012


Mit 4: Powstanie zostało zdławione w roku 1944, ale zwyciężyło w 1989. Bez powstania nie byłoby III RP

NB: Byłaby. Powstanie warszawskie nie miało żadnego bezpośredniego wpływu na wydarzenia roku 1989. Nasza wolność to efekt rozpadu bloku radzieckiego – decydujący wpływ, prowadzący do jego upadku, miały tu procesy zachodzące wewnątrz ZSRR.

Xiazeluka „10 najgłupszych tez hagiografii draki warszawskiej ‘44” 2012


Mit 5: Czy rzeczywiście Sowieci zatrzymali wielką ofensywę na linii Wisły, żeby dać się wykrwawić powstaniu?

NB: To nieprawda. Zagadnienie to badam od ponad dwudziestu lat, bo to mój podstawowy temat z zakresu historii wojskowości [...]. Front w Polsce w 1944 roku, zwłaszcza na Mazowszu, to taki mój absolutny konik. Zatrzymanie go jest jednym z dwóch największych polskich mitów XX wieku dotyczących II wojny światowej. Jeden mówi o skalkulowanej na zimno przez Zachód zdradzie w 1939 roku, drugi o zatrzymanych na rozkaz nad Wisłą armiach Stalina. [...] Zbadałem pod tym kątem archiwa niemieckie oraz rosyjskie i mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że Armia Czerwona latem 1944 roku nie dostała rozkazu: „Stop!”. Mało tego, przez cały czas próbowała zdobyć polską stolicę.

To dlaczego nie zdobyła?

Bo nie pozwolili na to Niemcy. Niemcy położyli trupem – tylko na odcinku pierwszego 1. Frontu Białoruskiego, który nacierał na Mazowszu, i tylko w sierpniu – prawie 30 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej. A do lazaretów odesłali kolejne 80 tysięcy. Na przedpolach Warszawy na przełomie lipca i sierpnia została stoczona wielka bitwa pancerna, ja ją nazywam w swych publikacjach bitwą pod Okuniewem, w wyniku której Niemcy odrzucili wojska radzieckie. A potem Rosjanie próbowali znowu i znowu. Wykonali siedem szturmów, w ciężkich walkach dreptali powoli do przodu [...] Ciężkie walki na tym odcinku frontu trwały przez cały sierpień i cały wrzesień, a potem jeszcze w październiku 1944 roku.

Xiazeluka „Te niedobre Iwany” 2009, „10 najgłupszych tez hagiografii draki warszawskiej ‘44” 2012


Mit 9: Jakie były prawdziwe straty niemieckie? Do dziś niektórzy powtarzają rozpowszechnioną przez literaturę PRL liczbę blisko 20 tysięcy poległych Niemców.

NB: 3 tysiące zabitych i około 10–12 tysięcy rannych. [...] W 1947 roku po prostu sfabrykowano zeznanie von dem Bacha, w którym miał on stwierdzić, że Niemcy mieli 17 tysięcy zabitych i zaginionych oraz 9 tysięcy rannych. […] Powstania warszawskiego Niemcy nie traktowali priorytetowo. Tłumiły je – za przeproszeniem – odpady. Zbieranina rozmaitych jednostek, często drugiej kategorii. Z perspektywy Niemców to była operacja policyjna i tylko dlatego powstanie trwało tak długo.

Xiazeluka „Muzeum Powstania Warszawskiego fałszuje historię” 2015, „10 najgłupszych tez hagiografii draki warszawskiej ‘44” 2012


Mit 10: W Polsce popularny jest pogląd, że za klęskę powstania warszawskiego nie odpowiadają Niemcy (którzy to powstanie spacyfikowali) ani oficerowie Komendy Głównej AK (którzy to powstanie wywołali), lecz alianci zachodni, którzy temu powstaniu nie pomogli.

NB: Ten mit jest również nieprawdziwy. Nie można obciążać Anglosasów winą za porażkę powstania, bo Zachód mówił nam otwartym tekstem: jesteście w strefie operacyjnej Armii Czerwonej, jeśli więc chcecie podejmować jakieś działania, dogadajcie się z Moskwą. My wam nie pomożemy, bo nie mamy takich możliwości. Dowódcy AK ignorowali te ostrzeżenia. Kiedy wybuchło powstanie, z Warszawy szły radiogramy do Londynu: zrzućcie Brygadę Spadochronową generała Sosabowskiego na Puszczę Kampinoską. Tymczasem od ponad pół roku Londyn powtarzał dowódcom AK, że żadnej brygady nie dostaną. Nie było bowiem wówczas technicznej możliwości, aby wykonać taką operację desantową. Wojska alianckie były po prostu zbyt daleko od Polski. Zachód nie podnosi więc żadnej odpowiedzialności za powstańczą klęskę. Nie parł do tego powstania, nie namawiał do niego Polaków. To była samodzielna decyzja podjęta przez Komendę Główną AK.

„10 najgłupszych tez hagiografii draki warszawskiej ‘44” 2012


Mity nr 2 (Decyzja o wywołaniu powstania zarówno w Komendzie Głównej AK, jak i w polskim Londynie, zapadła jednogłośnie), 6 (Generał Berling zbuntował się przeciwko Stalinowi i na własną rękę rzucił desant na zachodnią stronę Wisły, aby ratować powstanie), 7 (Czy na terenie powstańczej Warszawy po stronie Niemców walczyli własowcy?) i 8 (Czy powstańcy rzeczywiście mieli „Visy na Tygrysy”) są mniejszej wagi, zajmowałem się nimi przy okazji omawiania innych tematów, niemniej także iw tych obszarach ustalenia p. Bączyka są zbliżone do moich.

PS Skromnie zwracam uwagę na daty publikacji moich wpisów.

xiazeluka
O mnie xiazeluka

Demotfukracja to dwa wilki i owca głosujące menu na obiad. Wolność to uzbrojona po zęby owca kwestionująca wynik tego głosowania. /B. Franklin/ Kosovo je srpsko  39 hipokrytów się Mła boi (banuje): Hurrapatriota ignorant Cenzor tow. Żyszkiewicz Cenzuraobywatelska Mimoza Osiejuk Konkluzja - idiotka Szukająca Prawdy banami Jeremy F - pocieszny tchórz Kserokopiarka Wiesława Regularny debil Scholi - tchórz i kłamca Oldshatterhand - lubi tylko tych, którzy go podziwiają Troll Świrski Aerozolinti - hipokryta i tchórz Vitello - zarozumiały tchórz Stary Wiarus Free Your Mind Aleksander Ścios kokos26 El Ohido Siluro Nurni uśmiech losu Freeman Wyrus (rzekomo wolnościowiec) Publikacje "Gazety Polskiej" Joanna Mieszko-Wiórkiewicz grzechg maciekimaciek - kłamca Jeremiasz Paliwoda vel Zawiesia lem, pieniacz-emeryt Jerzy Korytko się jeży Peemka - kłamca i fałszerz towarzysz Krzysztof Ligęza kerimad64 Mała Mi - przemądrzałą gimbaza JohnKelly - rewers polonisty i logika Adamkuz - tchórz Maciej walczący z faktami Stary towarzysz Dyletant cartw Propagandzistaobywatelski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka