0 obserwujących
24 notki
12k odsłon
  188   1

Demonizowanie demonów

1. Przy pewnej okazji [tutaj] wspomniałam, że być może napiszę coś o "demonizowaniu demonów", ale chyba jednak nie napiszę, gdyż szkoda mi na to wewnętrznej przestrzeni. Szatan jest, widzę jego podszepty w swoim życiu, uczę się dawać im odpór - przez coraz bardziej pełne oddanie siebie Panu Bogu. Wolę Nim się zajmować. Bóg sam wystarczy. "Zajmować się Bogiem", to znaczy - żyć Nim, z Nim, w Nim, przez Niego i dla Niego. Tu i teraz. W codzienności.

2. Demony działają, wiem to, bo kręcą się również wokół mnie. Walczę z nimi, wszystko we mnie - i dobre, i złe - oddając i poddając Panu Bogu. Również przy pomocy takiej prostej formułki, która kiedyś pomyślała mi się w języku obcym: "Let it flow, let it go". Czasami bowiem czuję się jak pralka, przez którą przechodzą takie czy inne brudy, a ja mam je "wyprać" - to znaczy nie poddać się ani im, ani rozpaczy z ich powodu. Nie przylgnąć wewnętrznie do nich, tylko je w sobie zneutralizować, żeby zniknęły (to go = to die). Zmagam się z różnymi demonami, ale nie robię z nich wielkiego halo. Można bowiem dużo robić na zewnątrz hałasu na temat demonów/diabła/szatana ("głosić Szatana"), a nie zauważyć go - w sobie.

3. Tak, noszę na szyi medalik św. Benedykta jako znak formalnego związku z benedyktyńską duchowością, z wpisanym w medalik krzyżem z egzorcyzmem [opis]. A przy kluczach do mieszkania mam wpięty breloczek z widokiem benedyktyńskiego klasztoru na Monte Cassino - bo dostałam go kiedyś w prezencie. A do tego breloczka intencjonalnie od razu dołączyłam własną modlitwę do św. Benedykta o ochronę domu. I często zasypiam z różańcem obok poduszki - jak ze zdjęciem Ukochanego. Ale - to są jedynie przedmioty specjalnego użytku (dewocjonalia). Wraz z duchowym wzrostem należy bardziej koncentrować się na Czystym Duchu niż na przedmiotach, nawet tych "duchowych". Cenić je, ale nie wpadać w pułapkę ich "przeceniania". Może stać się, że na nasz osobisty krzyż pójdziemy obdarci ze wszystkiego, w tym z wymienionych przedmiotów…


Powyższy opracowany wybór moich komentarzy pochodzi z dyskusji na blogu @intuicja pod notką „Ostrzeżenie”. Tematycznie nieco inny wybór moich komentarzy z tej samej dyskusji opracowałam w tekście [Bóg i człowiek. Twarz, czyli szkic do autoportretu, każdego z nas].

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo