PrzemysławGołębski PrzemysławGołębski
102
BLOG

Posłanka na prąd

PrzemysławGołębski PrzemysławGołębski Polityka Obserwuj notkę 25
Maria Kurowska opuściła budynek Akademii Wymiaru Sprawiedliwości po odcięciu prądu. Bez możliwości ładowania telefonu nie mogła relacjonować protestu. Ideały przegrały z gniazdkiem.

Byłoby wygodnie uznać to za osobliwość jednej posłanki PiS. Ten sam mechanizm opanował wszystkie partie. Różnią się dekoracjami, hasztagami i zestawem wrogów. Łączy je przekonanie, że wydarzenie bez zdjęcia, rolki i transmisji właściwie się nie wydarzyło.

Politycy przestali być wybrańcami narodu. Stali się celebrytami wybieranymi przez naród.

Poseł dawniej reprezentował wyborców, pracował nad prawem i rozliczał władzę. Dziś przede wszystkim reprezentuje siebie przed kamerą. Sam organizuje wydarzenie, nagrywa relację, opisuje własne bohaterstwo i liczy reakcje. Parlament coraz bardziej przypomina studio telewizyjne z wyjątkowo drogą administracją.

Badacze nazywają ten proces mediatyzacją polityki. Partie podporządkowały działalność logice mediów, a media społecznościowe podporządkowały ją algorytmom. Liczy się konflikt, emocja i twarz nadająca się na miniaturę. Sprawczość można zastąpić widzialnością, a program regularną produkcją oburzenia.

Jedni nagrywają interwencje poselskie. Drudzy konferencje na korytarzu. Trzeci filmują zakupy, bieganie albo śniadanie. Każda partia ma własne gwiazdy reality show. Wszystkie występują w tym samym formacie.

Państwo stało się scenografią. Instytucje dostarczają rekwizytów. Obywatele zostali publicznością, która ma oglądać, komentować i głosować na kolejny sezon.

Polityk walczy więc o Polskę tak długo, jak działa kamera. Gdy zabraknie prądu, przenosi Polskę bliżej gniazdka.

Doradca ds. wizerunku, politolog, bloger

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Polityka