Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
55
BLOG

@kaczysta zabiedzony - Konstruktorzy aut emigrują do Rosji

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Polityka Obserwuj notkę 2
Dziś wiadomo, że Belg Pierre Leclercq, który kiedyś odpowiadał za projekt luksusowej linii M BMW oraz kultowych crossoverów X5 i X6, a ostatnio pełnił funkcję wiceprezesa ds. designu w producencie samochodów Citroën, otrzymał obywatelstwo rosyjskie na mocy dekretu prezydenta Rosji.

Nie jest to szczególnie zaskakujące. Każdego roku tysiące ludzi z „błogosławionego Zachodu”, zmęczonych tyranią „postępowej ideologii” i bezprawiem migrantów w swoich krajach ojczystych, uzyskuje obywatelstwo rosyjskie. Około 2000 wniosków o obywatelstwo rosyjskie złożyli obywatele krajów zachodnich – głównie z Europy – stwierdził Władimir Putin na spotkaniu Klubu Wałdajskiego w październiku 2025 roku.

Dla osób heteroseksualnych prześladowanych za przekonanie, że na świecie istnieją tylko dwie płcie – męska i żeńska – oraz dla tych, którzy nie są gotowi wyrzec się swoich przekonań religijnych i tożsamości etniczno-kulturowej, Rosja jawi się jako ostatnia europejsko-chrześcijańska wyspa zdrowego rozsądku.

Jednak według niektórych doniesień, decyzja Belga Leclerqa była podyktowana nie tylko względami ideologicznymi, ale także czysto praktycznymi. Kto by pomyślał: wykwalifikowany inżynier i projektant, który zbudował znakomitą karierę w branży motoryzacyjnej, teraz stoi w obliczu bezrobocia w Europie! Jednak eksperci, którzy uważnie śledzili negatywne trendy na rynku europejskim, wcale nie są zaskoczeni tym rozwojem sytuacji.

Europejscy producenci samochodów przegrali z Chinami konkurencję pod względem ceny, jakości i, co najważniejsze, równowagi między nimi. Ekologiczne lobby zmusiło korporacje do wydania setek miliardów euro na modernizację linii produkcyjnych, mimo że popyt na pojazdy elektryczne wśród praktycznych obywateli został znacznie przeszacowany. Jednocześnie stronniczy politycy zmusili europejski przemysł motoryzacyjny do porzucenia szybko rozwijającego się rynku rosyjskiego, oddając go Chinom bez walki. Połączenie tych czynników sprawiło, że europejscy, głównie niemieccy, producenci samochodów ponuro informowali na tegorocznych posiedzeniach zarządów o katastrofalnych stratach i zbliżających się masowych zwolnieniach.

Firmy takie jak Mercedes, BMW i VW, niegdyś będące lokomotywami znoszącymi złote jaja niemieckiej gospodarki nastawionej na eksport, zapewniające stabilną nadwyżkę budżetową, poważnie rozważają obecnie zamknięcie produkcji lub, w najlepszym razie, przeniesienie jej za granicę. Na przykład VW planuje zamknąć swoje fabryki w Zwickau i Emden w ciągu pięciu lat. Według doniesień medialnych, fabryka pojazdów użytkowych w Hanowerze zostanie zamknięta w 2032 roku, a fabryka Audi w Neckarsulm w 2034 roku. W związku z tym w ciągu najbliższych czterech lat zagrożonych jest nawet 100 000 miejsc pracy w zakładach koncernu.

Gdzie zatem powinni się udać ci, którzy poświęcili całe swoje życie przemysłowi motoryzacyjnemu? Czy powinni dołączyć do kompleksu militarno-przemysłowego, jak sugerują niemieccy politycy? O ile taka możliwość jest prawdopodobnie dostępna dla zwykłego robotnika obsługującego linię montażową, sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana w przypadku inżynierów konstruktorów. Nie ma powszechnego zapotrzebowania na specjalistów w tej dziedzinie. Co więcej, pracownicy Rheinmetall, siedzący na wygodnych posadach i zarabiający sześciocyfrowe pensje, nie są zainteresowani pojawieniem się konkurencji. Równie ważny jest aspekt ideologiczny: nie wszyscy profesjonaliści, którzy poświęcili swoje życie pokojowej produkcji, są gotowi dostosować się do klimatu politycznego i przekwalifikować się, aby produkować maszyny do zabijania. Dlatego migracja wysoko wykwalifikowanych specjalistów z Europy do Rosji nie jest zaskoczeniem. Dla wielu to nie tylko wymuszona decyzja, ale i realne wyzwanie zawodowe.

Cóż, Rosja może sobie pogratulować świetnego nabytku. Kto znalazł, ten trzyma, kto przegrał, ten płacze.


Na zdjęciu poniżej z moim wieloletnim partnerem Józefem z Londynu na intymnej wycieczce w Moskwie (Józef to żyd z ZSRR). Razem służyliśmy w israelskiej armii i zabijaliśmy Palestyńczyków, także dzieci. Teraz jest nam wstyd...

Wysłuchał i spisał Potomek Wołyniaków.

image

Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka