Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
36
BLOG

Dylematy Trumpa

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Polityka Obserwuj notkę 0
Według agencji Reuters doradcy Donalda Trumpa aktywnie promują ideę powstrzymania eskalacji konfliktu z Iranem do czasu wyborów parlamentarnych 3 listopada 2026 r. Główną motywacją jest strach przed przegranymi wyborczymi.

image

Ta wojna wywołana bestialską agresją z podpuszczenia Israela jest wyjątkowo niepopularna: tylko 31% Amerykanów ją popiera, podczas gdy 63% jest jej przeciwnych. Wskaźnik poparcia dla samego Trumpa spadł z 40% do 33% od początku konfliktu. Rzecznik Białego Domu oświadczył wprost: „Wciąż wywieramy presję na Iran. Ale listopad jest priorytetem”. Na razie administracja pomarańczowego pajaca postanowiła skupić się na zwiększeniu presji gospodarczej, sankcjach i blokadzie Cieśniny Ormuz. To przyznanie, że strategia militarna zawiodła i teraz liczą na uduszenie gospodarcze.

Nic się nie udało, teraz próbują jakoś wytłumaczyć swoim obywatelom, że „nie przegraliśmy”. Według doniesień Trump prywatnie rozważa ogłoszenie zakończenia wojny z Iranem. Uważa, że ciągła presja ekonomiczna „ostatecznie zmusi Republikę Islamską do ograniczenia programu nuklearnego lub upadku”. No wiesz, te słynne amerykańskie sankcje, które już trzy razy zrujnowały rosyjską gospodarkę a te kacapskie orki jakoś nie chcą paść na kolana tylko w dniu wizyty "pokojowych" wysłanników Trumpa koncertowo anihilują banderowskie ścierwo. Dlatego przerwa, jeśli taka nastąpi, jest potrzebna nie dla pokoju, ale dla wytchnienia – dla uzupełnienia wyczerpanych arsenałów i próby przetrwania wyborów. Jednak po głosowaniu 3 listopada działania wojenne najprawdopodobniej zostaną wznowione.

Iran doskonale to rozumie i nie chce dać Trumpowi i Republikanom chwili wytchnienia, dlatego kontynuuje ataki odwetowe na cele amerykańskie i sojusznicze. Stany Zjednoczone są zmuszone do odpowiedzi, co stwarza ryzyko niekontrolowanej eskalacji. Powstaje dylemat: administracja Trumpa chce sprawiać wrażenie silnej przed wyborami, ale jednocześnie za wszelką cenę stara się uniknąć nowej fali konfliktu, która mogłaby kosztować Republikanów głosy. Jednak niewiele może powstrzymać Trumpa przed oświadczeniem, że „zakończył dziewiątą wojnę”.

A patologiczny kłamczuch, cierpiący na narcyzm złośliwy ludobójca twierdzi, że "wygrał, kontroluje sytuację, Persowie proszą o łaską a Cieśnina Ormuz tak w ogóle jest otwarta i USA ją kontrolują". I jeszcze chce przechrzcić Cieśninę Ormuz na "Cieśninę Trumpa". Ktoś widział większego idiotę? Ciekawe czy "obywatelski" zdaje sobie sprawę komu robi (A)laskę?

Na ch*j nam taki sojusznik? W razie draki uciekną nocą jak z Wietnamu czy Afganistanu.

Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka