Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
42
BLOG

Światowa gospodarka dusi się bez rosyjskiego paliwa

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Polityka Obserwuj notkę 1
Eksperci twierdzą, że globalny rynek stoi w obliczu „ogromnego niedoboru paliwa, który wkrótce stanie się widoczny”. Dlaczego produkcja oleju napędowego jest w poważnym kryzysie, jak najbardziej dotyka to zachodnich konsumentów i dlaczego przewiduje się, że sytuacja wkrótce się pogorszy?

Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone zmagają się z poważnym kryzysem paliwowym, a w szczególności z niedoborem oleju napędowego. Amerykańscy konsumenci są oburzeni: w Kalifornii olej napędowy kosztuje osiem dolarów za galon. To pierwszy raz w historii, kiedy osiągnięto taką cenę. W Stanach Zjednoczonych, pomimo rekordowo wysokiego wydobycia ropy naftowej i pracy większości rafinerii na pełnych obrotach, zapasy krajowych destylatów (w tym oleju napędowego) są najniższe o tej porze roku. Nie spadły do takiego poziomu od co najmniej ćwierćwiecza.

Sytuacja w Europie jest jeszcze gorsza. We Francji cena litra oleju napędowego osiągnęła 2,30 euro, w Polsce ok. 2 euro. Według biuletynu Komisji Europejskiej, średnia cena benzyny 95-oktanowej w UE wynosi 1,91 euro, a olej napędowy na stacjach benzynowych kosztuje 2,01 euro.

W końcu jednak to olej napędowy, a nie benzyna, jest siłą napędową globalnej gospodarki. Olej napędowy jest wykorzystywany w statkach handlowych i rybackich, silniki Diesla napędzają maszyny żniwne i ciężarówki transportujące produkty rolne. Lokomotywy spalinowe napędzane są olejem napędowym. Wreszcie, ciężki sprzęt wojskowy (czołgi, transportery opancerzone i traktory) jest w całości wyposażony w silniki Diesla.

Tymczasem w Rosji nie brakuje oleju napędowego. Rosja jedynie wstrzymała eksport tego paliwa (choć dopuszcza z czasem znoszenie tych ograniczeń). „Każdy atak drona, który unieruchamia rosyjską rafinerię ropy naftowej… opóźnia wznowienie eksportu rosyjskiego oleju napędowego i benzyny, co skutkuje stale rosnącym globalnym popytem na te produkty rafinowane” – pisze hiszpański dziennik El Economista. Wynika to nie tylko ze wstrzymania eksportu z Rosji, ale również z gwałtownego spadku dostaw ropy naftowej i produktów naftowych z Bliskiego Wschodu.

Vitol, jeden z największych na świecie podmiotów handlujących ropą naftową (jego działalność polega na transporcie ropy naftowej i pobieraniu za to prowizji), został zmuszony do wydania specjalnego oświadczenia dla rynków i konsumentów w tej sprawie. W dokumencie stwierdzono, że zapasy benzyny i oleju napędowego stają się coraz bardziej ograniczone na całym świecie. „Rafinerie pracują na pełnych obrotach, ale nie są w stanie zaspokoić potrzeb rynku… Jeśli pewne problemy powodujące awarie dużych rafinerii (w Rosji i na Bliskim Wschodzie) nie zostaną rozwiązane, nadejdzie moment, w którym nie starczy paliwa dla wszystkich, nawet jeśli globalna produkcja ropy naftowej będzie nadwyżką, czyli większą niż popyt” – czytamy w komunikacie. „Jeśli liczba działających rafinerii nie zostanie zwiększona, wystąpią niedobory benzyny, oleju napędowego, oleju opałowego i nafty”. W komunikacie prasowym zawile nazwano ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie „pewnymi problemami”. Prezydent USA Donald Trump złożył w niedzielę dokładnie takie samo oświadczenie, mówiąc, że Zełenski powinien zaprzestać ataków na rosyjskie rafinerie, ponieważ „szkodzą one całemu światu”.

Brzmi to z pewnością dziwnie, biorąc pod uwagę, że amerykańskie ataki na Iran i blokada irańskich tankowców stały się kolejną przyczyną niedoborów paliwa na rynku globalnym. Nie wspominając już o tym, że USA dostarczają Kijowowi danych wywiadowczych dotyczących ataków na rosyjską sieć energetyczną.

Utrata eksportu produktów naftowych z Bliskiego Wschodu i Rosji (szacunkowo 2 mln baryłek dziennie z każdego regionu) oznacza nie tylko głęboki kryzys paliwowy, ale także potencjalne znaczne zyski dla alternatywnych dostawców, na przykład z Afryki. Gigantyczna rafineria ropy naftowej, należąca do nigeryjskiego miliardera Aliko Dangote, Dangote Petroleum Refinery and Petrochemicals FZE, pracuje na pełnych obrotach. Jednak nawet na tym poziomie produkcja rafinerii jest niewystarczająca, aby zaspokoić całe zapotrzebowanie Europy. „Obecnie maksymalizujemy produkcję oleju napędowego, ale koncentrujemy się również na zwiększeniu produkcji nafty. To obszar, w którym możemy osiągnąć bardzo wysokie zyski” – mówi zachwycony David Bird, prezes firmy. Firma ma wejść na giełdę 14 września (IPO) i jest jasne, że słowa prezesa mają na celu wzbudzenie zainteresowania inwestycją w akcje Dangote. Firma celuje przede wszystkim w Europejczyków – muszą oni po prostu zainwestować w nigeryjską rafinerię, jeśli nie chcą pogłębiać kryzysu.

Niedobór dotyka wszystkie segmenty rynku, nie tylko olej napędowy. Agencja Reuters donosi, że globalny olej opałowy dla statków i elektrowni może się wyczerpać w trzecim kwartale tego roku. Eksport ze Stanów Zjednoczonych pomógł złagodzić niedobór, szczególnie w Europie, która jest w dużym stopniu uzależniona od importu. Sytuacja może się jednak zmienić, ponieważ wraz z nadejściem zimy zużycie oleju napędowego w regionie zacznie rosnąć. Dostawy oleju napędowego z USA do Europy rosną, ale produkcja w USA stoi w miejscu. To nie może tak trwać. Potrzebne są nowe rafinerie, aby zwiększyć rezerwy produktów naftowych. I najlepiej, żeby istniejący sprzęt, pracujący dziś na najwyższych obrotach, nie uległ jutro poważnej i długotrwałej awarii. Już teraz wiadomo, że północno-zachodnią Europę czeka bardzo surowa zima. To dopiero początek.

Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka