Rafał Pułka Rafał Pułka
159
BLOG

Trump i Putin znowu w jednym łóżku. Ukraina sprzedana za rosyjski diesel?

Rafał Pułka Rafał Pułka Polityka Obserwuj notkę 20
Ziścił się najgorszy scenariusz, przed którym od miesięcy ostrzegali wszyscy myślący racjonalnie ludzie. Prezydent USA Donald Trump bezczelnie ogłosił „wspaniałe porozumienie” z Władimirem Putinem i jednostronnie zawiesił sankcje na rosyjski olej napędowy. Gołym okiem widać, że amerykański przywódca ratuje własną skórę przed zbliżającymi się wyborami, rzucając koło ratunkowe moskiewskiemu zbrodniarzowi. Wszystko to dzieje się w cieniu potężnego, międzynarodowego skandalu: administracja Trumpa uderza sankcjami w Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze dokładnie w dniu, w którym była sędzia tego sądu odbiera Pokojowego Nobla. Wszystko układa się w jedną całość, a w tle widać cyniczny biznes, bezwzględną walkę o kasę i wpływy. Trump po prostu sprzedał Ukrainę, działając jak typowa, patologiczna skrajna prawica – dokładnie tak, jak to doskonale znamy z polskiego podwórka.

Szopka dla naiwnych. Ropa płynęła, zanim Trump podniósł słuchawkę 

Ta cała nagła, „niezwykle udana rozmowa telefoniczna”, którą Trump tak dumnie chwali się na Truth Social, to zwykły, ordynarny teatr. Trump próbuje wmówić całemu światu, że oto w krytycznym momencie usiadł do stołu z Putinem i twardo wynegocjował ratunek dla amerykańskich kieszeni. Guzik prawda. Ruchy na morzu i twarde dane logistyczne bezlitośnie obnażają tę pokazówkę.  Sęk w tym, że potężny tankowiec wyładowany po brzegi rosyjskim dieslem wypłynęły w kierunku USA już we wrześniu! Rozumiecie? Zanim lokator Białego Domu w ogóle raczył pisnąć słowo o jakichkolwiek rozmowach, zanim Departament Skarbu oficjalnie podpisał papier znoszący obostrzenia, ruski towar już płynął przez ocean. Wniosek jest prosty i przerażający: ten brudny deal pod stołem był klepnięty od miesięcy. Kijów został po prostu przehandlowany w tajemnicy, a dzisiejszy szum medialny to tylko przykrywka, żeby jakoś zalegalizować ten pakt z diabłem. O tym, co Trump obiecał Putinowi w zamian za ten przedwyborczy prezent, strach nawet myśleć. Zresztą, te jego ukłony w stronę Moskwy trwają przecież od samego początku. 

Wyborcza panika. Diesel ważniejszy niż krew 

Amerykańskie stacje paliw przeżywają oblężenie, a galon diesla kosztuje tyle, że przeciętnemu zjadaczowi chleba opadają ręce. Dla Trumpa i Republikanów to sondażowy wyrok śmierci przed kluczowymi, listopadowymi wyborami parlamentarnymi. Co robi facet, który od lat bredzi, że „zakończy wojnę w 24 godziny”? Idzie na układ ze zbrodniarzem wojennym. Dla słupków poparcia jest gotowy poświęcić wszystko – łącznie z krwią tysięcy ludzi za oceanem. To czysty polityczny cynizm w najgorszym, wręcz patologicznym wydaniu. Liczy się tylko to, żeby utrzymać stołek, nabić kabzę rodzinie i znajomkom, a reszta świata może spłonąć. Teraz Trump bezczelnie kłamie Amerykanom prosto w oczy. Wmawia opinii publicznej, że globalna drożyzna to wina Ukrainy, bo ta miała czelność niszczyć rosyjskie rafinerie dronami. To jedno z jego dziesiątek bezczelnych kłamstw. Trump całkowicie milczy o tym, że kryzys paliwowy to bezpośredni skutek rosyjskiej napaści, a całe zamieszanie na rynku naftowym nakręca wojna z Iranem i blokada cieśniny Ormuz. Likwiduje sankcje największemu bandycie globu, udając zbawcę rolników i kierowców ciężarówek, a tak naprawdę niszczy resztki autorytetu Ameryki.  

Wojna z międzynarodowym prawem w obronie zbrodniarzy

Żeby było ciekawiej, cały ten naftowy pakt z Putinem zbiega się w czasie z innym skandalem. Dokładnie w tym samym momencie sekretarz stanu Marco Rubio ogłasza sankcje wymierzone w Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK). Pretekst? Stara śpiewka o „upolitycznieniu” sądu i rzekomym bezprawnym ściganiu Izraelczyków, w tym Netanjahu. USA uderzają finansowo i prawnie w instytucję, która ma rozliczać katów i ludobójców.

Prawdziwy powód tej nagłej wojny z Trybunałem śmierdzi jednak na odległość. Jeśli potwierdzi się to, o czym wszyscy szeptają – że Trump handluje suwerennością Ukrainy za ruski diesel – amerykański prezydent powinien stanąć przed sądem za zdradę wolnego świata. I to jest klucz do zagadki. Trump panicznie boi się międzynarodowego prawa, więc namawia cały świat do olewania wyroków z Hagi, budując globalny immunitet dla zbrodniarzy i samego siebie. Chroni Putina, chroni Netanjahu, chroni własną skórę. Moskwa zresztą parę dni temu też wydała zaoczne wyroki na sędziów z Hagi. Trump realizuje kremlowski scenariusz jota w jotę. Ten duet od lat kręci razem politykę i wielki biznes. 

Wisienką na tym torcie bezczelności jest moment ogłoszenia sankcji. Waszyngton uderzył w MTK dokładnie w dniu, w którym ogłoszono, że Pokojową Nagrodę Nobla otrzymała Navi Pillay – wybitna prawniczka z RPA i była sędzia tego trybunału. To ta sama nagroda, o którą Trump skomli co roku, wypominając światu uściski dłoni z dyktatorami. Widząc, że Nobel trafia do kobiety ścigającej zbrodniarzy, rozwścieczony Trump mści się na jej dawnej instytucję. Czysta, gangsterska mentalność. 

Ślad moskiewski. Po co polskiej prawicy ten cyrk? 

Patrząc na ten geopolityczny horror, trudno nie odnieść tego do naszego krajowego podwórka. Dlaczego polska prawica tak sekciarsko, wręcz fanatycznie wielbi Donalda Trumpa i bezkrytycznie powiela każdą jego bzdurę? Odpowiedź jest prosta i przerażająca: wspólnym mianownikiem tych wszystkich środowisk jest Rosja.

Populiści na całym świecie – od Waszyngtonu, przez Budapeszt, aż po Warszawę – działają dokładnie według tego samego szablonu. Rozwalić instytucje demokratyczne, zaorać niezależne sądy, pluć na międzynarodowe trybunały i niszczyć sojusze w imię prywatnych interesów i kasy. Trump handluje krwią Ukraińców dla tańszego paliwa na amerykańskich stacjach, a polscy „suwerenniści” biją mu brawo. Nie dociera do nich – albo doskonale wiedzą, co robią – że likwidacja wolnej Ukrainy to bezpośrednie zaproszenie czołgów Putina pod polską granicę. Wszystko pasuje jak ulał. Pytanie, czy wolny świat zdąży się obudzić, zanim ten biznesowo-polityczny układ ostatecznie przypieczętuje los nas wszystkich

analizuje i komentuje wydarzenia w Polsce i na świecie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka