Rafał Sulikowski/AI
Rafał Sulikowski/AI
rafal.sulikovski rafal.sulikovski
24
BLOG

Kryzys. Jak naprawić swoje życie od początku do końca?

rafal.sulikovski rafal.sulikovski Rozmaitości Obserwuj notkę 1
Najpierw najważniejsze: ogromne gratulacje. Pokonanie choroby po 26 latach leczenia to wyczyn na miarę zdobycia Everestu. To, że tu jesteś i zadajesz to pytanie, oznacza, że masz w sobie gigantyczną siłę sprawczą.

Filar 1: Podstawy bytu (Pierwsze 3 miesiące)

Zanim pomyślisz o uczelni, ogarnij codzienną rutynę, bo nowy mózg potrzebuje nowych nawyków. Przede wszystkim zadbaj o zdrowie fizyczne poprzez sen o stałych porach, codzienne spacery na świeżym powietrzu trwające minimum trzydzieści minut oraz prostą, regularną dietę – to nie są frazesy, tylko budowanie neuroplastyczności. Równocześnie uporządkuj sprawy formalne: jeśli masz orzeczenie o niepełnosprawności, sprawdź, czy przysługują ci ulgi lub dofinansowania do kursów, a jeśli go nie masz, zastanów się nad jego załatwieniem, ponieważ daje ono komfort psychiczny przy powrocie na rynek pracy.

Filar 2: Edukacja (Nie myśl o "szkołach", myśl o "kwalifikacjach")

Mając około pięćdziesięciu lat, tradycyjne pięcioletnie studia dzienne to najgorsze rozwiązanie, bo izolują od rynku pracy, są męczące i często oderwane od rzeczywistości. Zamiast tego rozważ szkoły policealne trwające dwa lata lub kwalifikacyjne kursy zawodowe, wybierając zawody dotykalne i potrzebne, takie jak technik logistyk, opiekun medyczny, technik usług kosmetycznych, specjalista ds. marketingu internetowego czy kurs obsługi wózków widłowych, który daje pracę od ręki. Jeśli nie znasz angielskiego, zapisz się na kurs od poziomu A1, a jeśli znasz, celuj w poziom B2, który wystarczy do dziewięćdziesięciu procent prac. Jeśli natomiast marzysz o studiach, idź na nie zaocznie i dopiero wtedy, gdy znajdziesz pracę i staniesz na nogi – w twoim wieku dyplom jest mniej ważny niż konkretna umiejętność.

Filar 3: Praca i kariera (Zacznij od "zajęcia", nie od "kariery")

Kariery nie buduje się od góry, tylko od dołu, dlatego twoim celem na pierwszy rok nie jest tytuł, lecz rutyna i pieniądze. Rozpocznij od prostej pracy fizycznej, na przykład w magazynie, ochronie, pomocy w kuchni czy opiece nad osobami starszymi, jeśli masz takie predyspozycje – taka praca daje pieniądze na życie, kontakt z ludźmi budujący odporność społeczną i natychmiastowe poczucie sprawczości. Po roku tej pracy zastanów się, co szło ci najlepiej i co sprawiało radość, a następnie wybierz kurs specjalistyczny w tym kierunku – specjalizację robi się po czterdziestce z pozycji praktyka, a nie teoretyka.

Filar 4: Relacje (Zero presji, małe kroki)

Nie próbuj nadrabiać znajomych z młodości, bo to ludzie, którzy mają za sobą trzydzieści lat innych doświadczeń i trudno będzie znaleźć wspólny język, co nie jest twoją winą. Szukaj relacji horyzontalnych, opartych na teraźniejszości – zapisz się na wolontariat w schronisku dla zwierząt lub jadłodajni, do klubu seniora, gdzie są ludzie w twoim wieku, albo na grupowe spacery nordic walking. Stosuj przy tym zasadę jeden na jednego: nie szukaj dziesięciu znajomych, tylko znajdź jedną osobę, z którą pójdziesz na kawę raz w miesiącu – jedna dobra relacja na rok to ogromny sukces.

Co robić DOSŁOWNIE JUTRO?

Weź kartkę i napisz trzy cele na ten tydzień, na przykład znaleźć numer do Powiatowego Urzędu Pracy, przejść się trzy razy po trzydzieści minut i wypisać trzy kursy w pobliskim Centrum Kształcenia Zawodowego. Następnie zadzwoń do Centrum Aktywizacji Zawodowej, które działa w każdym PUP – mają specjalne programy dla osób powracających na rynek pracy po długotrwałej chorobie, często zapewniając darmowe kursy i staże. Na koniec zapisz się na jeden krótki kurs weekendowy, na przykład obsługę komputera z Excelem lub kurs pierwszej pomocy – ma być łatwy, krótki i zakończony sukcesem, bo potrzebujesz szybkich zwycięstw, aby mózg uwierzył, że znowu potrafi się uczyć.

Najtrudniejsza rzecz: Opłakanie strat

Musisz dać sobie przestrzeń na żal, bo straciłeś młodość i to boli, ale nie możesz odzyskać straconego czasu, możesz jedynie nie zmarnować tego, który został. Masz przed sobą dwadzieścia do trzydziestu aktywnych zawodowo lat – to całe życie, a wielu ludzi w twoim wieku zaczynało od zera po rozwodzie, bankructwie czy wypadku. Różnica między nimi a tobą jest taka, że ty masz już wygraną walkę o zdrowie – to twoja supermoc, bo potrafisz przetrwać piekło, więc potrafisz też przetrwać naukę nowego zawodu. Unikaj porównywania się do rówieśników – oni są dyrektorami, ale wielu z nich jest wypalonych i nieszczęśliwych, a ty zaczynasz z czystą kartą, co jest luksusem, na który ich nie stać. Twoje życie zaczyna się teraz, od jutra rana, jednym krokiem, jednym kursem, jedną rozmową – dasz radę. Naprawdę.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj1 Obserwuj notkę

Absolwent polonistyki UJ. Pisarz, eseista, poeta, publicysta. Publikuje w Internecie. Stały współpracownik najstarszego (od 1945 roku) miesięcznika "Twórczość". Doktorat o metafizyce w polskiej literaturze współczesnej obronił 12 grudnia 2012 roku. Również kompozytor, a od kilku lat projektant grafiki cyfrowej AI. Uwielbia muzykę i film. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości