rk1 rk1
583
BLOG

Czy na blogach salonu24 są nagminnie łamane prawa autorskie?

rk1 rk1 Prawo Obserwuj temat Obserwuj notkę 44
 
VII. Nie kradnij.
Nie jesteś autorem utworu objętego ochroną
praw autorskich i nie posiadasz prawa do jego re-publikacji.
Starosta M.

Cytowanie (z podaniem autora) nie jest kradzieżą praw autorskich.
RK1

Ty to jesteś jednak wzorzec bezczelnej ignorancji.
Starosta M.

 

Ta notka nie dotyczy Teesy. Jej blog jest natomiast świetną ilustracją do tematu tej notki. Jestem przekonany, że Teesa, ikona salonowej praworządności, w mig ogarnie moje intencje i mnie gorąco poprze. W końcu temat jest ważny, a do tego my trochę się lubimy 8-). By było jej przyjemnie, przyjmuję rolę Wzorca Bezczelnej Ignoracji (WBI). A wszystko to pro publico bono, a szczególnie dla wspólnego dobra jakim jest nasz drogi Salon24.

Natchnienia do tej notki dostarczył zacny Starosta M. Wszystko zaczęło się w dyskusji pod notką, w której Autor przytoczył tuwimowską Lokomotywę  (tu ta notka). Jak wskazują cytaty wyżej, wzburzyło to Starostę, a mnie zdziwiło. Reszta dyskusji pod notką - w skrócie:  Starosta szastał paragrafami, ja zaś własnym wyczuciem, paragrafów unikając (stąd mój zacny tytuł WBI otrzymany od Samego Starosty). Paragrafy są tutaj:

http://www.prawoautorskie.pl/roz-3-tresc-prawa-autorskiego

W międzyczasie dostałem linki od krewnych i znajomych

swoboda-cytowania-w-prawie-autorskim

W-strone-nowego-prawa-autorskiego

Jako WBI nadal do nich nie zaglądam, więc nie wiem co one za jedne,
przemawiające za moją racją, czy za racją zacnego Starosty.

 

Wracam do zasadniczego sporu.

Czy rzeczywiście, cytując tu, na Salonie24, czy to w notce czy w komentarzach, czyjś utwór stajemy się złodziejami? Czy podobnie, mamy do czynienia z masowym naruszeniem praw autorskich podczas różnorodnych akademii (część artystyczna), lekcji polskiego, w teatrach, w bibliotekach udostępniających utwory, w tym także możliwość ich kopiowania ... itd, itp. A może popełniam błąd wrzucając to wszystko do jednego wora? Wr ócmy zatem na Salon, do blogów.

Jeśli Starosta ma rację, to Teesa (i wielu, wielu innych blogerów, których nie śmiem wymienić, bo znowu okaże się, że dokuczam m.in. Landrynce i Julce) jest złodziejką. I powinna, jako do-bólu-praworządna-Teesa, piorunem usunąć część swojego blogu, choćby notki a także komentarze, których treścią są wyłącznie wiersze. Zanim dopadnie ją Starosta, gdy tylko upora się z oskarżeniem i skazaniem polonistów i bibliotekarzy.

A jeśli Starosta nie ma racji... to poczuję sie spokojnieszy,
choćby o nerwy swoje i Teesy, z którą przecież trochę się lubimy 8-).

Jako WBI starałem się dowiedzieć od Starosty czy Teesa (i podobnie wiele innych osób na S24) jest złodziejką, czy też on tylko tak się wybałwania, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Jako WBI paragrafów nie będę roztrząsać (no przecież) bardziej ufając zdrowemu rozsądkowi. Nie czuję się kompetenty w kwestiach prawa. Z drugiej strony, mam wrażenie, że Starosta buduje swoje wyobrażenie o świecie, prawie itd na podstawie jednego przepisu, jednej ustawy, reguły. Konkretnie tej, która w danym momencie jest dla niego wygodna, nie bacząc, że są także inne przepisy i okoliczności. Uważam, że to dość ryzykowne podejście.

Z takim podejściem zacny Starosta trochę przypomina mi tych walczących antykatolików, którzy w ostatnich chwilach swego życia doznają przykrego zdziwienia/olśnienia, że w pewnych sytuacjach katolicy wcale, ale to wcale nie grzeszą nie nadstawiając drugiego policzka, a nawet zabijając. Mimo, że przecież w ich prawie stoi jak wół piate przykazanie - nie zabijaj! Skąd to zaskoczenie? - po prostu nie wzięto pod uwagę innych przepisów i okoliczności. A przecież, nawet nie znając wszystkich "przepisów", można było na to wpaść kierując się zwykłą logiką i rozsądkiem.
Jestem WBI w wielu dziedzinach, to mogę tak sobie napisać. W sumie bardzo wygodny status. Dziękuję Ci , Starosto ;)

 

Podsumowując - No to jak? Jako miłujący prawo usuwamy utwory ze wszystkich blogów na S24, czy stwierdzamy, że Starosta Melsztyński ciuteńkę się wybałwanił (czytaj: nie ma racji)?

Albo-Albo.

Później sprawdzę, co się zmieniło na niektórych blogach.
To będzie taka ankieta - głosowanie blogami ;)

 

PS. Ta notka nie dotyczy przypadków, gdy ktoś kopiuje czyjś utwór i umieszcza go bez podania zródła (autora, linku), a czasami jeszcze twierdzi, że jest jego autorem. Wtedy mamy do czynienia z plagiatem  (nazywanym w krainie Julków ironią). Ta notka tej kwestii nie dotyczy, choć tu także należałoby uruchomić poważną kampanię edukacyjną, by już nigdy więcej, po zwróceniu uwagi na plagiat nie otrzymać wyjaśnienia: "Link nie wkleiłam po to by nie posądzał mnie ktoś o plagiat" (cytat z krainy Julków).

 

 

PPS. Ta notka jest subtelnie zmienioną wersją poprzedniej notki zwiniętej przez Administrację. Podaję tę informację (link: http://rk1.salon24.pl/635319,teesa-zlodziejka-i-wzorzec-bezczelnej-ignorancji ) by nie być posądzonym o autoplagiat. Potraktujmy ją jako autocytowanie  :)

Do Adminów ponownie kieruję prośbę o wyjaśnienie powodów zwinięcia tamtej notki. Jestem tu WBI, a zatem nie mam szans określić, co i komu się nie spodobało. Oczywiście zapraszam Adminów także do dyskusji treści notki - wydaje się  istotna dla Salonu24. Przecież inaczej Starosta M nie podniósłby rabanu. To w końcu bloger poważny i postępowy.

Korzystając ze sposobności, pozdawiam serdecznie wszystkich donosicieli oraz miłośników prawa  i wolności wypowiedzi. I Ciebie Starosto, niezależnie od tego do której z tych grup się zaliczasz :)

 

 

 

rk1
O mnie rk1

https://rk1s24.wordpress.com/ ------ to już historia. blog nieaktywny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (44)

Inne tematy w dziale Polityka