306 obserwujących
801 notek
5025k odsłon
  2240   0

Tytuł wymyśl sobie sam

Nie chce mi się gadać ani pisać. Nawet wówczas, gdy na jakąś scenę gardłować przeciwko „mowie nienawiści” wchodzi Jan Hartman, który od wielu miesięcy robił wszystko by dowieść, że można w 100% składać się z pogardy i nienawiści. A nawet i wtedy, gdy w mediach społecznościowych najwięcej do powiedzenia o tym, co moralne a co nie, ma Kamil Durczok.

Przywykłem, zostałem znieczulony wielokrotnie i na wiele. Przez obie strony.

Ale kiedy przeczytałem, że w proteście przeciw „mowie nienawiści” aktorka Julia Wyszyńska (a w zasadzie pewnie ktoś, kto za spektakl bardziej odpowiada) grająca w sławetnej „Klątwie” Friljica wg Wyspiańskiego postanowiła nie wygłaszać monologu o zbieraniu pieniędzy na mordercę, który sprzątnąłby Jarosława Kaczyńskiego, uznałem, że tego nie można nie skomentować.

To nie Wyspiański, nawet nie Alfred Jarry. To Ionesco w szczytowej formie

Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura