137 obserwujących
4979 notek
1965k odsłon
  329   4

Szwecja nie chce oddać polskich skarbów kultury.

Polska była bodaj pierwszym krajem spośród państw członkowskich Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego czyli NATO, która poparła akces Szwecji do tej struktury. Jednak, trawestując słynny wiersz Władysława Broniewskiego o tym, że: „Są w Polsce rachunki krzywd i obca dłoń ich też nie przekreśli” – można powiedzieć… „Są w NATO rachunki krzywd i rosyjska dłoń ich też nie przekreśli”.
Chodzi o fakt, że rząd Królestwa Szwecji po raz kolejny odmówił wydania Polsce choćby niektórych zrabowanym nam w XVII wieku skarbów kultury i dziedzictwa narodowego. W tym wypadku chodzi o negatywną odpowiedz minister spraw zagranicznych Szwecji Anny Lindh, na interpelację posła Bierna Soedera z partii Szwedzcy Demokraci (w europarlamencie są z PiS w tej samej grupie politycznej -Europejskich Konserwatystów i Reformatorów), który zasugerował rozważenie oddania Rzeczypospolitej „Statutu Łaskiego”. Chodzi  o najstarszy zabytek polskiego piśmiennictwa! Kiedyś było dziesięć egzemplarzy – teraz zostały dwa. Jeden jest w Polsce, a drugi, zrabowany w czasie „Potopu” - w Szwecji.

Sztokholm nie oddał również pierwszego wydania dzieła, które zrewolucjonizowało myślenie ludzi o układzie słonecznym – chodzi oczywiście o Mikołaja Kopernika „O obrotach sfer niebieskich”. Dzieło ukradzione przez szwedzkich żołdaków przeszło trzy i pół wieki temu jest przetrzymywane przez uniwersytet w Uppsala.
To nie krasnoludki i sierotka Marysia w XVII wieku zrabowały kilkadziesiąt polskich miast i zamków. Jako poseł do Parlamentu Europejskiego z Warszawy, jestem zmuszony przypomnieć, że samą tylko stolice Państwa Polskiego – i znajdujący się w niej Zamek Królewski – Szwedzi splądrowali aż osiem razy! Okradzione zostały setki polskich kościołów, w tym słynny, znajdujący się w Krakowie i nie raz przecież odwiedzany przez szwedzkich turystów Kościół Mariacki. Na drugim końcu ówczesnej Rzplitej, szwedzcy żołnierze dokonali kradzieży jednej z największych wówczas w Europie bibliotek – Biblioteki Warmińskiej. To Szwedzi splądrowali kościelny księgozbiór z Fromborka. Właśnie stamtąd zostało zrabowane wspomniane już dzieło największego polskiego -i nie tylko - astronoma - Mikołaja Kopernika. Wszakże była to tylko jedna – choć najcenniejsza – z wielu książek ordynarnie ukradzionych stamtąd przez armię szwedzką.

Nie była to samowola szwedzkich żołnierzy - dowódcy dawali im przykład: w Krakowie, na Wawelu głównodowodzący szwedzką armią generał Wirtz osobiście odrywał z trumny św. Stanisława  - patrona Polski – blachy. Były ze srebra...

Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, gdy Sztokholm poucza nas w sprawie praworządności. No to a propos  : Szwecja podpisała z nami Traktat Oliwski w 1660 roku i na jego podstawie miała zwrócić wszystkie dzieła sztuki, księgi i dokumenty zagrabione Polsce. Zwróciła ostatecznie promil (sic!) tego, co ukradła: nieco ponad dziesięć skrzyń z przypadkowo dobranymi dokumentami (jeszcze w wieku XVII) i trochę książek (już w wieku XIX) na ręce szefa władz RP na uchodźstwie, księcia Adama Czartoryskiego.

Tej sprawy nie wolno puścić płazem. Słusznie domagamy się od Niemców reparacji z tytułu II wojny światowej, a więc lat 1939-1945. Tym bardziej powinniśmy domagać się od Królestwa Szwecji, aby oddała to, do czego się zobowiązała w traktacie sprzed 362 lat!

* tekst ukazał się na portalu dorzeczy.pl (16.08.2022)

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka