117 obserwujących
3383 notki
1616k odsłon
127 odsłon

Rekord Guinessa Koalicji Europejskiej

Wykop Skomentuj1

Zapraszam do lektury mojego wywiadu dla internetowej wersji tygodnika „Wprost”, przeprowadził go Jakub Mielnik.  

 

Rząd w Austrii rozpadł się z powodu ujawnienia kontaktów wicekanclerza Hansa Christiana Strache z Rosjanami. Jak ta wpadka Strachego wpłynie na sytuację eurosceptycznego bloku, który Austriak tworzył z włoskim wicepremierem Matteo Salvinim? PiS też prowadzi z nimi rozmowy.  

Z „Wolnosciowcami” żadnych rozmów nie mieliśmy . Raczej należałoby zapytać, jak się czuje PO i PSL, skoro upada rząd ich siostrzanej partii w ramach frakcji chadeckiej. Kanclerzem Austrii jest przecież chadek Sebastian Kurz, którego  Austriacka Partia Ludowa, będąca w sojuszu z PO i PSL na poziomie europejskim rządziła dzięki temu, że weszła w koalicję z ultraprawicowymi wolnościowcami. Ciekawe, że jakoś to się przemilcza w Polsce, a ja od polityków PO i dziennikarzy ciągle słyszę o jakiejś hipotetycznej frakcji w Parlamencie Europejskim, której częścią ma być PiS. Tymczasem formacja, która tworzy na poziomie europarlamentu sojusz z PO i PSL jest z ultraprawicą w koalicji rządowej- a więc czymś znacznie poważniejszym niż europarlamentarna grupa polityczna. Myśle, że politycznie jest to jakiś wizerunkowy ból głowy dla PO i PSL.  

Jaki będzie polityczny urobek Koalicji Europejskiej w Parlamencie Europejskim?  

Rekord Guinessa pewny.  

W czym? 

Jeszcze się nie zdarzyło w historii PE wybieranego w bezpośrednich wyborach, żeby kandydaci na europosłów z jednego bytu politycznego po uzyskaniu mandatów aspirowali aż do czterech frakcji. To  jest naprawdę rekord Europy i Guinessa jednocześnie. PO i PSL pójdzie przecież do chadeków, zieloni do zielonych, Włodzimierz Cimoszewicz z Leszkiem Millerem, ale nie jestem pewien czy z Markiem Belką do socjalistów, a Nowoczesna do liberałów. W wymiarze powagi politycznej jest to dosyć żenujące i takie sytuacje się wcześniej nie zdarzały.  

Ma pan jednak świadomość, że jeśli Koalicja Europejska pokona was nawet minimalną ilością głosów, to niezależnie od tego, że ci posłowie się rozbiegną po czterech frakcjach, to i tak ich będą w europarlamencie na rękach nosić.  

Koalicja Europejska ma obecnie w PE 28 europosłów. To się zmieni po wyborach. Nie wiem, czy oni się modlą, bo to już nie jest chyba „kościół łagiewnicki”, jak się kiedyś określali, ale jeśli to na pewno o to, aby przekroczyć 20 mandatów. Ten regres ich liczby mandatow  o 6-7  jest pewny.   

Wróćmy do zawirowań wokół waszych potencjalnych sojuszników w Austrii. Czy upadek wicekanclerza Strache oznacza, że podjęta przez chadeków próba oswojenia w Austrii prawicowej konkurencji się nie udała? 

Myśmy nie mieli w planie tworzenie wspólnej frakcji z austriackimi wolnościowcami, inaczej widział to chadecki partner PO i PSL z Austrii. To nie był zresztą pierwszy raz. Austriacka Partia Ludowa, będąca częścią Europejskiej Partii Ludowej, której członkiem są także PO i PSL już raz weszła do koalicji z partią nieżyjącego już Jorga Heidera, co skądinąd zaowocowało bojkotem Austrii na forum UE. Minęło paręnaście lat i austriacka centroprawica znów się zdecydowała na taki romans. 

Skoro mówimy o powyborczych sojuszach, to co się stanie z frakcją konserwatywną EKR, której częścią jest PiS?  

Będziemy kontynuować działalność EKR z Brytyjczykami, którzy na razie z UE nie wychodzą.  

Jednak torysi, z którymi współpracujecie mają na Wyspach słabe notowania, a więc i liczba ich mandatów w Parlamencie Europejskim się znacząco zmniejszy. Jakie pan widzi zdolności koalicyjne PiS w nowym rozdaniu?  

Rzeczywiście, z tego co mówią do mnie liderzy torysów, zajmujących  w sondażach dopiero czwarte miejsce to mogą oni  liczyć na 8 do 10 mandatów, a więc maksymalnie połowę tego co mieli. My jednak uzupełnimy skład naszej grupy o Hiszpanów, których nie było do tej pory i Włochów, utrzymując jednocześnie stan posiadania jeśli chodzi o pozostałe grupy narodowe.  

 Mówiąc o Hiszpanach ma pan na myśli antyimigrancką partię Vox. A Włosi?  

Zobaczymy. Fratelli d’Italia, czyli Bracia Włosi na pewno. Być może w grę wchodzi także sojusz z Ligą wicepremiera Matteo Salviniego. 

A nie sądzi pan, że pozycjonowanie się na ugrupowania, które gromadzi wokół siebie Salvini jest politycznie i wizerunkowo bardzo ryzykowne. Tam jednak jest długi cień Kremla, co upadek austriackiego partnera Salviniego, Hansa Christiana Strache świetnie pokazał.  

Nie bronię mojego kolegi z europarlamentu, Matteo Salviniego, choć miło go wspominam jako europosła. Zwracam jednak uwagę, że włoska klasa polityczna jest, mówiąc dyplomatycznie, znacznie bardziej otwarta na argumenty Rosji niż np. brytyjska. Za zniesieniem sankcji wobec Rosji optował były premier Italii, guru lewicy Matteo Renzi. Teraz Salvini mówi to samo, tyle, że zarówno za rządów Renziego, jak obecnie, gdy w Rzymie rządzą eurosceptycy Rzym co pół roku na Radzie Europejskiej posłusznie podnosi jednak rękę za przedłużaniem sankcji wzgledem Moskwy. Rozróżniałbym warstwę retoryczną od faktycznej realizacji. 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka