7 obserwujących
185 notek
334k odsłony
846 odsłon

"Ratujmy polską kulturę"! Artyści proszą rząd o wsparcie - jest odpowiedź MKiDN

Aktor Redbad Klynstra-Komarnicki, fot. YouTube
Aktor Redbad Klynstra-Komarnicki, fot. YouTube
Wykop Skomentuj20

Przedstawiciele środowisk twórczych proszą polityków o systemowe wsparcie dla polskiej kultury. Trzy główne postulaty tzw. Pakietu dla Kultury to: uchwalenie Ustawy o statusie artysty zawodowego, zmiana art. 15L w tarczy antykryzysowej i implementacja dyrektywy o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym. MKiDN odpowiada, że "Pakiet dla Kultury" jest już w fazie realizacji. 

Ratujmy polską kulturę

Pod apelem "Ratujmy polską kulturę", skierowanym do prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego oraz wicepremiera, ministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotra Glińskiego, podpisali się przedstawiciele środowiska twórczego: aktor i reżyser Redbad Klynstra-Komarnicki, scenarzystka i producentka filmowa Ilona Łepkowska, reżyserka i scenarzystka Joanna Kos-Krauze, pisarz i publicysta Zygmunt Miłoszewski oraz piosenkarka Anna Karwan. Ludzie o różnych sympatiach politycznych i artystycznym dorobku. 

Jak zaznaczono podczas konferencji środowisk twórczych, zmiana art. 15 L oznaczać będzie "przywrócenie wynagrodzeń dla twórców w czasie pandemii", a przyjęcie Ustawy o statusie artysty zawodowego przyniesie "systemowe zabezpieczenie socjalne polskich artystów". Z kolei implementacja dyrektywy o prawie autorskim przyniesie "uczciwe wynagrodzenie dla artystów za wykorzystanie twórczości w Internecie".

Sekretarz Unii Literackiej Zygmunt Miłoszewski, który był jednym z ekspertów podczas prac nad ustawą, zwrócił uwagę, że podczas prac nad tą ustawą "wszyscy się dogadaliśmy". I starzy artyści, i młodzi artyści - i ludzie z poprzednich pokoleń, i ludzie z bieżących pokoleń, plastycy z muzykami, filmowcy z pisarzami. Wszyscy się dogadali - wyjaśnił Miłoszewski.

Zygmunt Miłoszewski
Pisarz Zygmunt Miłoszewski, fot. YouTube.

Artyści dogadali się z MKiDN

- Mało tego, dogadaliśmy się wszyscy razem z MKiDN" - dodał i zwrócił uwagę, że "ta ustawa gotowa leży w szufladzie". - Wystarczy ją wyciągnąć z tej szuflady, przeprowadzić przez proces legislacyjny i jest doskonałe rozwiązanie, które też kataloguje artystów, więc pozwala potem skierować pomoc w odpowiednie miejsce, kiedy jest ona potrzebna - mówił sekretarz Unii Literackiej.

Miłoszewski podkreślił, że ta ustawa w obecnej formule "jest tylko sposobem na ujęcie w systemie ubezpieczeń społecznych dużej grupy zawodowej, która istnieje kompletnie poza tym systemem". - Nie ma to kompletnie wpływu na wolność artystyczną - na to, co my możemy, albo nie możemy robić - ocenił.

- Po drugie nie ma w treści ustawy żadnych elementów oceny jakościowej. Oczywiście, jest weryfikacja, bo system jest dla artystów zawodowych, nie dla amatorów - wyjaśnił, dodając, że nikt nie będzie oceniał pracy artystów "pod względem jakościowym". 

Miłoszewski przyznał, że ta ustawa "jest oparta na rozwiązaniu niemieckim, ale także na różnych innych zachodnich rozwiązaniach". - Jeśli chodzi o ten tekst, który znamy, nad którym pracowaliśmy - to naprawdę jest to super rozwiązanie prawne - ocenił. 

- Rolnicy mają KRUS, a artyści nie mają niczego - powiedział aktor, dyr. Teatru im. J. Osterwy w Lublinie Redbad Klynstra-Komarnicki. - Ustawa o statusie artysty wypełnia te szczelinę - podkreślił. 

Według Klynstry-Komarnickiego, artyści byli "pierwszymi, którzy zostali pozbawieni możliwości wykonywania swoich zawodów i prawdopodobnie będą ostatni, którzy zostaną odmrożeni". 

Ratujmy polską kulturę
 Konferencja prasowa pt. „Ratujmy polską kulturę!". Od lewej: Redbad Klynstra-Komarnicki, Ilona Łepkowska, Joanna Kos-Krauze, Zygmunt Miłoszewski. Fot. PAP wideo.

Polska nie wdrożyła dyrektywy UE o prawie autorskim

Pytana o to, jaki wpływ na polską kulturę będzie miała implementacja dyrektywy w sprawie prawa autorskiego i praw pokrewnych na jednolitym rynku cyfrowym, scenarzystka, przewodnicząca Gildii Scenarzystów Polskich Ilona Łebkowska powiedziała: "jest takie rozwiązanie, które zostało przyjęte przez Parlament w Unii Europejskiej (UE) w marcu 2019 r.". Wyjaśniła, że kraje członkowskie UE mają czas na implementację tej dyrektywy do czerwca 2021 r., ale "niestety, rząd polski zaskarżył tę dyrektywę do TSUE".

- Prawda jest taka, że w tej chwili - nie tylko w czasie pandemii, bo było to już wcześniej - olbrzymia część konsumpcji kultury i prezentacji kultury przede wszystkim przeniosła się do sieci. Korzystają na tym przede wszystkim wielkie koncerny, które mają platformy streamingowe, które mają serwisy typu Google, YouTube, Yahoo itd., w których prezentowane są utwory najrozmaitsze - muzyczne, audiowizualne - mówiła. 

- Problem polega na tym, że te koncerny czerpią z tego dochody, ponieważ te wszystkie utwory zamieszczane w Internecie, są z reguły obłożone reklamami i pożytki z tych reklam płyną dla tych koncernów międzynarodowych. Natomiast twórcy, którzy wygenerowali te utwory, którzy są ich autorami, których jest to pracą i źródłem utrzymania - z tego pieniędzy nie otrzymują" - wyjaśniła przewodnicząca Gildii Scenarzystów Polskich. 

Wykop Skomentuj20
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura