164 obserwujących
1965 notek
4755k odsłon
1732 odsłony

Prośba o pomoc i serce dla blogera @Siukum Balala

Wykop Skomentuj119

Motto: Widziały gały, kogo się czepiały (Krzysztof Pasierbiewicz, Echo24)

Ilustracja filmowa: https://www.youtube.com/watch?v=Sv7kbtQChJA  (polecam dźwięk na cały regulator i wersję pełnoekranową, a także proszę o zwrócenie uwagi, że ostatnie słowa tego filmu to: "myślisz, że możecie ich zatrzymać?"

W dniu dzisiejszym, znany i lubiany bloger Salonu24 niejaki @Siukum Balala, w notce pt. „Oda do salcesonu” – vide: https://www.salon24.pl/u/siukumbalala/1022316,oda-do-salcesonu , pisząc o boskim smaku staropolskiego salcesonu, owego nieziemskiego cymesu o smaku, który podlany kieliszeczkiem „czystej” przywraca wątpiącym pewność, iż życie potrafi być piękne, - nagle, ni z gruchy, ni z pietruchy, - do urokliwego tekstu wrzucił następujący akapit, cytuję:

My mamy nieco inną kulturę, my jesteśmy inni. Nie wartościuję ma się rozumieć tego czyja kultura lepsza, czyja wyższa, a czyja absolutnie elitarna. Myśmy zgubili gdzieś po drodze tę kulturę prostą, robotniczą, plebejską, wieśniaczą. Wstydzimy się disco polo, nie przyznajemy się do hołdowania prostej rozrywce. U nas kultura posadowiona musi być na poziomie wyższym. Folklor, tańce ludowe, wiejska zabawa to nie my. Mamy tych swoich poetów romantycznych. Tą wielką trójkę + C.K Norwid, którego nie zaliczam do w/w grona, ponieważ jego twórczość została zdeprecjonowana przez blogera echo 24…

Myślę tedy, że inteligentni czytelnicy Salonu24 zgodzą się ze mną, iż nasz sympatyczny kolega piszący pod nickiem @Siukum Balala, z bliżej nieznanych przyczyn dostał na moim punkcie fixum dyrdum i popadł w manię prześladowczą polegającą na urojeniu, iż ukrywam przed nim praprzyczynę sprawczą jego fiksacji, która tylko jemu jedynemu nie jest znana.

Więc jeśli mogę coś radzić naszemu koledze dotkniętemu rzeczonym nieszczęściem myślę, że pan @Siukum Balala winien bezzwłocznie się udać do stosownych specjalistów, - najlepiej karetką.

A może Państwo macie jakieś inne pomysły, w jaki sposób można mu pomóc w nieszczęściu?

Z góry dziękuję za okazanie wyrazów współczucia i dobrego serca dla owego dotkniętego złym losem nieszczęśnika.

A cha! Zapomniałem jeszcze dodać, że bardzo lubię salceson.

A teraz czas na powiedzenie kilku słów gorzkiej prawdy.

Tak. Tak. Dzisiejsza notka blogera @Siukum Balala jest niezaprzeczalnym świadectwem notorycznego hejterskiego łgarstwa rzeczonego blogera, który napisał, że „każdą” swoją notkę opatruję cytatem z Norwida, co jest oczywistą nieprawdą. Kto chce, może z łatwością sprawdzić, że @Siukum Balala w żywe oczy kłamie, bo wystarczy przeczytać przykładowo 50 moich ostatnich notek, żeby się o tym jego kłamstwie przekonać. Słowem, bloger @Siukum Balala dał kolejny dowód paskudnej manipulacji opartej na wierutnym kłamstwie, co nota bene jest charakterystyczne dla pisowskiej mentalności. Mentalności bolszewickiej, zasadzającej się na założeniu, że powtarzając ewidentne kłamstwa, nawet z pozoru niewinne, można przyprawić przyzwoitym ludziom negatywną gębę. I dlatego między innymi PiS krytykuję i nie chcę mieć z nimi nic wspólnego.

A teraz konkretnie.

Jak napisałem notkę pt. „Tomorrow belongs to me” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/971303,tomorrow-belongs-to-me , w komentarzach do tej notki, jedna z moim zdaniem najlepszych prawicowych blogerek na Salonie24 pisząca pod nickiem E.B. napisała, cytuję:
Dzisiaj Pan Krzysztof (Echo24)  jest po przeciwnej stronie i swoimi notkami wzbudza sprzeciw i oburzenie dawnych swoich sympatyków..."
Odpowiedziałem tedy rzeczonej blogerce, że właśnie w tym fundamentalnym nieporozumieniu jest pies pogrzebany. Bo ja, bez względu na to, kto rządził byłem zawsze tylko po jednej stronie, czyli po stronie Polski.

Dlatego za rządów Platformy Obywatelskiej napisałem ponad tysiąc, to nie pomyłka, ponad tysiąc notek bezlitośnie krytycznych wobec Donalda Tuska i jego rządu. Wtedy blogerzy i komentatorzy sympatyzujący z PiS-em na rękach mnie nosili, błędnie zakładając, że jestem pisowcem, którym nigdy nie byłem i nie będę, bo ja jestem i zawsze będę blogerem niezależnym od jakiejkolwiek partii politycznej, a celem mojej działalności blogerskiej była i zawsze będzie praca publicystyczna dla dobra Polski, a nie wysługiwanie się jakiejkolwiek partii politycznej. To wtedy powstała "Kawiarenka u pana Krzysztofa", jak sympatycy PiS-u mówili wtenczas pieszczotliwie o moim blogu.

Ale po zwycięskich wyborach 2015, kiedy PiS zrobił twarzą swych reform sądowych bezczelnego komucha Piotrowicza, a Jarosław Kaczyński tolerował skandalicznie prostackie wypowiedzi posłanki Pawłowicz o Unii Europejskiej, Jarosław Gowin w swej reformie szkolnictwa wyższego robił wszystko, żeby było tak jak było, a Zbigniew Ziobro, jeśli nie łamał, to obchodził prawo, - uznałem, że miarka się przebrała i zacząłem konsekwentnie i bezlitośnie krytykować Prawo i Sprawiedliwość, - dokładnie tak samo, jak niegdyś krytykowałem Platformę Obywatelską.

Wykop Skomentuj119
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura