168 obserwujących
2034 notki
4875k odsłon
2039 odsłon

Władek i Paulina Kosiniakowie znaleźli kod porozumienia ze zwaśnionym społeczeństwem

Władek i Paulina Kosiniakowie
Władek i Paulina Kosiniakowie
Wykop Skomentuj108

Ilustracja filmowa - vide: https://www.youtube.com/watch?v=HP__aD5lFh4 (zalecam rozpoczęcie oglądania począwszy od 51-szej minuty) UWAGA! Bez obejrzenia tej relacji filmowej, nie zrozumiecie Państwo w pełni przesłania niniejszej notki, a jak ją oglądniecie to uwierzycie, że w tej notce, ani trochę nie ściemniałem.

Na wstępie przypomnę Państwu zaskakująco dobry wynik Pawła Kukiza w wyborach prezydenckich 2015, który w I turze osiągnął wynik 20,8%, lecz, co ważne, stało się to dzięki głosom Polaków młodych i bardzo młodych, gdyż w grupie wiekowej 18-29 lat Kukiz osiągnął wynik aż 41,1% deklasując Dudę i Komorowskiego. Słowem, gdyby wtedy prezydenta wybierali tylko Polacy w wieku 18-29, to wybory wygrałby rockman Kukiz.

Dlaczego wówczas młodzi, dziś już o 5 lat starsi Polacy zagłosowali wtedy na Kukiza? Bo ich już kompletnie nie obchodzą spory polityczne między PIS-em i Platformą, a oni tę anachroniczną i nieżyciową paplaninę w wykonaniu PO-PIS-owych jajogłowych po prostu odrzucają, tak, jak organizm ciało obce. A prawda jest taka, że Kukiz w sposób "rewolucyjny", albo lepiej "ewolucyjny" radykalnie zmienił kody komunikowania się z ludźmi, czym trafił szczególnie w gusta młodego pokolenia, które porozumiewa się w języku dla zgredów niezrozumiałym. Bo młodzi chcą, żeby było krótko, zwięźle, na temat, dosadnie, zaś przekaz był zgodny z formami komunikacji, jakie oni preferują. I Kukiz wyrażał swoje myśli w takim właśnie opakowaniu. Bez trucia, marudzenia, doradzania, pouczania i moralizowania. Oni chcą żeby było szybko, migawkowo, z podaniem konkretów, zamiast fantasmagorycznych bajdurzeń. Więcej pisałem o tym w notce pt. „Sekret notowań Kukiza” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/637966,sekret-notowan-kukiza

Ten kazus Kukiza zauważył, przeanalizował i wyciągnął z niego odpowiednie wnioski Władysław Kosiniak-Kamysz, - i dlatego, chcąc zdobyć głosy młodych Polaków, gdyż wie, że to oni w dużej mierze zdecydują, kto wygra majowe wybory prezydenckie, - do tychże wyborów prezydenckich postanowił pójść razem z Pawłem Kukizem, od którego się wiele nauczył.

UWAGA! Wiadomość z ostatniej chwili. Paweł Kukiz właśnie ogłosił, że zakłada własną partię vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1024147,pawel-kukiz-tworzy-nowa-partie-jak-bedzie-sie-nazywala . Ale Lider ruchu Kukiz '15 podkreślił swoje poparcie dla kandydatury na prezydenta lidera PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Chciałbym jak najwyższego wyniku w najbliższych wyborach kandydata PSL, bo to jest jedyny kandydat, który oferuje pakiet obywatelski, którego ja w życiu nie odpuszczę – powiedział. Na gorąco powiem tylko, iż nos mi podpowiada, że Kosiniak wespół z Kukizem postanowili przewrócić PO-PIS-owy stolik, w czym, jeśli tak będzie, - będę im w miarę moich skromnych blogerskich możliwości z całych sił kibicował. Bo jest szansa, że Kukiz pociągnie za sobą Młodych i bardzo młodych, a Kosiniak nowoczesne środowisko wiejskie, które ze starą formułą PSL-u już nie ma nic wspólnego, bądź prawie.

I co?

Powtórzyła się historia z roku 2015. Bo z pewnością zauważyliście Państwo, z jaką furią atakują obecnie nie tylko Kukiza, ale także Kosiniaka-Kamysza i jego młodą żonę zarówno partia rządząca, jak opozycja, a także dziennikarze i telewizyjni celebryci związani z układem PO-PIS-owym. A dlaczego. Bo chcą, żeby było tak jak było, - i jak ognia się boją nowej jakości na polskiej scenie politycznej, jaką mogą stworzyć Władek i Paulina Kosiniakowie.

Tak. Tak. Mimo, że na pokaz starają się Kosiniaka deprecjonować, wyśmiewać i lekceważyć, - zarówno partia rządząca, jak partie opozycyjne widzą w rodzinie Władka i Pauliny Kosiniaków ogromne zagrożenie, a zajadłość, z jaką ich niszczą to świadectwo ich panicznego lęku, że Władek Kosiniak-Kamysz może rzeczywiście wygrać te wybory.

A boją się, dlatego, że wiedzą, iż to, co pokazali na swojej konwencji Władek i Paulina nie było udawane i na ich konwencji czuło się, że tę parę na całe życie połączyła wielka miłość, że są szczęśliwi sobą i nad życie kochają małą Zosię, która im się niedawno urodziła. Powiem więcej. Czuło się, że oni się tym swoim rodzinnym szczęściem chcą dzielić z innymi ludźmi, którym dobrze życzą, - w przeciwieństwie do pisowców i platformersów, którzy zawsze żyli wyłącznie dla siebie i pod siebie, a najmocniejszym uczuciem, jakie ich paradoksalnie łączyło była wzajemna nienawiść. Powiem jeszcze więcej. Czuło się, iż Paulina i Władek nie uważają się za ludzi lepszych od gorszej reszty, jak to jest w przypadku zarówno ludzi Tuska, jak Kaczyńskiego. I jeszcze więcej. Czuło się, że Władek i Paulina są przyjaźni wszystkim Polakom, że są to ludzie, którzy nie potrafią nienawidzić. Czuło się także, że ich wystąpienia nikt za nich nie wymyślił, nie skonfabulował. Czuło się, że Władek i Paulina sami zaprojektowali tę konwencję i programy ich ewentualnej prezydentury. Że kandydują do prezydentury, by upomnieć się o dobro wspólne, nie o swoje prywatne korzyści lub interes własnej partii, o której praktycznie nie mówili. Czuło się, że oni nie przesadzają, a prawda o doniosłości ich słów jest prawdą obiektywną, zaś zaprezentowane przez nich programy ich ewentualnej prezydentury mają swoje podstawy.

Wykop Skomentuj108
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka