196 obserwujących
2507 notek
5637k odsłon
  1399   0

Jeśli będę musiał wybrać między Kaczyńskim i Tuskiem, - z dwojga złego wolę Tuska

Pytacie Państwo, jak mogłem coś takiego napisać? No cóż, przyznaję ze wstydem, że wtedy jeszcze, jak życie pokazało naiwnie wierzyłem, że PiS przeprowadzi reformę sądownictwa w sposób cywilizowany i uczciwy.

Jednakże ani by mi wtedy nie przyszło do głowy, że PiS twarzą swej reformy sądowniczej zrobi prominentnego pezetpeerowskiego prokuratora Stanisława Piotrowicza, żeby było śmieszniej wyjątkowo łaskawego dla pedofilów, - który jako przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw człowieka zasłynął ze skandalicznego procedowania słynnych nocnych posiedzeń rzeczonej komisji obradującej w sprawach związanych z wydarzeniami związanymi z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz projektów pięciu uchwał o stwierdzeniu „braku mocy prawnej” uchwał w sprawie wyboru sędziów TK przez Sejm VII kadencji. O tym, co w tamtym czasie za przyzwoleniem Jarosława Kaczyńskiego wyprawiała posłanka Krystyna Pawłowicz nawet nie wspominam, bo się wstydzę. Zaś wydarzenia te sprawiły, że zacząłem traktować Prawo i Sprawiedliwość, jako partię niewiarygodną i „intelektualnie antyestetyczną”, a moja wiara w dobrą zmianę poczęła topnieć, jak niegdysiejsze śniegi. Pominę także milczeniem, co zrobiono z Sejmu RP oraz Sądu Najwyższego.

Nigdy bym jednak nawet nie pomyślał, że Ministerstwo Sprawiedliwości w rządzie Mateusza Morawieckiego zagrozi profesorom Uniwersytetu Jagiellońskiego pozwaniem do sądu, za opracowanie krytycznej ekspertyzy do nowelizacji Kodeksu karnego, - i tylko z obawy przed konsekwencjami prawnymi nie powiem, z czym mi się to kojarzy.
Wierząc, że PiS przeprowadzi reformę w sposób uczciwy obdarzyłem ich kredytem zaufania i niestety zostałem oszukany narażając na uszczerbek swoją godność i prestiż nauczyciela akademickiego.
I to, nie waham się użyć tego określenia draństwo PiS-u sprawiło, że jako emerytowany nauczyciel akademicki z blisko czterdziestoletnim stażem oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa, w imię poszanowania zasad kodeksu etycznego nauczyciela akademickiego musiałem z własnej woli przeprosić Radę Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego za to, co napisałem w notce pt. „Różowy matecznik” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/963899,przepraszam-rade-wydzialu-prawa-i-administracji-uniwersytetu-jagiellonskiego , bo gdybym wiedział, w jaki sposób PiS będzie wdrażało swą "reformę" sądownictwa z pewnością bym tego tekstu nie napisał w takiej formie.

Pragnę także oświadczyć, że w pełni zgodziłem się ze stanowiskiem profesorów Prawa UJ, że działania MS godzą w wolność prowadzenia badań naukowych. Powiem więcej. Przyznałem im rację, iż jest to bezprecedensowy skandal! Zaś tego, co obecnie wyprawia Minister nauki i Szkolnictwa Sławomir Czarnek nie komentuję, bo się palę ze wstydu.

Za swoich rządów Platforma Obywatelska narobiła wiele dziadostwa i napisałem wtedy ponad tysiąc notek na ten temat. Ale nigdy by się nie odważyli na bezpardonową aneksję najważniejszych państwowych urzędów. I dlatego właśnie, jak, co nie daj Boże nie będę miał innego wyboru niż Tusk, albo Kaczyński, - z bólem serca wolę Tuska.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Lubię to! Skomentuj35 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka