189 obserwujących
2428 notek
5504k odsłony
  1349   1

„Żydom wolno więcej”, także na S24. Słowo do notki Pawła Jędrzejewskiego

Kraków 2014. Profesorowie Andrzej Zoll i Jan Woleński na Kongresie Kultury Akademickiej na UJ. Fotografia pochodzi z porlalu kongresowego.
Kraków 2014. Profesorowie Andrzej Zoll i Jan Woleński na Kongresie Kultury Akademickiej na UJ. Fotografia pochodzi z porlalu kongresowego.

W moim zdaniem znakomitej notce pt.”„Żyd z pieniążkiem " ma zniknąć z Krakowa ”, pan Paweł Jędrzejewski napisał między innymi, cytuję:

Nigdzie i nigdy na świecie, nawet w Izraelu, wizerunek Żyda - obraz lub rzeźba - nie był traktowany, jako znak-symbol szczęścia, powodzenia, sukcesu. Tak jest od kilku dziesięcioleci tylko w jednym miejscu na ziemi: w rzekomo antysemickiej Polsce. Kulturowy fenomen. Postać brodatego, ubranego w tradycyjny strój, najczęściej starszego, poważnego Żyda, bez cech karykaturalnych, wzbudzającego szacunek - pochylonego nad monetami lub trzymającego w dłoni pieniądz - funkcjonuje jako talizman gwarantujący finansowy sukces. Jest to tzw. "Żyd z pieniążkiem". Niezwykła sprawa: "Żyd na szczęście"! Jak czterolistna koniczyna, podkowa lub bocianie gniazdo.
Miasto Kraków właśnie uznało że "Żyd z pieniążkiem" to antysemityzm. Ponieważ miasto nie ma prawa zabronić sprzedaży obrazków lub figurek Żydów, zapowiada stosowanie innych metod, żeby wprowadzane przez Kraków bezprawie udawało, że jest zgodne z prawem. W Gazecie Wyborczej czytamy, że "w nowych umowach z najemcami, np. prowadzącymi stoiska w Sukiennicach, Kraków będzie zastrzegał, że w asortymencie nie powinny pojawiać się figurki Żyda z pieniążkiem".
Jest to efekt działania histerycznych nadgorliwców - zarówno żydowskich jak i polskich (…)
Wszyscy znający realia życia w Polsce wiedzą, że Żydom żyje się w Polsce dokładnie tak jak wszystkim obywatelom. Nie ma żadnych różnic. Natomiast, w porównaniu z resztą Europy, Żydom żyje się bezpieczniej niż we Francji, Niemczech, USA czy Wlk. Brytanii (…).
W Polsce nie ma agresywnych przejawów antysemityzmu, ofiarą histerycznej nadgorliwości pada więc ten symbol powodzenia, bo histerycy nie mają nic "lepszego". Podobnie jak z braku konfliktów rasowych, ofiarą nadgorliwców "od rasizmu" pada wiersz Juliana Tuwima "Murzynek Bambo".
Ten sam mechanizm: trzeba za wszelką cenę udowodnić, że w Polsce szaleje jadowity antysemityzm. I dochodzi do oczywistych absurdów: według tych oskarżeń, do których miasto Kraków przykłada rękę, Polacy-antysemici tak bardzo nienawidzą Żydów, że aż ... wieszają w swoich domach obrazki Żydów "na szczęście".
W efekcie tego szaleństwa następuje porażająca dewaluacja i trywializacja pojęcia antysemityzmu, bo gdy oskarżenia o antysemityzmem są aż tak BZDURNE, to antysemityzm zaczyna być uważany za BZDURĘ…
”, koniec cytatu.

Mój komentarz:

Pytacie Państwo skąd w tytule mojej notki znalazła się fraza „Żydom wolno więcej ” użyta w kontekście portalu Salon24? Już wyjaśniam.

Moim zdaniem pan Paweł Andrzejewski w swojej świetnej notce pominął problem zachowań Żydów noszących znamiona filosemityzmu, momentami o zabarwieniu anty-polskim.

Stali czytelnicy Salonu24 doskonale wiedzą, że z przykładem takiego zachowania na tym portalu mamy do czynienia w przypadku piszącego na S24 przemiennie pod nickami: @Janhenryk lub @henrykjan emerytowany profesor UJ pochodzenia żydowskiego o pezetpeerowskim rodowodzie i wieloletni prezydent żydowskiej Loży Polin, używający zależnie od potrzeb dwóch nazwisk: Jan Woleński lub Jan Hertrich-Woleński, który od kilku lat stosuje uporczywy trolling o znamionach stalkingu wobec blogera @Echo24 podpisującego swoje notki autentycznym imieniem i nazwiskiem (Krzysztof Pasierbiewicz).

Profesor Jan Woleński przy każdej możliwej okazji w dyskusjach pod notkami blogerów piszących na Salonie24 szkaluje rzeczonego blogera Echo24 uciekając się do paskudnych i kłamliwych pomówień i insynuacji pod jego adresem, podrywając jego autorytet jako blogera, naukowca i autora książek, a także atakując jego rodzinę, kwestionuje piękną kartę niepodległościową jego Ojca Akowca – vide: https://katalog.bip.ipn.gov.pl/informacje/143605 , który nota bene ryzykując życiem ratował zdrowie i życie Żydów więzionych w hitlerowskim obozie śmierci Auschwitz-Birkenau – vide: https://www.wikiwand.com/pl/Micha%C5%82_Pasierbiewicz . Przez ostanie kilka lat, profesor Jan Woleński tego typu oszczerstw, insynuacji i pomówień pod adresem blogera Echo24 napisał na Salonie24 setki, jeśli nie tysiące.

Redakcja Salonu24 na to nie reaguje i dobrze, bo mamy demokrację i każdemu wolno na Salonie24 pisać to, co chce.

Ale gdyby bloger Echo24 postępował identycznie w stosunku do profesora Jana Woleńskiego, to niejako z automatu zostałby okrzyknięty antysemitą i, kto wie jakby się to skończyło, - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/503363,czolowy-anty-lustrator-uj-pozywa-prawicowego-blogera .Dlatego w tytule umieściłem frazę „Żydom wolno więcej ”. A tu więcej szczegółowych informacji, jakie podałem na spotkaniu z profesorem Franaszkiem UJ w krakowskiej Księgarni Gazety Polskiej - vide: https://www.youtube.com/watch?v=0Dslj7ACDTg (fragment od 17’ do 33’).

Lubię to! Skomentuj44 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura