Właśnie skończyłem oglądać wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego na konwencji wyborczej PiS w Warszawie.
Długo się zastanawiałem, jak skomentować to dziejowe wystąpienie pana Prezesa obwieszczające ciemnemu ludowi, iż w Polsce jest świetnie, a będzie jeszcze cudniej!
Powiem tylko, że pan Prezes naobiecywał „użytecznym idiotom” partii, którą ktoś kiedyś dla żartu nazwał (Sic!) „Prawem” i „Sprawiedliwością”, - że jak tylko PiS wygra wybory na wierzbach wyrosną gruszki, jakich jeszcze świat nie widział. Będzie 800 PLUS, darmowe leki i autostrady za friko! Jak Boga kocham, - naprawdę tak powiedział!
Niestety nie potrafię wiernie odmalować piórem atmosfery dzisiejszego exposé nowogrodzkiego Mesjasza narodów Europy.
Powiem tedy tylko, że panu Prezesowi najwyraźniej podwiało pod pięty, co sprawiło, iż złapał noszenie i po prostu odleciał.
Szczęśliwym trafem znalazłem utwór muzyczny który znakomicie oddaje ten lot Jarosława, - posłuchajcie Państwo proszę:
https://www.youtube.com/watch?v=ucrKUO9FVfY
(polecam dźwięk na full i wersję pełnoekranową)
Niewyrobionym muzyczne wyjaśniam, iż jest to słynny „lot trzmiela” z pierwszej odsłony trzeciego aktu opery Nikołaja Rimskiego-Korsakowa "Bajka o carze Sałtanie".
I git malina!
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)
Najtrafniejszy komentarz:
@skamander [14 maja 2023, 18:04]
Panie Krzysztofie, ten pisowski kongres przypomniał mi spędy partyjne za rządów Gomułki, bo już za Gierka przekaz na takich spędach był bardziej ważony. Za Gomułki ciągle Partia i Naród szły w stronę postępu tak ideologicznego, jak i postępu gospodarczego. Ale zawsze dla tego tandemu ktoś złośliwie podstawiał nogę. Raz to była amerykańska stonka a drugim razem hordy szpionów Adenauera. I ciągle byliśmy na przedzie, chociaż ciągle musieliśmy kogoś doganiać. To wtedy złośliwi mówili, że „Polska stoi nad przepaścią, ale my, Partia, odważnie zrobimy krok do przodu”. Dzisiaj podobne pohukiwania też się odzywają. Z jednej strony chwalenie się tym, że jakaś niemiecka gazeta napisała, że Polska będzie mocarstwem militarnym w Europie i jednocześnie na teren Polski spada rosyjska rakieta mogąca przenosić ładunki nuklearne. Nikt jej nie szuka przez prawie 5 miesięcy, a przecież nikt w tym czasie nie wie, co ta rakieta posiada w swojej głowicy? Już pomijam ładunek atomowy, ale przecież mogłaby to być jakaś tajna broń bakteriologiczna i ładunek tego rodzaju już dawno mógłby zakazić dużą część polskiego terytorium. A dzisiaj pan Rzecznik z PiS ogłasza w programie „Kawa na Ławę”, że przecież wszystkim wiadomo, że taką rakietę nie można zestrzelić, bo to jest zbyt krótki okres czasu. To w takim razie na cholerę wydawać setki miliardów dolarów na zbrojenie, jeśli to nie będzie skuteczne wg Rzecznika Rządu?!



Komentarze
Pokaż komentarze (32)