Choć wierzyć się nie chce mamy sześć medali olimpijskich w Soczi!!!
Ale w życiu nic nie ma za darmo, a ci heroiczni sportowcy musieli za te kilka gramów kruszcu zapłacić golgotą ciężkiej pracy, nigdy nie policzonych wyrzeczeń, krwawego potu, a nierzadko alienacją.
Ale ta samotność długodystansowca była ich świadomym wyborem, bowiem ci z natury odważni i nieustępliwi ludzie mieli charaktery zbyt harde, by się dać oprawić w za ciasne dla nich ramy standardowych konwenansów, którymi buńczucznie gardzili stawiając sobie za cel olimpijski triumf.
I choć byli ubożsi od innych w codzienne radości mieli się za bogaczy, gdyż w głębi duszy czuli, że skarbu życia przebytego pięknie nikomu odebrać nie sposób.
Justyna Kowalczyk, Kamil Stoch i Zbigniew Bródka to ludzie, którzy na olimpiadzie w Soczi doświadczyli, iż mimo morderczych treningów, bolesnych kontuzji i chwil załamania życie jednak potrafi być piękne.
Ale nie zapominajmy, że tym ich szczęściem podzielili się z nami, bo dziś cała Polska płakała z radości.
Dziękujemy Wam kochani! Ze łzami w oczach! Niech Wam Pan Bóg da dużo zdrowia i wszelakiej pomyślności!
Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)


Komentarze
Pokaż komentarze (6)